14-02-2010
AAA |
Ocena: 4.25  8 głosów
Wciąż ją Kocham recenzja filmu
Nie mam wprawy w tego typu recenzjach, a od czasów „Miasta Aniołów” nie widziałem filmu z tegoż gatunku, który naprawdę przyciągnąłby moją uwagę. Szczerze przyznaję, że po zobaczeniu trailera „Dear John” stwierdziłem: muszę zobaczyć tę produkcję.

materiał promocyjny

I całe szczęście, że ta myśl przyszła mi do głowy, bo „Dear John”- czy jak kto woli „Wciąż ją kocham”- to nietypowa, niezwykła oraz poruszająca historia, na którą może wybrać się każdy. Film jest adaptacją książki słynnego pisarza Nicholasa Sparksa, którego powieści były już filmowane. Są to m.in. „Night In Rodanthe” czy „A Walk To Remember”. Również tym razem zarówno Sparks, jak i reżyser Hallstrom („Co gryzie Gilberta Grape’a?”, „Casanova”) pokazują, że mimo wszystko silne uczucie wymaga pracy oraz dbałości, bo są na świecie rzeczy, które potrafią zniszczyć nawet tak piękne rzeczy.

John Tyree to chłopak, który przez życie szedł praktycznie zawsze pod górę. Bez matki, wychowywany przez ojca, z którym prawie w ogóle nie rozmawiał, nie raz nie mógł ustrzec się od życiowych pomyłek. Wdając się w bójki, z których trzeba przyznać często wychodził cało, zdobył miano miejscowego zabijaki. Jego natura trochę się zmieniła, kiedy postanowił dołączyć do sił specjalnych Stanów Zjednoczonych. Wypuszczony, na przepustce spotyka na molo dziewczynę, która dzięki przypadkowi zacznie się z nim zaprzyjaźniać. John ma tylko dwa tygodnie, a nowo poznana Savannah również wkrótce wyjeżdża do szkoły. Z biegiem czasu, bohaterowie zakochują się w sobie bez pamięci. Gdy wszystko zdaje się być w jak najlepszym porządku (przyrzekają sobie, że poczekają na siebie, kiedy John wyjeżdzie na roczną służbę), w wyniku kłótni Tyree wraca do starych przyzwyczajeń i sprowokowany na plaży- kładzie bez problemu trzech przyjaciół dziewczyny. Na szczęście, tuż przed wyjazdem młodego żołnierza wszystko udaje się wyjaśnić. Przez dwanaście miesięcy między chłopakiem i dziewczyną dochodzi do częstej wymiany korespondencji, która sprawia, że mogą przetrwać nawet najcięższe chwile. Rok mija błyskawicznie. John może wrócić do rodzinnego Charleston. Niestety, na jego drodze znów stanie obowiązek służby krajowi, gdyż w Nowym Jorku dochodzi do zamachu na World Trade Center. Mimo uprzedzeń, zakochani jeszcze raz obiecują zaczekać na siebie. Wkrótce jednak John dowiaduje się, że serce dziewczyny nie płonie już dla niego tak jak dawniej. Problemy zaczynają narastać, listy praktycznie nie docierają, a frustracja Johna doprowadza do tragedii na polu walki...

„Wciąż ją kocham” to piękna, wzruszająca, momentami straszna i niesamowita opowieść o tym, że miłość do kraju, ojczyzny czasami staje na pierwszym miejscu. Jaką podjąć decyzję, kiedy obowiązki wymagają od nas tak dużego poświęcenia, że odstawiamy na drugie miejsce nie tylko nasze uczucia, ale także najbliższe nam osoby? Czy nasza połówka będzie w stanie wytrzymać to, że nie będzie mogła się nami podeprzeć w najtrudniejszych chwilach? Film jest bardzo dobrze zrealizowany, a Hallstrom świetnie dobrał obsadę. Zarówno Tatum, do którego mam osobistą sympatię, jak i Amanda Syfried kreują swoje postaci w sposób wręcz znakomity. Wprawdzie produkcja siada trochę na sile wraz ze zbliżaniem się do finału, ale mimo wszystko uważam ją za najlepszą historię  tego gatunku ostatnich lat. Posiada cechy zarówno standardowego wyciskacza łez, jak i dramatycznej opowieści z rodzaju „Grey’s Anatomy”. Polecam wszystkim, szczególnie w Walentynki, bo w ten dzień nie ma za dużo filmów na takim poziomie, a każdy wrażliwy człowiek zauważy w „Dear Johnie” na pewno nie tylko cząstkę siebie, ale również opowieść z należycie wykorzystanym dużym potencjałem.

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiedeńska scena kulturalna wzbogaciła się o nowy festiwal – LET’S CEE Film Festival. Jego pierwsza edycja rozpoczyna się już 28. maja 2012 r.  >>

Niedziela była ostatnim dniem 15. Festiwalu Filmów Kultowych. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Czy młoda kobieta miała szanse na odniesienie sukcesu zawodowego, której młodość przypadła na początek XX, czyli okres emancypacji? Film „Coco Chanel” daje odpowiedź na to i wiele innych pytań dotyczących znakomitej projektantki. >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

Kiedy cywilizacja niemal w całości przestaje istnieć, nie widać słońca skrytego pod gęstą powłoką chmur a zwierzęta wyginęły, budzą się w ludziach najdziksze instynkty. Jak przetrwać, kiedy każdy może okazać się kanibalem? >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS