26-11-2011
AAA |
Ocena: 5  2 głosów
Z odzysku recenzja filmu
Ponury Śląsk, brutalna rzeczywistość i walka o to, co najważniejsze.

Z odzysku

Na pozór fabuła filmu nie należy do najoryginalniejszych. 19-letni Wojtek zaczyna pracę w ochronie. Na początku idzie całkiem nieźle, udaje mu się nawet załatwić pracę koledze zwanego „Batonem”.  Kiedy zaczyna rozumieć, że zakres pracy jego szefa wykracza daleko poza prowadzenie klubu, i że nie należy on do uczciwych ludzi, wycofuje się i powraca do poprzedniego zajęcia – pracy w chlewni u dziadka. Jednak pokusa zarobienia łatwych i szybkich pieniędzy okazuje się być silniejsza. Nawet, jeśli trzeba nagiąć swoje zasady i zmienić dotychczasowy charakter.

 

Akcja filmu osadzona jest na Śląsku – tym ponurym i smutnym, pełnym ciężko pracujących ludzi, którzy od losu nie dostają nic za darmo. Taką osobą jest dziadek Wojtka – człowiek z mocnym kręgosłupem moralnym. On nie daje się nabrać na wizje roztaczane przed Wojtkiem przez Gazdę. Dla niego najlepsza praca to praca uczciwa. I na początku takim odzwierciedleniem zasad moralnych swojego dziadka jest Wojtek. Chłopak wychowywał się bez ojca, ale wyrósł na dobrego człowieka. Szanuje dziadka i matkę, ciężko pracuje, ma też swoją pasję – uprawia boks. Swoją ukochaną – Katię, traktuje poważnie, dogaduje się z jej synem, na swój sposób zastępuje mu ojca. Problemy zaczynają się, gdy Katia zaczyna się bać o przyszłość swoją i syna. Nie ma pozwolenia na stały pobyt, ani pozwolenia na pracę. Wojtek po raz pierwszy nagina dla niej swoje zasady, gdy zaczyna walczyć w nielegalnych klubach bokserskich za pieniądze. Wierzy, że zbierze pieniądze na życie, ożeni się z Katią i ta bez problemu będzie mogła na stałe zamieszkać w Polsce. Wojtek nie zna jednak całej prawdy. Ukrainka zostawiła w ojczyźnie męża, który źle traktował ją i syna. Nie wie o tym również w momencie, gdy po raz pierwszy zaczyna pracę u Gazdy.

 

Od momentu, w którym się o tym dowiaduje, wszystko zaczyna się powoli sypać jak domek z kart. Na początku rezygnuje z nowej pracy, ale potem problemy powracają. Ukochana coraz poważniej myśli o powrocie do ojczyzny. Perspektywa zarobienia dużych pieniędzy oraz osoba Gazdy – człowieka, który może wszystko, również załatwić pozwolenie na stały pobyt dla Katii – okazują się silniejsze, niż zasady moralne Wojtka.

 

Trudno mówić w przypadku Wojtka, że dojrzał dopiero pod wpływem swoich błędów. On raczej zapomina o tym, ze jest już dorosły, i że zamiast się rozwijać cofa się. Jednak nie każdy 19-letni bohater jest wstanie podejść tak poważnie i z takim oddaniem jak on do ciężkiej pracy u dziadka, czy związku ze starsza kobietą z dzieckiem. Wchodzi w świat gangsterski przede wszystkim dla niej, ale widać, ze brakowało mu luksusu, na jaki może sobie pozwolić dzięki pracy u Gazdy. Zostaje wystawiony na pokuszenie i bezmyślnie daje się wciągnąć w niebezpieczną machinerię. Mimo że historii o wciągniętym w szemrane interesy chłopaku powstało wiele, to Wojtek wyróżnia się z pewnością jednym – on ciągle się waha. Zadaje sobie pytania czy warto, czy to, co robi jest z pewnością dobre. My tych pytań nie słyszymy, ale ciągłe wątpliwości wyrażają pojedyncze ujęcia, gesty i mimika. Po pewnym czasie jest się oswojonym z okazywaniem emocji przez Wojtka, szczególnie z jego reakcją na bitych przez gangsterką zgraję ludzi - Wojtek ma minę wystraszonego chłopca, który nie może się kompletnie odnaleźć w takim świecie. Gdy na dobre zaczyna przystosowywać się do gangsterskich reguł, ten strach go nie opuszcza. Za każdym razem, gdy ma kogoś uderzyć czy nastraszyć ma moment zawahania. Bohater nie zmienia się w pełnokrwistego bandytę, on nie jest w stanie zmienić się w swojego szefa, który obłudę i zło ma we krwi. Wojtek od początku do końca jest dobrym człowiekiem, nawet wtedy, gdy błądzi. Dlatego od początku budzi pozytywne emocje, mimo że nie raz ma się ochotę mu powiedzieć, że przecież wiedział, na co się decyduje.

 

Otwarte zakończenie pozwala jedynie domyślać się, co się stanie z Wojtkiem. Warto jednak pamiętam o samym tytule filmu, który można interpretować wielorako, ale jedna z możliwości pozostawia dużą nadzieję dla Wojtka. Analogicznie do wykorzystywanych na nowo odpadów, tak i główny bohater może taką szansę dostać.  Nie bez przeszkód, ale ostatecznie takiej nadziei można się dopatrzeć. Na pewno warto zobaczyć „Z odzysku” dla ujęć robionych „z ręki”, jak i dla aktorstwa. Poza główną rolą dano szansę innym aktorom na stworzenie pełnokrwistych ról – zakochanej, ale niepewnej i zagubionej kobiety, gangstera pozorującego na statecznego męża i ojca, dziadka wierzącego w najwyższe wartości, czy współpracowników Wojtka, którzy żeby nie popaść w niełaskę szefa muszą dokonywać najpodlejszych czynów. Całość tworzy obraz zarówno bolesny, jak i prawdziwy.

 

Dlaczego ta historia może zaintrygować? Stawia wiele pytań, które zawsze będą aktualne. O to, co jest najważniejsze, jak wyjść w życiu „z twarzą” i co to oznacza. Z odzysku to również obraz małomiasteczkowej rzeczywistości, typowej nie tylko dla Polski. Rzeczywistości, w której każda najmniejsza szansa na zmienienie losu może się okazać nie przepustką do szczęścia, ale pierwszym krokiem do najgorszych chwil w życiu.


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Jeśli można pokusić się o tymczasowe stworzenie pojęcia „filmu dziwnego”, to czwartkowa propozycja festiwalowa idealnie odwzorowuje ową kategorię. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Hiszpańska nimfomanka z "Dziennika nimfomanki" kontra nowojorski seksoholik ze "Wstydu". >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

21.05.2012r. Prezentujemy Wam najciekawsze pozycje, które możemy obejrzeć dzisiaj w telewizji! Filmowe hity, ciekawe programy, magazyny i seriale. Nie możecie ich przegapić. Zobaczcie więc, co dzisiaj serwują Wam najpopularniejsze stacje! >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS