14-02-2010
AAA |
Ocena: 1  0 głosów
Gigantyczny recenzja filmu
„Gigantyczny” to film nieznany szerszej publiczności. Szczególnie w Polsce, gdzie nawet nie miał premiery. O jego reżyserze- Mattcie Aseltonie również niewiele wiadomo. A szkoda...

materiał promocyjny

Czy zakochane pary powinny go obejrzeć w walentynkowy wieczór? A to już zależy od pary. Bo to niby jest komedia romantyczna- właśnie... niby. Z komedią „Gigantyczny” ma jednak niewiele wspólnego, bardziej z miłością. W największym stopniu jest to obraz refleksyjny i niejednoznaczny. Bardzo urzekła mnie w tym filmie główna para aktorska- Zooey Deschanel oraz Paul Dano. Charakterystyczne osobowości. Zooey, znana ze swej charyzmy i kobiecej wolności, zaistniała w „500 dni miłości”, natomiast Dano dał się nam poznać jako skryty w sobie introwertyk w „Małej Miss”.

„Gigantyczny” to z pozoru mieszanina dziwnych i niezwiązanych ze sobą pomysłów. Zależy jak na ten film spojrzymy. Od razu wybijmy sobie z głowy sny o komedii romantycznej, nie jest to również wzniosły romans, bardziej komediodramat na tle miłosnym, ale też nie do końca. Chyba najlepsze są właśnie filmy niejednoznaczne. Choć trzeba przyznać, że istnieje bardzo cienka granica między niejednoznacznym pięknem, a  przerostem formy nad treścią. To właśnie zarzuty wobec „Gigantycznego”- że o niczym nie opowiada w sposób spójny, jest nielogiczny, zupełnie oderwany od rzeczywistości.

Istotną próbą dla widza jest wątek bezdomnego, którego gra Zach Galifianakis. Dla opornych wydać może się on głupi i niespójny, lecz w jakiś sposób odzwierciedla  wewnętrzne lęki bohatera, które cały czas za nim podążają. Nagłe zniknięcie bezdomnego, można również interpretować jako zwiastun spełnienia oraz szczęścia dla Briana (bohatera). Jest to jednak subiektywna wizja, jedna z wielu możliwych.

W „Gigantycznym” jest jednak wiele scen niepotrzebnych. Wątek ojca Briana wydaje się być trochę wyolbrzymiony i zbyt sarkastyczny. Reżyser chciał pewnie tym samym scharakteryzować główną postać jako totalnego odmieńca rodziny i przez to trochę odszedł od konwencji.

Nawiązując do bohatera- jest on człowiekiem samotnym. Sprzedaje materace oraz łóżka, żyje beztrosko, a jego jedynym życiowym celem (od czasów dzieciństwa) jest adopcja chińskiego dziecka. W końcu sam przestaje wierzyć, że to marzenie się spełni, bo czas mija, a Brianowi przybywa lat. Poza tym jest kawalerem bez  perspektyw. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Happy (swoją drogą fantastyczne imię). Kobieta od początku jest inna. Wskazuje na to choćby scena, kiedy przychodzi do sklepu Briana w celu odebrania łóżka, które kupił jej ojciec i... zasypia na nim budząc się kilka godzin później. Para czuje do siebie chemię, lecz wszystko rozgrywa się w szalenie niekonwencjonalny sposób. Happy bowiem nie jest odpowiedzialna, nie wiadomo gdzie pracuje, ile zarabia i czy w ogóle zarabia. Ma dzianego, chorobliwego ojca, dosłownie niczym się nie przejmuje, jest jakby oderwana od Ziemii, kompletnie nonszalancka. Bohaterowie w końcu łączą się ze sobą, uprawiają seks w aucie ojca Happy oraz tworzą związek. Są odzwierciedleniem dwóch różnych charakterów. Brian wydaje się być odpowiedzialny i poważny, a Happy jest jego przeciwieństwem. Ten brak odpowiedzialności u kobiety i jej zbyt uwydatniona, nieograniczona, przy czym niepohamowana wolność powodują kryzys w związku bohaterów.

Te relacje w „Gigantycznym” pokazane są w świetny sposób, bardzo charakterystycznie. A i tak wszystko sprowadza się do miłości i uczuć. Happy tak naprawdę nie zdaje sobie z tego sprawy, żyje zbyt beztrosko, jednak dzięki Brianowi zaczyna to dostrzegać. Mężczyzna zaś zawodzi się na partnerce i desperacko oczekuje  pojawienia się szansy na adopcję. Wszystko kończy się w sumie niejednoznacznie. W końcówce jest parę takich wspaniałych ujęć, które doskonale odzwierciedlają zmieszanie i brak obycia z ludźmi przez Happy. Są to sceny, które mimo wszystko dają nadzieję- podtrzymują na duchu. Nie chcę zdradzać jak się to wszystko kończy, po prostu obejrzyjcie.

„Gigantyczny” może i nie jest filmem typowo romantycznym, lecz mimo wszystko nadaje się na walentynkowy wieczór. Ten obraz to nieco refleksji, filmowej dziwności, uczuć,  uczenia się odpowiedzialności oraz szeroko pojętej sztuki życia. Jest godny obejrzenia ze względu na wspaniałe kreacje głównych bohaterów. Dzieło Aseltona to produkcja dla par, co nie oznacza, że single nie mogą go zobaczyć, a wręcz przeciwnie. Trzeba tylko inaczej się do niego nastawić. To nie jest bowiem zwykłe romansidło.

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiedeńska scena kulturalna wzbogaciła się o nowy festiwal – LET’S CEE Film Festival. Jego pierwsza edycja rozpoczyna się już 28. maja 2012 r.  >>

Niedziela była ostatnim dniem 15. Festiwalu Filmów Kultowych. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Czy młoda kobieta miała szanse na odniesienie sukcesu zawodowego, której młodość przypadła na początek XX, czyli okres emancypacji? Film „Coco Chanel” daje odpowiedź na to i wiele innych pytań dotyczących znakomitej projektantki. >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

Kiedy cywilizacja niemal w całości przestaje istnieć, nie widać słońca skrytego pod gęstą powłoką chmur a zwierzęta wyginęły, budzą się w ludziach najdziksze instynkty. Jak przetrwać, kiedy każdy może okazać się kanibalem? >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS