16-02-2011
AAA |
Ocena: 4.28  47 głosów
Sala Samobójców recenzja filmu
Ile lat musiało minąć, aby Polska doczekała się takiego filmu? Koniec z klonowanymi komediami, bezcelowymi filmami akcji i odgrzewanymi kotletami z żołnierzykami w tle. „Sala Samobójców” wieje świeżą bryzą za sprawą Jana Komasy.

materiał promocyjny

Minęło wiele lat zanim wreszcie polski film zachęcił mnie do wizyty w kinie. Nasza kinematografia przeżyła chyba swój największy upadek, przez ostatnie 10 lat. Pojawiali się ci sami twórcy, którzy zatrudniali dokładnie tę samą obsadę. Kolejna komedia dla kretynów, dla facetów, dla kobiet, dla kobiet - rozwódek, dla mężczyzn – wdowców itd. Pojawiały się jaśniejsze punkty za sprawą chociażby „Galerianek”, czy „Domu Złego”. Jednak szybko zostawały zacierane przez „karolakowy plastik” i „adamczykowy podryw”. Co ciekawe zarabiały i to dobrze, a widzowie ciągle chodzili na te produkcje do kina.  Teraz niczym grom z jasnego nieba, jak błyszczący zbawiciel pojawia się Jan Komasa. Nieznane nazwisko reżysera, który wie z czym się je „Appleseed”, potrafi omówić mangę i śmieje się ze „szlaufów”. Wie też co gryzie nowoczesne społeczeństwo i jak można dobrze to ukazać. „Sala Samobójców” porusza kolejny, bardzo ważny problem w światowym społeczeństwie. Problem, który też dotkliwie odznacza się w naszym kraju, a nie jest przez nikogo traktowany poważnie. Rozchodzi się tu o ciche dramaty, które dotykają „bananowych licalistów” i często doprowadzają do tragedii. W Japonii znane jako „hikkikomori”, w USA jako „netaddict”, a u nas? Chyba powinien posiadać termin „ogólnej nieświadomości sieciowej’.

 

Główny bohater to dziecko bogatych rodziców. Nie brakuje mu zupełnie niczego, poza najważniejszą rzeczą jaką powinien mieć każdy na świecie. Zbliżając się do swojej matury, bliżej poznaje także samego siebie. Zmiany, które odkrywa są zagrożeniem w jego społeczeństwie, a studniówkowa impreza jest katalizatorem przyszłych, mrocznych wydarzeń. Załamanie nerwowe i internetowe upokorzenie ratuje Sylwia - przyjaciółka z wirtualnego świata zwanego salą samobójców. Tam wszyscy są równi, wysłuchają każdego… i dążą do jednego, ostatecznego zadania.

 

Niestety bardziej fabuły nie da się przybliżyć, bo zepsuje to niezwykle elektryzujący styl filmu. „Sala Samobójców” jest jednocześnie nadzieją na odrodzenie i przebudowę polskiego kina. Jest także pierwszym krokiem w zmianie poglądów twórców, którzy od stereotypów nie mieli ostatnio zamiaru uciekać.  Produkcja Komasy nie jest obrazem wybitnem, ale to bardzo dobry thriller z zastosowaniem świetnego połączenia animacji i filmu aktorskiego. Kiedy główny bohater przenosi się do świata wirtualnego, mamy szansę zobaczyć świetnie skonstruowany animowany świat, nad którym pracowano aż rok. Cały ten zabieg dodaje smaku produkcji i pozytywnie wpływa na ogólną estetykę. Trochę zostaje zagubione połączenie bohatera z wirtualna rzeczywistością - nie jesteśmy pewni czy znajduje się w nim całkowicie, czy po prostu korzysta z klawiatury. Takie jednak drobne niedociągnięcia można zupełnie pominąć. W „Sali Samobójców”, nie zobaczymy żadnych „męczonych” w ostatnich latach twarzy. Dominika (głównego bohatera) gra genialny, młody aktor Jakub Gierszał, który  już w tym wieku dostał niezwykle wymagającą rolę. Jest to także kreacja trudna i szokująca, z jaką nie jeden polski aktor miałby ogromny problem. Gierszał udowadnia, że jest materiałem na kapitalnego aktora i jego czas właśnie nadszedł. Zaraz po nim, na podium plasuje się Agata Kulesza, o której teraz właściwie się nie mówi. Jej poziom aktorski w tym filmie można podsumować tylko w jeden sposób: twórcy obrazu o Margareth Thatcher mają już świetną kandydatkę, jeśli tylko zaglądną do naszego kraju. Film jest jednak długi i momentami przeciążony scenariuszem. Mimo wszystko jego ostrość cały czas płynie z agresywnego skryptu, więc chyba nie da się tego inaczej pokazać, lub skrócić. Pojawiają się także momenty, które spodobają się fanom dobrego kina grozy. Całość owinięta jest w młodzieżowe brzmienia, a także takie które pokazują, że twórca zna się na nowoczesnej popkulturze. Dj Adamus, Billy Talent, a nawet gwiazda tokijskiego j-popu – to wszystko gra w tle rewelacyjnego pokazu aktorskiego.

 

Jan Komasa napełnił serca młodych recenzentów swoją mocną i szokującą produkcją. Trochę za długo, ale za to świeżo, z przytupem, krzykiem, mangową animacją i mnóstwem krwi.      W „Sali Samobójcow” pojawia się nawet pojedynek na miecze! Jest to bardzo dobre, polskie kino dla wszystkich. Film dla tych, którzy świetnie poruszają się w sieci i dla tych, którzy jej nie rozumieją. Jest też dla widzów, którzy sieć ignorują, a nie obawiają się, że ich pociechy długo w niej przesiadują. To także produkcja, która porusza najnowsze problemy społeczne, rodzące się wprawdzie w wielkich aglomeracjach, ale docierające nawet do „takich” państw jak nasze. Stwierdzenie, że jesteśmy sto lat za krajami trzeciego świata jest nieprawdą. My jesteśmy ze wszystkim równo, obok reszty państw (technika, choroby, zdeprawowanie), tylko my nie umiemy jeszcze tego dostrzec, a bardzo lubimy udawać.


Galeria
wykop.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Znana i lubiana aktorka zmarła w poniedziałek po długiej walce z rakiem. >>

Kurt Russell, który najprawdopodobniej zagra główną rolę w nowym filmie Quentina Tarantino, wyjawił ostatnio, że reżyser rozpocznie prace nad projektem na początku przyszłego roku. >>

Przygoda aktorki z serialem dobiegła końca. >>

Decydenci Disneya ogłosili, że przesuwają o kolejny rok premierę "Piratów z Karaibów 5". Tym samym na ekranach kin Jack Sparrow pojawi się dopiero 7 lipca 2017 roku. A wszystko przez scenariusz. >>

Polska reżyserka podejmie się wyzwania i wyreżyseruje kilka odcinków nowej serii serialu „House of Cards”. >>

Reżyser Łukasz Palkowski przedstawia zawsze bohaterów swych filmów jako postacie niesztampowe, pełnokrwiste i dalekie od uproszczeń. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
ENEMEF: Noc Step Up to najbardziej roztańczony maraton tego roku.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2014 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS
Kopiowanie treści i zdjęć bez pisemnej zgody redakcji zabronione.