03-12-2009
AAA |
Ocena: 5  2 głosów
Zapaśnik recenzja filmu
Kiedy wybieramy się do kina na obsypany nagrodami film "Zapaśnik", nasze oczekiwania są wysokie...

materiał promocyjny

Golden Globe Awards, BAFTA Award- nagroda Brytyjskiej Akademii filmowej, nominacja do Oscara dla aktora w roli wiodącej, nagroda Boston Society of Film Critics Award i Broadcast Film Critics Association Award-  tylko te nieliczne z bardzo wielu nagród dla filmu i aktora- zobowiązują. I nawet przegrana Mickeya Rourke z Seanem Pennem na Oscarach sytuuje naszą sympatię po stronie głównego bohatera "Zapaśnika". Czy aktor sprostał oczekiwaniom?

Rola została stworzona jakby dla niego, a co ciekawe,  fragmenty scenariusza są niemal zrekonstruowanymi fragmentami życia Rourke`a, choć reżyser "Zapaśnika" Darren Aronofsky wybrał go dopiero jako trzeciego do tej roli, po rezygnacji Nicholasa Cage′a i Sylvestra Stallone′a. Bez Mickeya Rourke nie byłoby filmu w takim kształcie.

Przypomnijmy, aktor zadebiutował dopiero w wieku 27 lat epizodem w filmie "1941" Sevena Spielberga. Jego najlepsze role w "Rumble Fish" Francisa Forda Coppoli, "Angel Heart" Alana Parkera, "Ćmie barowej′ Barbeta Schroedera, w filmie "Papież z Greenvich Village" Michaela Cimino  i Stuarta Rosenberga, weszły do historii kina. Aktor odrzucił wiele równie wspaniałych ról, co świadczy o sile autodestrukcji. Jej drugą stroną jest jednak pewien charakterystyczny magnetyzm osobowości, który doskonale rejestruje kamera i który był udziałem największych. Najlepiej wypadający w rolach tajemniczych facetów- dostępujących samopoznania, utwierdzających się w swej samotności, buntowniczych młody Rourke przypomina w ekspresji swoich idoli: Jamesa Deana i Marlona Brando.

Ojciec Rourke′a był kulturystą amatorem, a młody Mickey, aby przetrwać w ubogiej dzielnicy Miami na Florydzie, pełnej narkotyków oraz przemocy, zaczął trenować boks, między innymi  w 5th Street Gym, gdzie swą karierę zaczynał Muhammad Ali. Po dwudziestu kilku walkach odniósł ciężką kontuzję głowy i lekarz zalecił mu zaprzestanie boksowania. Aktorstwa uczył się w słynnym Actors Studio, którego metoda widoczna jest w jego sposobie grania, przy czym jest  siłą jego najnowszego filmu.

Najmocniejszą stroną "Zapaśnika" i roli Rourke′a jest niesłychana prawdziwość zachowań, miejsc, sytuacji, gry. Z tym, że ta autentyczność nie ma nic wspólnego ze zbyt wielkim odkrywaniem osobowości, co zarzucali krytycy, ale związana jest z niesamowitym talentem, przetwarzającym rzeczywiste przeżycia i uczucia w sztukę, przenoszącym wydarzenia życiowe na poziom uogólnienia oraz metatekstu. W latach 1991-1994, gdy Rourke grywał już tylko role drugorzędne i nieudane, próbował powrócić na ring. Stoczył kilka dobrych walk, znany był nawet jako "El Marielito" na ringu. Niestety, jak stwierdzili lekarze był już za stary i to nie mogło się dobrze skończyć. Znowu doznał kontuzji, nie wrócił już do walki. Tak oto miotał się między aktorstwem a ringiem, popadając przy tym w skrajny alkoholizm, a po drodze ot tak odrzucił kilka znakomitych scenariuszy i to nie dlatego, że nie miał rozeznania. Sam jest autorem znakomitego skryptu do "Homeboya" ("Swojego chłopaka") i kilku jeszcze innych, sprawnie napisanych utworów. Taki po prostu był - taki jest Randy Ramzinsky- postać, którą gra w "Zapaśniku" i użyczył jej wiele ze swojej osobowości.

Improwizacja jak w kinie offowym

W pierwszym ujęciu filmu, Randy nie pokazuje twarzy. Zdjęcia  są celowo ciemne, niedoświetlone, kamera pokazuje bohatera zza pleców. Stary, zmęczony Randy idzie do wynajmowanej przyczepy, dokoła brzydota i rozkład. Zmęczone, jakby spuchnięte, wielokrotnie łatane ciało Mickeya, nieatrakcyjna kurtka, ciężkie kroki dopełniają obrazu. Twarz w pierwszych ujęciach pozostaje niedoświetlona, niewidoczna w całości, tak jakbyśmy mieli dopiero poznać jej tajemnicę.

Zapaśnik przez cały film zmaga się ze swoim ciałem, farbuje włosy, wstrzykuje narkotyki, by zwiększyć siłę mięśni i refleks. Celowo podkreślona, zniszczona uroda postaci znajduje swoje odzwierciedlenie w brzydocie supermarketu, w którym Randy pracuje, w prymitywizmie zachowań niektórych postaci i wiecznie niezadowolonego szefa. Do mistrzowskich należy scena, gdy Randy w dziale mięsnym wielokrotnie podaje staruszce wciąż tę samą sałatkę, której rzekomo raz jest za dużo, to znów za mało. Kobieta, ganiając sprzedawcę w tę i we wtę, wyprowadziłaby z równowagi nawet anioła. Ramzinsky zachowuje jednak cierpliwość, spokój, kamienną twarz oraz uprzejmość przed ostatecznym wybuchem emocji czy buntem. Co ciekawe, prawie wszystkie sceny w sklepie za ladą były improwizowane przez aktora, jedynie lekko naszkicowane w scenariuszu.

Jak napisano na stronie internetowej filmu (www.thewrestler.pl), żeby było zabawniej, Rourke podawał jedzenie prawdziwym klientom sklepu, którzy w filmie zagrali niejako przez przypadek. Taki sposób realizacji często charakteryzuje kino offowe lub filmy realizowane na granicy gatunków: dokumentu i fabuły, jak dokudrama. Niekoniecznie filmy niskobudżetowe, do których należy "Zapaśnik". Jest to pewien wypracowany i sprawdzający się sposob realizacji. Co ciekawe, autorzy muzyki, a nawet Rourke, pracowali dla filmu za darmo, co wyklucza rutynę.

Inspiracją do wątku Randy′ego i jego córki Stephanie była prawdziwa historia byłego wrestlera Jake′a "The Snake" Robertsa. Mickey Rourke podobno krwawił naprawdę w scenach na ringu. Scena z protezą nogi, którą wierny widz-fan podaje Randy′emu  z widowni, by miał czym zmiażdżyć przeciwnika, była inspirowana rzeczywistym zdarzeniem. W większej części scen Rourke walczył sam, był jak prawdziwy wrestler, żeby dodać scenom realizmu. Końcowa sekwencja walk była kręcona podczas prawdziwej gali federacji wrestlingu "Ring of Honor", podczas której odbywały się inne rzeczywiste pojedynki z prawdziwą widownią. Dopiero po przemówieniu Aronofskiego, widzowie wyrazili Randy′emu "Robinsonowi" prawdziwy aplauz, wcześniej zakrzyczeli słowa wrestlera, które stanowiły przesłanie filmu,  a które, o ironio, były wyrazem miłości do widowni właśnie. Ujęcie pod napisy czołówkowe ukazują artykuły z gazet z minionymi sukcesami Randy′ego  z 1984 i 1989 roku. Twórcy filmu użyli  przerobionych fotografii Luxa Lugera, rzeczywistego byłego mistrza świata wrestlingu, w które wmontowano zdjęcia twarzy Rourke`a.

Film doczekał się miana kultowego u prawdziwych wrestlerów, którzy docenili umiejętności aktora i autentyczność scenariusza, reżyserii oraz gry.

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Jeśli można pokusić się o tymczasowe stworzenie pojęcia „filmu dziwnego”, to czwartkowa propozycja festiwalowa idealnie odwzorowuje ową kategorię. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Hiszpańska nimfomanka z "Dziennika nimfomanki" kontra nowojorski seksoholik ze "Wstydu". >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

21.05.2012r. Prezentujemy Wam najciekawsze pozycje, które możemy obejrzeć dzisiaj w telewizji! Filmowe hity, ciekawe programy, magazyny i seriale. Nie możecie ich przegapić. Zobaczcie więc, co dzisiaj serwują Wam najpopularniejsze stacje! >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS