09-03-2010
AAA |
Ocena: 1  0 głosów
Opętani recenzja filmu
W kinowym horrorze już od kilku lat panuje prawdziwa moda na odświeżanie klasycznych pozycji. Wytwórnie filmowe coraz częściej bombardują nas kolejnymi wersjami, dobrze znanych nam już produkcji.

materiał promocyjny

Obok Wesa Cravena („Wzgórza mają oczy”, „Ostatni Dom po Lewej”) i Johna Carpentera („Mgła, „Halloween”) niekwestionowanym liderem pod względem ilości remaków jest George Romero, którego filmografia jest wspaniałą pożywką dla żądnych horrorowych rebootów hollywoodzkich producentów. Jego „Noc, Świt i Dzień Żywych Trupów” doczekały się już kilku odsłon, dając m.in przepustkę do wielkiej kariery Zackowi Snyderowi oraz możliwość zaprezentowania swojego reżyserskiego kunsztu Tomowi Saviniemu. Czy po nowej wersji „Szaleńców”, zrealizowanych przez Romero w 1973 roku, do tego chlubnego grona zaliczymy twórcę przygodowej „Sahary” - Brecka Eisnera?

„Opętani” opowiadają znaną z oryginału historię małego amerykańskiego miasteczka, którego zapasy wody pitnej zostają przypadkowo zainfekowane tajemniczym wirusem, wywołującym u zarażonych nim osób maniakalne napady niekontrolowanej wściekłości.  W krótkim czasie, spokojne miasteczko zamienia się w prawdziwą strefę walki, kiedy do akcji wkracza, próbujące zresztą zatuszować całą sprawę, wojsko.  W takiej właśnie sytuacji poznajemy głównego bohatera filmu, szeryfa Davida Duttona (Timothy Olyphant), który wraz ze swoją ciężarną żoną Judy (Radha Mitchell) oraz garstką ocalałych z osób, próbuje na własną ręke wydostać się ze skażonego wirusem szaleństwa obszaru.

Breck Eisner, wspomagany przez autorów scenariusza - Scotta Kosara i Ray’a Wrighta oraz samego Georga Romero, który zasiadł na stołku producenta, wyszedł ze starcia z kultową - wśród fanów gatunku pozycją - obronną ręką. Obraz twórcy „Sahary” to nieźle zrealizowany film grozy, który dzięki szybkiej akcji sprawi, że podczas seansu zdarzy się wam kilkakrotnie podskoczyć w kinowym fotelu.  Realizując film, Eisner zdecydował na zmianę perspektywy, z której możemy śledzić wydarzenia. W oryginale Romero, akcję obserwowaliśmy zarówno z perspektywy mieszkańców miasteczka, jak i z przeprowadzającego kwarantannę wojska. W swoim filmie, reżyser ogranicza się tylko do garstki ocalałych, co dzięki niezłym kreacjom aktorskim Timothy Olyphanta, Radhy Mitchell, a w szczególności Joe Andersona, okazuje się świetnym posunięciem. Na plus należy również uznać świetnie skomponowaną ścieżkę dźwiękową, a także umiejętne budowanie napięcia, czego ozdobą jest mrożąca krew w żyłach scena, rozgrywająca się w przydrożnej myjni samochodowej.

Film nie ustrzegł się jednak kilku rażących błędów. Końcowy efekt systematycznie budowanych scen napięcia jest nie raz rujnowany słabym dialogiem, bądź zupełnie pozbawioną logiki sceną. Szczytem tego jest finał filmu, który mógłby być znacznie lepszy, gdyby Eisner zdecydował się zakończyć opowieść, równie mocnym akcentem, z jakim ją rozpoczął.  Reżyserowi nie udało się także uciec  od powtórzeń.  Zaskakujące ujęcia, które na początku filmu straszą, po godzinie stają się lekko przewidywalne. Na szczęście, nie ma ich zbyt wiele, dzięki czemu produkcja nawet na kwadrans przed końcem, wciąż potrafi czymś zaskoczyć.

Nowa wersja „The Crazies” to sprawnie zrealizowany, nowoczesny horror. Nie jest to rewolucyjna produkcja na miarę remaku „Świtu Żywych Trupów” czy brytyjskiego „28 dni później”, ale nieźle wypada na tle obecnych produkcji spod znaku kina grozy - unikając przy tym wyraźnego eksploatowania niepotrzebnej brutalności i elementów gore.  Mimo kilku wyraźnych wad, film wywiązuje się ze swojego podstawowego zadania - potrafi przestraszyć.  Nie jest to obraz, na którym będziecie siedzieli na krawędzi fotela, obgryzając z nerwów paznoknie. Jest to produkcja, która oferuje chwilowe skoki ciśnienia, dawkę humoru i szczyptę absurdu, których w pozbawionym nowych pomysłów filmowym horrorze nigdy za wiele.

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiedeńska scena kulturalna wzbogaciła się o nowy festiwal – LET’S CEE Film Festival. Jego pierwsza edycja rozpoczyna się już 28. maja 2012 r.  >>

Niedziela była ostatnim dniem 15. Festiwalu Filmów Kultowych. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Czy młoda kobieta miała szanse na odniesienie sukcesu zawodowego, której młodość przypadła na początek XX, czyli okres emancypacji? Film „Coco Chanel” daje odpowiedź na to i wiele innych pytań dotyczących znakomitej projektantki. >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

Kiedy cywilizacja niemal w całości przestaje istnieć, nie widać słońca skrytego pod gęstą powłoką chmur a zwierzęta wyginęły, budzą się w ludziach najdziksze instynkty. Jak przetrwać, kiedy każdy może okazać się kanibalem? >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS