Autor: Monika B.
01-12-2009
AAA |
Ocena: 5  1 głosów
Amerykańskie Ciacho recenzja filmu
Reżyser David Mackenzie, twórca takich hitów jak "Młody Adam” z Ewanem McGregorem i Tildą Swinton, czy "Hallam Foe”, tym razem postanowił zabawić widzów produkcją pt. "Amerykańskie ciacho” ("Spread”) z Ashtonem Kutcherem w roli głównej.

materiał promocyjny

Produkcją zajęli się Jason Goldberg  (współpracował z Kutcherem m.in. przy "Efekcie Motyla” oraz programie rozrywkowym, na którym wzorowało się polskie "Mamy cię!’ -  "Punk’d”) oraz Peter Morgan ("Rozrabiaki w Waszyngtonie”). Operatorem był Steven Poster, który stworzył zdjęcia nie tylko do takich filmów jak "Stuart Malutki 2”, "Małolaty u taty”, "Osaczona” czy "Rocky V”, ale też  do teledysku Madonny "Like a Prayer”. Całość zmontował Nicholas Erasmus, którego pracę możemy podziwiać np. w "Step Up 2”.

Los Angeles – miasto marzeń, najlepszych imprez, pięknych kobiet, kosztownych apartamentów, wpływowych ludzi. Tak od dzieciństwa o Mieście Aniołów myślał główny bohater filmu "Amerykańskie Ciacho”, Nikki (Ashton Kutcher). Kobiety nie potrafią mu się oprzeć.  Nikki ma bardzo ciekawy sposób na życie – uwodzi przedstawicielki płci pięknej tak skutecznie, że te pozwalają mu mieszkać w swoich luksusowych posiadłościach, a w dodatku utrzymują go. W zamian odwdzięcza im się zazwyczaj udostępniając… swoje umiejętności erotyczne.  Nie przywiązuje się, w większości nie pamięta ich imion. Jedną z jego zdobyczy jest Samantha (Anne Heche), prawniczka (co najważniejsze dla playboya) z wielką willą w Hollywood Hills, mercedesem i kartami kredytowymi. Wszystko idzie po myśli Nikkiego do czasu, kiedy poznaje Heather (Margarita Levieva). Chłopak próbuje ją zdobyć, jednak nie podejrzewa, że ...

Nie przepadam za komediami romantycznymi. Nie znoszę typowych podrywaczy. Irytują mnie naiwne kobiety. Na niektóre momenty patrzyłam z politowaniem. Nie chce mi się wierzyć, że sposób w jaki Nikki przyciąga kobiety, naprawdę działa. Owszem, jest atrakcyjny, dobrze zbudowany, ma wygląd niegrzecznego chłopca, luzaka – kilkudniowy zarost,  t-shirt, jeansy, kolczyki w uchu i charakterystyczne szelki. Zgoda, prawdopodobnie na większość przedstawicielek płci pięknej to działa. Jednak jego teksty (po 5 minutach znajomości) typu "to, może cię podwiozę do ciebie?” w rzeczywistości są  chyba mało skuteczne (?). Z drugiej strony, możliwe że przemawia przeze mnie po prostu inna mentalność.

Mimo to polecam "Amerykańskie ciacho”. Dlaczego? Po pierwsze - Ashton Kutcher. Z wdziękiem odegrał rolę wyrachowanego, egoistycznego i również dziecinnego gigolo.  Po drugie – piękne niewiasty w skąpych, seksownych strojach, a często nawet i bez. Jednak nie chodzi tylko o miłe dla oka widoki. Kreacje dwóch najważniejszych postaci kobiecych, Samanthy i Heather, zostały naprawdę dobrze przedstawione. Prawniczka po trzydziestce usiłująca chyba znaleźć sposób na zatrzymanie młodości oraz kelnerka, która jest tajemniczą postacią. Różne, ale obie  równie intrygujące. Po trzecie - to opowieść z morałem.  Pokazuje, że zabawa uczuciami nie zawsze przebiega tak, jak byśmy chcieli. Przez cały seans czekałam na typowe dla tego gatunku zakończenie. Z uśmiechem oświadczam, że... film podobał mi się. Mogłabym napisać jeszcze kilka rzeczy, ale nie chcę za wiele zdradzić ;) Po prostu idźcie i przekonajcie się sami.

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Jeśli można pokusić się o tymczasowe stworzenie pojęcia „filmu dziwnego”, to czwartkowa propozycja festiwalowa idealnie odwzorowuje ową kategorię. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Hiszpańska nimfomanka z "Dziennika nimfomanki" kontra nowojorski seksoholik ze "Wstydu". >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

21.05.2012r. Prezentujemy Wam najciekawsze pozycje, które możemy obejrzeć dzisiaj w telewizji! Filmowe hity, ciekawe programy, magazyny i seriale. Nie możecie ich przegapić. Zobaczcie więc, co dzisiaj serwują Wam najpopularniejsze stacje! >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS