Obie aktorki musiały przełamać swoją nieśmiałość, gdyż emocje ich bohaterek w scenach łóżkowych miały sięgać zenitu. Julianne Moore gra postać ginekologa, który wynajmuje młodą prostytutkę Chloe, by sprawdzić, czy jej mąż jest odporny na wdzięki młodych i atrakcyjnych kobiet. Wraz z rozwojem akcji, erotyczna intryga podnosi temperaturę pomiędzy kobietami, które nie potrafią oprzeć się swoim pragnieniom i zmysłom.
Rozpoczynając pracę nad filmem byłam naprawdę zestresowana. Było wiele wstydliwych momentów, sceny zbliżeń były naprawdę trudne. Takie sceny łóżkowe były dla mnie i dla niej czymś nowym i obie często wybuchałyśmy śmiechem – wyznała Seyfried.
Relacje pomiędzy bohaterami sprawiają, że erotyka w tym filmie jest niezwykła. Kiedy pracujesz z tak wspaniałą obsadą, każda scena erotyczna musi zawierać w sobie ładunek emocjonalny – powiedział Atom Egoyan, reżyser filmu.
To było trudne zadanie. Gdyby kręcił to ktoś inny niż Atom, miałabym poważne wątpliwości. Ten film opowiada o niebezpiecznych relacjach, o intymności, jaka rodzi się między ludźmi. Udział w tym projekcie był niezwykłym wyzwaniem – zwierza się Moore.
W polskich kinach będziemy mogli oglądać „Chloe” od 12 listopada bieżącego roku.








więcej »




























