08-01-2012
AAA |
Ocena: 5  5 głosów
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
„Fighter” to film oparty na prawdziwej historii, który pokazuje, że tak naprawdę życie samo pisze wspaniałe scenariusze i wystarczy się rozejrzeć, aby móc nakręcić wyśmienity film. Dzieło otrzymało dwa Oskary, ale nie one są wyznacznikiem jego wybitności.

Fighter

Już dawno zrozumiałem, że nie liczą się liczne nagrody, gdyż nie zawsze są adekwatne do wartości obrazu filmowego.  Tym samym dosyć sceptycznie podszedłem do dzieła, w którym na pierwszym planie znaleźli się Mark Wahlberg i Christan Bale. Nie będę jednak ukrywał, że ostatnio jestem zafascynowany tematyką boksu i pewnie dlatego tytuł przyciągnął mnie z mocą magnesu. Domyślałem się jednak, że nie będzie to film, który można porównać do serii Rocky, raczej przywodzi on na myśl „Człowieka ringu”. Jednak w praktyce okazało się, że jest to dobry mix wymienionych produkcji. Micky Ward (Mark Wahlberg) jest bokserem wagi półśredniej, który na co dzień zajmuje się sprzątaniem ulic. Jego historię poznajemy w dosyć krytycznym momencie, gdyż mężczyzna przegrał kilka ostatnich walk i jest załamany. Do tego dochodzą jeszcze problemy z byłą żoną, despotyczną matką, rozhisteryzowanymi siostrami i przede wszystkim z bratem, Dicky’m. Dicky był utalentowanym pięściarzem, który rokował nadzieje, ale niestety nie wytrzymał presji i obecnie jest uzależniony od narkotyków. Były bokser stara się trenować młodszego brata, jednak przez swoją słabość nie jest w stanie tego robić w zadowalający sposób. Promień nadziei pojawia się w momencie, kiedy Micky poznaje barmankę „po przejściach”, Charlene (Amy Adams). Dziewczyna jest dla niego wsparciem i w końcu młody pięściarz zaczyna rozumieć, że w jego życiu potrzebne są niemałe zmiany, dodatkowo bardzo trudne do przeprowadzenia.


Film oparty jest na prawdziwej historii i można z niego wyciągnąć trywialną, a zarazem wspaniałą prawdę o życiu: jeśli pragniemy czegoś wartościowego, czasem musimy się temu totalnie poświęcić, nie zważając na ból. „Fighter” to swego rodzaju pomost pomiędzy wyidealizowanym światem ukazywanym w niektórych produkcjach z Hollywood, a brudem walk z arsenałem krwi i potu. Nie zobaczycie tutaj wymuskanych scenerii, wspaniałych hoteli, drogich samochodów. Jest kiepska dzielnica, patologiczna rodzinka oraz wychudzony ćpun. Jak w takim miejscu przetrwać? Trzeba być silnym i dążyć do wyznaczonego celu. Takim twardym i upartym zawodnikiem pragnie być Micky, z czasem również jego brat. Ci dwaj stworzą szczerą historię o przyjaźni, zaufaniu i o tym, że kiedy się chce, można odnaleźć zgubione światełko na końcu tunelu.


„Fighter” to kwintesencja tego, co najcenniejsze w pierwszej i drugiej części Rocky’ego. Oto główny bohater przechodził morderczy trening wśród swoich ziomków, aby wejść na sam szczyt. Nie inaczej jest tutaj, ale w tym dziele zahaczono również o uderzające autentyzmem skomplikowane relacje rodzinne, tak często występujące w prawdziwym życiu. Film jest dosyć uniwersalny. Skupia się na osobie Micky’ego, lecz po zastanowieniu okazuje się, że każda z przedstawionych postaci walczy. Dlatego, jeśli mamy gorszy dzień, to właśnie to dzieło może doskonale podnieść na duchu.  Jest to swego rodzaju bomba dobrych, pozytywnych myśli, która sprawia, że chce się iść dalej i zwyciężać!


W filmie szalenie podobała mi się gra aktorska Christiana Bale’a. Widziałem go jako Batmana, zapamiętałem z „Wroga publicznego”, filmów, w których stworzył interesujące kreacje. Rola Dicky’ego była zupełnie inna. Wcielenie się w chybotliwego fizycznie i emocjonalnie narkomana nie jest czymś prostym, a Bale poradził sobie z tym wyzwaniem doskonale. Wiarygodnie pokazuje, jak można się stoczyć i wyglądać po zawładnięciu ciała i duszy przez używki. Nie gorzej wypada Mark Wahlberg, który musi być twardym gościem i w takiej wersji daje się poznać na początku akcji.  Jednak za maską fightera znajduje się człowiek uczciwy, rodzinny i rozsądny. 


Spodobał mi się również sposób kręcenia scen ringowych. W Rocky’m walki wyglądają bajecznie, lecz nijak mają się do rzeczywistości. W filmie „Fighter” pojedynki zostały nakręcone profesjonalnie i mimo że na ringu są aktorzy, to wyglądają jak relacja z prawdziwego widowiska. Nie pokuszono się o modne hollywoodzkie wstawki (np. slow motions – tak popularny w dzisiejszych czasach) i pokazano czystą, męską walkę. 


„Fighter” to film udany, niewymuskany, nieoszlifowany i za to go cenię. Fakt, może wydawać się twardszy, bardziej posępny, ba, niektórzy mogą nawet wspomnieć, że scenerie są brzydkie, ale życie to nie bajka. Takie „twarde” produkcje jednak trafiają najlepiej do wyobraźni, dają nadzieję i przywracają promyk słońca do serca, który zagrzewa do walki.

 


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Jeśli można pokusić się o tymczasowe stworzenie pojęcia „filmu dziwnego”, to czwartkowa propozycja festiwalowa idealnie odwzorowuje ową kategorię. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Hiszpańska nimfomanka z "Dziennika nimfomanki" kontra nowojorski seksoholik ze "Wstydu". >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

21.05.2012r. Prezentujemy Wam najciekawsze pozycje, które możemy obejrzeć dzisiaj w telewizji! Filmowe hity, ciekawe programy, magazyny i seriale. Nie możecie ich przegapić. Zobaczcie więc, co dzisiaj serwują Wam najpopularniejsze stacje! >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS