01-03-2010
AAA |
Ocena: 4.2  5 głosów
Alicja w Krainie Czarów recenzja filmu
Dawno nie widziałem tak dużej dawki schizofrenii, jak w "Alicji w Krainie Czarów". Timowi Burtonowi znowu się udało. Po raz kolejny przeniósł widza w świat kuriozalnych wariacji oraz niepohamowanej imaginacji!

materiał promocyjny

"Alicja w Krainie Czarów" została oparta na książce o tym samym tytule, która została napisana przez Lutwidge′a Dodgsona oraz opublikowana w 1865 roku. Powieść, jak twierdzą krytycy, jest pierwszym takim przypadkiem w piśmiennictwie, że w jednym tekście zawarta jest zarówno wersja dla dzieci, jak i dorosłych. Ukrywający się pod pseudonimem Lewis Carrol, wykładowca matematyki, ukrył w swoim niezwykle zakręconym utworze mnóstwo symboli, ideologii, a także wątków nawiązujacych do swojego życia czy doświadczeń.

Zarówno powieść, jak i ekranizacja pełna jest niezwykle czarodziejskich, przy czym dziwacznych wydarzeń. Tim Burton wydaje się być idealnym reżyserem do tego rodzaju adaptacji. Mimo, że praktycznie każdy z nas zna fabułę, która - przypomnę - jest trochę zmieniona w filmie. Według mnie dodaje to tylko smaku tejże produkcji.

Alicja pochodzi z dobrego domu, a jej ojciec jest angielskim przedsiębiorcą. Pewnego razu, dziewczynka podąża za białym królikiem w kamizelce, który sprowadza ją do dziwnej nory. Tam wypija eliksir z napisem "wypij mnie", sprawiający, że się zmniejsza. W celu dostania sie do małych drzwiczek zjada ciastko z napisem "zjedz mnie", dzięki któremu zdobywa klucz i wchodzi do krainy, gdzie sen łączy sie z jawą, zaś słowo baśn nabiera zupełnie nowego znaczenia.

Ekranizacja jest niezwykle czarującą opowieścią, która niestety (jak większość produkcji Burtona) nie trafi do najmłodszej rzeszy widzów. Baśń już dawno wróciła do swojego dawnego pierwowzoru, czyli przestała być na nowo historią dla dzieci. Filmy takie jak "Labirynt Fauna", "Gdzie mieszkają dzikie stwory" czy "Parnassus" udowadniają, że najmłodsi widzowie zostali odcięci od filmowej fantastyki, lecz jednak można dojrzeć w tym pozytywne aspekty. Dzięki temu filmowi bowiem ten gatunek wychodzi na zupełnie inny poziom. Świat przedstawiony w produkcji Tima Burtona jest mroczny, dziwny, a wręcz chory oraz szaleńczo niebezpieczny. Mieszkają w nim zarówno straszne, jak i niezwykle pociągajace postaci. Szalony Kapelusznik czy Kot z Cheshire sprawiają, że nasze serce drga, a dusza chce nawet opuścić ciało. A propos Kota - reżyser nadał mu kapitalną charakterystykę "wszechmogącego".

Gra aktorska nie wymaga większego komentarza, gdyż jest prawdziwym majstersztykiem, dopieszczonym ponadto elektryzujacą i niespokojną muzyką, skompnowaną przez genialnego Danny′ego Elfmana. Oglądając "Alicję w Krainie Czarów" miałem wrażenie, że przy tym filmie Doktor Parnassus czy Joker (z całym szacunkiem do tych postaci, gdyż naprawdę je uwielbiam), to po prostu nieco podchmielone błazny. Wersję Burtona bowiem da się w pełni zrozumieć, przy czym - podczas śledzenia tego widowiska - można chwilami poczuć się zupełnie tak, jakbyśmy zostali wprowadzeni przez reżysera w tajemniczy trans.

Piękna, wręcz urzekająca, zaczarowana i kompletnie zakręcona produkcja, która w tym roku jest na liście: "definitely must see!".

 

Recenzja autorstwa Filipa Jalowskiego dostępna jest tutaj.


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiedeńska scena kulturalna wzbogaciła się o nowy festiwal – LET’S CEE Film Festival. Jego pierwsza edycja rozpoczyna się już 28. maja 2012 r.  >>

Niedziela była ostatnim dniem 15. Festiwalu Filmów Kultowych. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Czy młoda kobieta miała szanse na odniesienie sukcesu zawodowego, której młodość przypadła na początek XX, czyli okres emancypacji? Film „Coco Chanel” daje odpowiedź na to i wiele innych pytań dotyczących znakomitej projektantki. >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

Kiedy cywilizacja niemal w całości przestaje istnieć, nie widać słońca skrytego pod gęstą powłoką chmur a zwierzęta wyginęły, budzą się w ludziach najdziksze instynkty. Jak przetrwać, kiedy każdy może okazać się kanibalem? >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS