Tę rewelację, jako pierwszy, opublikował portal JustJared, który znany jest z rzetelnych informacji dotyczących Fabryki Snów. Według tamtejszych źródeł, Franco spotkał się już z przedstawicielami wytwórni, oraz reżyserem filmu, Albertem Houghes′em (”Martwi prezydenci”, ”Z piekła rodem”, ”Księga ocalenia”), aby przedyskutować swój udział w produkcji. Oficjalne info potwierdzające angaż aktora ma pojawić się w ciągu kilku kolejnych dni.
Przypominamy, że plany dotyczące ekranizacji tej niezwykle popularnej mangi autorstwa Katsuhiro Otomo, przewijały się w Hollywood już od kilku lat. W końcu, za materiał zabrała się wytwórnia Warner Bros i wspólnie z należącym do Leonardo DiCaprio studiem Appian Way, postanowiła wyprodukować film.
Fabuła oryginalnej ”Akiry” rozgrywała się w dalekiej przyszłości w Tokio i opowiadała o losach Kenedy – przywódcy motocyklowego gangu, którego przyjaciel zostaje porwany i poddany tajemniczemu eksperymentowi mogącemu wpłynąć na dalsze losy świata.
W amerykańskiej wersji, do której scenariusz stworzyli Mark Fergus i Hawk Ostby, akcja przeniesiona zostanie z Tokio do Nowego Manhattanu. Reszta według opublikowanych do tej pory informacji ma pozostać bez zmian, a Franco ma wcielić się w głównego bohatera - lidera gangu Kenedę
Co ciekawe, w jednym z wywiadów reżyser Albert Hughes zdradził, że mimo naciskanej przez Warner Bros, kategorii wiekowej PG-13 udało się scenarzystom przemycić do filmu kilka odważnych i zapierających dech w piersiach scen, których wprost nie może się doczekać, aby sfilmować.
Prawdopodobnego bohatera "Akiry" będzie można podziwiać na polskich ekranach już 18 lutego. Wtedy to do kin wchodzi szeroko komentowany dramat Danny′ego Boyle′a zatytułowany "127 godzin", w którym James Franco wcielił się w młodego alpinistę Arona Ralstona.








więcej »




























