Autor: Kamil Kuhr
7 Września 2010, aktualizacja 2010-09-07 15:58:13
AAA |
Ocena: 1  0 głosów
Shortbus recenzja filmu
Za dwadzieścia trzecia. Trzecia. Trzecia piętnaście. „Nocna myśli gonitwa” trwa w najlepsze. Zrezygnowany, podnoszę się z łóżka. Wychodzę z domu, krażę chwilę bez celu, aż trafiam na przystanek autobusowy. Wsiadam w pierwszy, który podjeżdża.

materiał promocyjny

Towarzyszą mi: ratownik o najsmutniejszym spojrzeniu z jakim się spotkałem oraz jego nieustannie uśmiechający się chłopak. Terapeutka dla par, która wydaje się nieco spięta. Jej chłopak – typ „Piotrusia Pana”. Model, któremu w poszukiwaniach partnera pomaga elektroniczne urządzenie. Spełniająca sadomasochistyczne fantazje prostytutka oraz niepozorny recenzent. Najkrócej rzecz ujmując: barwne towarzystwo. Wypada więc odsunąć zmęczenie na bok, bo szykuje się bardzo ciekawa wycieczka

Niby wesoło, toczy się mnóstwo rozmów, bo też trafiła mi się całkiem kreatywna grupa – Severin fotografuje, James kręci film, Ceth jest modelem i piosenkarzem… Nie jest to jednak taki sobie wypad do Nowego Jorku zorganizowany w celu podziwiania lokalnego kolorytu (chociaż jest on bardzo inspirujący). Każde z nich zmaga się z jakimś problemem seksualnym. Sophia nigdy nie miała orgazmu. James chciałby otwarcia związku, ale Jamie (jego chłopak) ma co do tego spore wątpliwości. Severin nie potrafi zbliżyć się do drugiego człowieka. Podobnie jak Caleb, który z voyeryzmu uczynił namiastkę prawdziwego związku.

Dopiero po dłuższej chwili dociera do mnie niezwykłość sytuacji, w której się znalazłem. Krystian Lupa powiedział kiedyś, że straciliśmy kontakt z własnym ciałem i powinniśmy dążyć do jego odzyskania. Słowa te mogłyby stanowić motto naszej podróży. Przestańmy grać i udawać normalnych w łóżku. Kiedy jesteśmy z czegoś niezadowoleni - powiedzmy. Jeśli chcemy czegoś spróbować – zaproponujmy to partnerowi. Seks pozwala bowiem na nawiązanie kontaktu z drugim człowiekiem w pełniejszym wymiarze niż słowa. Jest być może jedyną szansą (nie gwarancją, a szansą!) na odnalezienie poczucia jedności.

O seksie mówimy dużo. Jesteśmy tacy otwarci. Dlatego też parę traktujemy jako coś zwyczajnego, ale trójkąt niekoniecznie.  Nasze nieskrępowanie pozwala nam wyszydzać czyjeś porażki seksualne. Mamy w zwyczaju decydować również o tym, co jest perwersją, a co nie. Poddajemy seks normatywizacji. Wolność i spontaniczność? W seksie? Piramidalne bzdury i szkodliwe brednie. Udajemy – nie tylko orgazmy. Jesteśmy tacy otwarci.

Porzućmy jednak tą „otwartość” i spróbujmy przypomnieć sobie, że wszyscy jesteśmy nienormalni i perwersyjni - wówczas seks może stać się wyzwoleniem. Droga do drugiego człowieka prowadzi bowiem przez własne ciało. Dopiero, kiedy je zaakceptujemy, pogodzimy się z jego pragnieniami, będziemy mieli szansę zbliżyć się do kogoś innego. Autobus staje, słyszę charakterystyczny dźwięk otwieranych drzwi. Krótka, bo zaledwie półtoragodzinna była ta wycieczka. Jednak w każdej chwili mogę odbyć ją jeszcze raz. Czyż kino nie jest cudowne? Czyż nie powinniśmy, jak pisał Thomas Bernhard, być wdzięczni za każdą nieprzespaną noc?

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane
W związku z ogromnym zainteresowaniem „Artystą” w Polsce, dystrybutor zdecydował się wprowadzić film do kin wcześniej, niż było to zapowiadane.  >>

Sześć nagród oraz dwadzieścia jeden nominacji powinno mówić samo za siebie. Tilda Swinton to jedna z najbardziej utalentowanych współczesnych aktorek. >>

Oscarowy Brad Pitt? Tak wiem, partner Angeliny Jolie, na jego pralce nie stoi złota figurka faceta z mieczem - to Akademię zobowiązuje, ale moim zdaniem ten rok nie zakończy się nagrodami dla tatusia z szóstką dzieci... >>

Potrzebujemy trzech składników: młodej, zagubionej dziewczyny, przystojnego, ustawionego mężczyzny oraz złośliwej, knującej wieczne intrygi rywalki. I przepis na sukces gotowy. >>

Wszystko za życie - przepiękna historia o potrzebie powrotu na łono natury w reżyserii Seana Penna. >>

Moje własne Idaho. Prawda Gusa van Santa. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Zabaw z motywem serduszka ciąg dalszy.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS