06-06-2011
AAA |
Ocena: 4  4 głosów
X-Men: Pierwsza klasa recenzja filmu
Niedawno miałem okazję recenzować pierwsze komiksowe uderzenie w tym roku. Teraz zasiadłem do opisu nowych „X-Menów” i cóż mogę powiedzieć? Wgniotło mnie w fotel.

materiał promocyjny

 

 

Seria komiksów o mutantach Stana Lee, to chyba jedna z najbardziej rozpoznawalnych powieści obrazkowych na świecie. Kiedy została wydana przez firmę Marvel w latach 60tych od razu przyniosła ogrmny sukces. Kolejne setki zeszytów, a także odrębne historie jak:”…Genezy” zdobywały rzesze fanów. Jednak ekranizacje nie miały już takie szczęścia. Dla wielbicieli serii, a także wszystkich znawców komiksu – filmy z trylogii „X-Men” były pozycjami obowiązkowymi. Choć były niedopracowane, infantylne i mało porywające zawsze wywierały uśmiech na twarzach lojalnych widzów. Kiedy przyszedł czas na pierwszą genezę, i to postaci nie tyle ważnej co bardzo udanej na wielkim ekranie („X-Men Geneza: Wolverine”) zdania znowu zostały podzielone. Na szczęście reżyser Matthew Vaughn, który znany jest m.in. z kapitalnego „Kick-Assa” na nowo obudził legendę mutantów, którzy jeszcze raz zawalczyli o swoją niepodległość także w kinach.

 

„X-Men: Pierwsza Klasa” to odrębne uniwersum, które ukazuje powstanie szkoły Charlesa Xaviera, a także wiele smaczków z przyszłości jego życia i kolejnych adeptów. Cała seria komiksów jest bardzo ciekawa i niezwykle ambitna. Scenariusz przypomina powieści z wydawnictwa DC, a kreską najlepsze lata Lee, czy Kirby’ego. Nie zobaczymy w niej wielu starych przyjaciół, ale dowiemy się m.in. dlaczego Xavier został kaleką? Dlaczego Magneto walczy z najlepszym przyjacielem? Czy Wolverine późno dotarł do akademii? I kim są rodzice Nightcrawlera. Film ukazuje sam początek i szkic tego czym później stała się szkoła Profesora X. Szukając podobnych sobie, Xavier spotyka niezwykle utalentowanego Erika, który jako jeniec w obozie koncentracyjnym szuka zemsty na zabójcy swojej matki (znany potem jako Magneto - posiada polskie korzenie). Razem tworzą specjalną grupę uderzeniową, która pod okiem CIA musi zapobiec wojnie nuklearnej pomiędzy ZSRR, a Stanami Zjednoczonymi. Całemu spiskowi przewodniczy niejaki Sebastian Shaw, oddany gestapowiec i bardzo potężny mutant.

 

Temat wybrany do film jest tak samo ciekawy, co trudny do ukazania. Jednak zarówno aktorzy jak i sam reżyser dopilnowali, aby widowisko stało na jak najwyższym poziomie. Gra aktorska Fassbendera przechodzi po prostu wszelkie oczekiwania. To jak ewoluuje w nim chęć zemsty, a także jak przeradza się w Magneto jest pokazem sztuki aktorskiej najwyższych lotów. James McAvoy natomiast nadaje prawdziwego, ciepłego (znanego z komiksów) charakteru Xavierowi, który od czasu do czasu lubi zaszaleć i dać komuś w mordę. Kapitalnie również spisuje się Bacon, którego teraz uważam za jeszcze lepszego aktora. Każdy z mutantów jest przedstawiony zupełnie inaczej niż w poprzednich częściach. Spokojnie można powiedzieć, że jest to też zabieg bardzo udany (widać szczególnie w postaci Bestii) i dobrze przemyślany. Całość ma klimat surowy i mroczny, nie brakuje w filmie mordu, krwi czy znęcania się za pomocą nadludzkich możliwości. Wszystko dopieszcza iście epicka ścieżka dźwiękowa i efekty wgniatające w kinowy fotel (scena, w której Magneto wyciąga z oceanu łódź podwodną). Bardzo sympatyczny i zauważalny szczegół to „konkretna” wymiana zdań pomiędzy „Wolverinem” (grany przez Jackmana), a magneto i Xavierem, która rozgrywa się w japońskim barze (nawiązanie do drugiej części „Genezy Logana”). Niestety brak po napisach dodatkowej scenki, prawdopodobnie na rzecz wymienionego wyżej cameo.

 

„X-Men: First Class” to przede wszystkim bardzo dobry film. Świetnie nakręcony, a także perfekcyjnie zaprojektowany. Wszystko do siebie pasuje, a nawiązania do komiksu fantastycznie oddają cały klimat serii. Ogromną robotę robi także obsada, którą Vaughn dobrał po prostu idealnie. Drugi film superbohaterski w tym roku, a poprzeczka leży hen wysoko.


Galeria
wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Jeśli można pokusić się o tymczasowe stworzenie pojęcia „filmu dziwnego”, to czwartkowa propozycja festiwalowa idealnie odwzorowuje ową kategorię. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Hiszpańska nimfomanka z "Dziennika nimfomanki" kontra nowojorski seksoholik ze "Wstydu". >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

21.05.2012r. Prezentujemy Wam najciekawsze pozycje, które możemy obejrzeć dzisiaj w telewizji! Filmowe hity, ciekawe programy, magazyny i seriale. Nie możecie ich przegapić. Zobaczcie więc, co dzisiaj serwują Wam najpopularniejsze stacje! >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS