06-01-2012
AAA |
Ocena: 4.36  22 głosów
W ciemności recenzja filmu
Film Agnieszki Holland to polski kandydat do Oskara. Biorąc pod uwagę tematykę i kunsztowność realizacji, nie są to gołosłowne rokowania.

W ciemności

Bałem się najnowszego filmu Holland. Czułem lęk przed zobaczeniem kolejnego spłycenia ludzkich tragedii. Generalizując, od pewnego czasu filmy ukazujące grozę wojny i makabryczność Holocaustu zaczęły mnie drażnić. Wydaję mi się, że problem tkwi w ilości produkcji traktujących o tej tematyce. Do tego dochodzi nachalność komercyjna i bezprecedensowość producentów uderzających w najniższe instynkty nie bacząc na ich delikatność. Nie zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że każda forma upamiętnienia zbrodni wojennych jest potrzebna. Masowość zabija jednostkowość, a tym samym przelotność wrażeń pokonuje przeżytą refleksję. To tak, jak w niedostrzeganiu różnicy między patrzeć, a widzieć.

 

Dzieło Holland przekonało mnie, że źródło w tej tematyce jeszcze nie wyschło. Mało tego - może intrygować w sposób niebanalny. W ciemności to kawał dobrze przemyślanego i rzemieślniczo solidnego kina. Mimo tego, że ukazana historia jest szablonowa,  Holland udało się ukazać nowy odcień  mocno wyeksploatowanego już koloru.

 

Zwykły mieszkaniec Lwowa, pracownik kanałów, decyduje się pomóc grupie Żydów, którzy uciekli z getta i potrzebują kryjówki. Początkowo nasz bohater – Poldek Socha, z wojenną obojętnością pomaga za pieniądze, potem następuje jego wewnętrzna przemiana i serce przezwycięża kieszeń. Dochodzi heroizm i bohater gotowy, tak więc sylwetka głównej postaci to teoretycznie czysta przewidywalność. Jednak dzięki Więckiewiczowi, który wykreował naprawdę intrygującą postać, mamy wrażenie, że myśli Sochy nie są do końca zrozumiałe nawet dla niego samego, co dopiero dla widza. Mimo, że kontury głównego bohatera są nakreślone nachalnie grubą  kreską, to jego wypełnienie jednoznaczne, a tym bardziej przezroczyste, już nie jest.

 

Druga, najważniejsza rzecz w tym filmie, to zdjęcia. Te faktycznie są artystycznie dopracowane. Nieustanny mrok, mimo ze nie jest stymulowany kontrastami, wciąga widza głęboko w rzeczywistość bohaterów.  Dodatkowo intrygujące są dynamiczne jazdy kamery w wąskich kanałach. Co do aspektów fabularnych to przyznam, że w połowie filmu miałem całkowicie negatywne odczucia. Przykładowo: Holland ciekawie ukazała zatracenie człowieczeństwa poprzez sceny stosunków seksualnych. Takich sekwencji jest w filmie kilka, ale dopiero ostatnia uświadamia, jaka myśl kierowała reżyserką. Za pomocą tych scen, Holland podzieliła popęd płciowy na potrzebę fizjologiczną i na apogeum uczuciowego pożądania. Okoliczności te same, wybór zależny od wartości.

 

Co trzeba jeszcze podkreślić to ciekawe nawiązania do filmów wpisanych już złotymi literami do księgi dziejów X Muzy. Pierwsza kwestia widoczna już na plakacie reklamowym – czerwona wstążka we włosach małej dziewczynki. Dobrze pamiętamy czarno-białe dzieło Spielberga Lista Schindlera i subtelnie bijącą czerwień pelerynki w symbolicznych scenach, ukazujących bawiącą się dziewczynkę. Alegoria niewinności funkcjonuje W ciemności na tych samych zasadach.

 

Drugie nawiązanie jest o wiele bardziej ryzykowne. Jako, że prawie cała akcja rozgrywa się w lwowskich kanałach, Holland pozwoliła sobie na ,,kadrowy hołd” dla filmu Kanał Andrzeja Wajdy. Nie mam wątpliwości, że scena kulminacyjna, w której Poldek Socha wraz z żydowskim oprawcą leżą oparci o kratę zamykającą wlot do kanału, jest godnym ukłonem w stronę dzieła Wajdy i jednakowo, wyznaniem tych samych wartości. Co ciekawe, jest to jednocześnie scena niepewności. Od niej zależy rozwiązanie akcji.

 

Warto zatrzymać się trochę dłużej przy grze aktorskiej. Rola Więckiewicza po prostu kunsztowna. Mimo, że niektórych irytuje jego wszędobylstwo,  trzeba przyznać, że zaprezentował światowy poziom – bez wątpienia jedna z najlepszych życiowych kreacji. Kinga Preis podtrzymała szlachetność swej marki - intrygująca i magnetyczna. Pozytywnym zaskoczeniem była dla mnie rola Marcina Bosaka. Zło obnażone w kontekście bezradności i zezwierzęcenia w jego wykonaniu, wyszło naprawdę dramatycznie. Co do Grochowskiej – tu nie będę obiektywny, bo do tej pory każda kreacja Pani Agnieszki, delikatnie mówiąc, nie przypadła mi do gustu. W filmie Holland zagrała po prostu poprawnie.

 

W ciemności wymaga od widza wytrwałości. Klaustrofobiczność jest niebezpiecznie odczuwalna, a drastycznych scen nie brakuje. Nawarstwienie niektórych wątków jest zbyt chaotyczne, stąd czasem ciężko utrzymać skupienie. Jednak systematyczne wdrażanie treści najistotniejszych przykuwa wzrok i pochłania coraz bardziej, wraz z trwaniem filmu. Stymulowanie emocjami na ścieżkach naiwności zachodzi stosunkowo rzadko, dlatego uważam W ciemności, za film po prostu dobry, zrealizowany na światowo-rzemieślniczym poziomie. Najtrudniejsze przeszkody w przypadku tej tematyki zostały subtelnie ominięte. Ukazane zostały nowe odcienie najtragiczniejszej barwy w historii świata.

 


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Jeśli można pokusić się o tymczasowe stworzenie pojęcia „filmu dziwnego”, to czwartkowa propozycja festiwalowa idealnie odwzorowuje ową kategorię. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Hiszpańska nimfomanka z "Dziennika nimfomanki" kontra nowojorski seksoholik ze "Wstydu". >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

21.05.2012r. Prezentujemy Wam najciekawsze pozycje, które możemy obejrzeć dzisiaj w telewizji! Filmowe hity, ciekawe programy, magazyny i seriale. Nie możecie ich przegapić. Zobaczcie więc, co dzisiaj serwują Wam najpopularniejsze stacje! >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS