W 1958 roku w pewnej szkole została zakopana kapsuła czasu z kopertami. Dzieci malowały swoje wizje przyszłości, aby kolejne pokolenia mogły się z nimi zapoznać. Za 50 lat otworzono ją. Co kryje? Owszem, rysunki, ale nie tylko. Mała dziewczynka napisała ciąg liczb. Co oznaczają? To pytanie zadaje sobie ojciec dziecka, do którego trafiła koperta od Lucindy Embry. Głównym bohaterem jest John Koestler. Z wykształcenia fizyk, sam wychowuje dziecko. Jego żona zginęła rok wcześniej w pożarze. Po kilku nieprzespanych nocach, dochodzi do wniosku, że pozornie nie mające sensu liczby tworzą daty. Przekonuje się o tym na własnej skórze, kiedy widzi spadający samolot. Cudem uchodzi z życiem. Forma jest prosta: dzień-miesiąc-rok-liczba zabitych-współrzędne tragicznego miejsca. Dzieli się tą informacją z przyjacielem. Nie wierzy mu. Z badań nad znaleziskiem wynika coś jeszcze. Prowadzą one do wniosku, że koniec świata jest bliski, a bohater i jego syn mają w jakiś sposób przyczynić się do apokalipsy. John jednak na tym nie przestaje. Odszukuje nauczycielkę Lucindy. Kobieta jest zaskoczona wizytą, ale rozmawia z nim. Niestety nie wnosi do fabuły wielu informacji. Dowiadujemy się jedynie, że Lucinda zmarła dawno temu. Dopiero spotkanie z jej córką jest przełomowe. Co prawda, z trudem, ale opowiada o swojej matce. Jest bardzo tajemnicza, nie chce wspominać okresu dzieciństwa, twierdzi, że matka była szalona. Nie przyjmuje także do wiadomości nowości na temat swojej rodziny. Jednak Diana Wayland, ma córkę- Abby. Losy tej dwójki oraz głównych bohaterów w zaskakujący sposób są pokrewne. Przypadek? Otóz nie. W tym filmie nic nie dzieje się bez przyczyny. Zagdka, którą rozwiązuje John to
tajemnica rodziny Diany, ale także jego. Bowiem Abby i Caleb zostali wybrani przez Szepczących, aby dalej rozpowszechniać tą zagadkę.
Gdy reżyser konstruuje na ekranie thriller z Wielką Tajemnicą, punktowany tylko obrazami katastrof, "Zapowiedź" trzyma widza za gardło. To film tani, jak na współczesne możliwości Hollywood (kosztował "tylko" 50 mln dolarów). Jestem zdania, że owa produkcja jest naprawdę przyzwoita. Dużą rolę odgrywa w niej muzyka. Wprowadza ona napięcie, tak ważne przy takim dziele. Scena, w której rozbija się samolot, od momentu, kiedy pojawia się on na ekranie aż do jej końca, została nakręcona jako jedno ujęcie.
"Zapowiedź" nie zbiera zbyt wiele laurów. Jednak w bieżącym roku film został nowinowany do nagrody Saturn - za najlepszy film science-fiction. Film reżysera kinowego hitu „Ja, robot”. Rewelacyjny, nakręcony z rozmachem thriller z genialną rolą Nicolasa Cage’a. Film, na którym widz paradoksalnie najbardziej będzie się bał wiedzy o tym, co się wydarzy. Pojawia się jednak pytanie - czy zawsze wiedza jest na tyle cenna, aby z niej korzystać? Może warto puścić wodze fantazji i iść na całość? A może jednak czasami odpuścić? Odpowiedzi na te wszystkie pytania otrzymamy po obejrzeniu tej produkcji. Zachęcam do tego.








więcej »




























