22 Sierpnia 2010, aktualizacja 2010-08-22 14:44:55
AAA |
Ocena: 1  0 głosów
Jak Ukraść Księżyc recenzja filmu
Są wakacje, więc to czas na filmy lekkie, łatwe i przyjemne. I taką produkcją jest właśnie "Jak ukrasić księżyc". Sporo elementów komedii, troszkę sentymentalizmu, podlane są odrobiną aluzji zrozumiałych tylko dla dorosłych. Nic tylko zobaczyć...

materiał promocyjny

Polski dystrybutor zdecydował się na troszkę ryzykowną zagrywkę, nadając filmowi niezbyt związany z oryginalnym tytuł, ale za to - jakże doskonale wpisujący się w aktualny klimat polityczny. Mogło to zaowocować jakimś dodatkowym zamieszaniem medialnym związanym z animacją - patrząc na to, ile wzburzenia wzbudziła pewna reklama piwa - ale też jest to bardzo ryzykowny krok, jeśli promuje się film rodzinny, który raczej powinien tego typu nawiązań unikać. Chyba, że jest to tak obrazoburczy obraz, jak przygody zielonego ogra, który uzasadniłyby takie podejście marketingowe. Niemniej, zmiana oryginalnej intytulacji na "Jak ukraść księżyc" jest tutaj zupełnie niepotrzebna.

Miałem okazję zobaczyć zwiastun filmu dość dawno, zanim jeszcze zadebiutował on na ekranach w Stanach Zjednoczonych. Bardzo skutecznie intrygował, a w połączeniu z ponad 200 mln. dolarów wpływów w kinach amerykańskich spowodował, że film wpadł do kategorii „must see”. Pierwsze sceny animacji pokazują, że warto było na nią poczekać. Kradzież oraz przedstawienie bohatera jako wielkiego złoczyńcy są wciągające i jednocześnie pełne humoru.

Mimo to, mając na uwadze całość tej produkcji, nie udało mi się w nią do końca wciągnąć. Owszem, jest w tym filmie sporo smakowitych kawałków, ale chyba twórcy, próbując stworzyć go nadzwyczaj rozbawiającym, troszkę przesadzili. Przykładowo, żółci pomocnicy głównego bohatera - fakt, są śmieszni, ale czy muszą w dosłownie każdej scenie nam to udowadniać?

Żadnych uwag nie mam natomiast do Vectora, antagonisty głównego bohatera. Zapewne nie jest to tak czytelne dla dzieci, ale chyba nie tylko ja odniosłem wrażenie, że jego fizjonomia oparta jest na jednym z najbogatszych ludzi świata z czasów, kiedy nie zajmował się jeszcze sprzedażą okien. A jego gadżety bardzo przypominają produkty najmodniejszej aktualnie firmy sadowniczej...

Skoro zacząłem od uwag do polskiego dystrybutora, to i na tym zakończę. Wielka szkoda, że z oryginalnego głosu głównego bohatera przeniesiono tylko problem z wymową litery „r”. W wersji angielskiej Gru, którego dubbinguje Steve Carell, mówi ze specyficznym akcentem, który bez trudu rozpozna każdy szanujący się fan dawnych horrorów. Dodaje to tej postaci jeszcze więcej uroku. U nas niestety problem z wymową tylko i wyłącznie irytuje.

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane
W związku z ogromnym zainteresowaniem „Artystą” w Polsce, dystrybutor zdecydował się wprowadzić film do kin wcześniej, niż było to zapowiadane.  >>

Sześć nagród oraz dwadzieścia jeden nominacji powinno mówić samo za siebie. Tilda Swinton to jedna z najbardziej utalentowanych współczesnych aktorek. >>

Oscarowy Brad Pitt? Tak wiem, partner Angeliny Jolie, na jego pralce nie stoi złota figurka faceta z mieczem - to Akademię zobowiązuje, ale moim zdaniem ten rok nie zakończy się nagrodami dla tatusia z szóstką dzieci... >>

Potrzebujemy trzech składników: młodej, zagubionej dziewczyny, przystojnego, ustawionego mężczyzny oraz złośliwej, knującej wieczne intrygi rywalki. I przepis na sukces gotowy. >>

Wszystko za życie - przepiękna historia o potrzebie powrotu na łono natury w reżyserii Seana Penna. >>

Moje własne Idaho. Prawda Gusa van Santa. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Zabaw z motywem serduszka ciąg dalszy.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS