Propozycje były różne, od zupełnie zrozumiałych, takich jak Dwayne "The Rock" Johnson czy Vin Diesel, po zupełnie irracjonalne, sugerujące nawet powrót do filmu obecnego gubernatora Kalifornii.
Teraz jednak wiadomo, że na czele listy aktorów, których studio widzi w roli następcy Arnolda, znajduje się nie kto inny, jak gwiazdor wysokobudżetowego "Avatara” - Sam Worthington. Według portalu NewsinFilm, aktor prowadzi już negocjacje w sprawie udziału w filmie, którego twórcą będzie znany scenarzysta i reżyser - David Ayer. Autor scenariusza do świetnego "Dnia Próby” oraz zrealizowanych przez siebie filmów, takich jak: "Królowie Ulicy” i "Ciężkie Czasy”.
Jeśli aktorowi uda się dopiąć swego, będzie to już jego czwarta duża, hollywoodzka produkcja. Wcześniej Worthington wystąpił u boku Christiana Bale′a w czwartej części "Terminatora" oraz zagrał główne postaci: sparaliżowanego ex-marine Jake′a Sully′ego w "Avatarze", a także mitycznego herosa Perseusza w "Starciu Tytanów".
Według producentów, nowa wersja ma iść śladem popularnej ostatnio mody na realistyczne podejście do tematu. Dlatego już teraz, włodarze Foxa zapowiedzieli, że remake będzie się znacznie różnił od swojego pierwowzoru. Bohater filmu nie będzie jedno-osobową armią, która wpada w sam środek strzelaniny, zabijając przy tym spore ilości wrogów, ale sprytnym strategiem, który dzięki taktyce i pomysłowości, będzie mógł przechytrzyć swoich przeciwników.
Oryginalny film, wyreżyserowany przez Marka L. Lestera w 1985 roku, to sztandarowy przykład kina sensacyjnego rodem z lat 80. ubiegłego stulecia oraz jeden z tych obrazów, dzięki którym Arnold Schwarzenegger uzyskał status legendy filmów akcji. "Komando” to opowieść o tym, jak emerytowany członek oddziałów specjalnych powraca do walki z przestępcami, po tym jak zuchwale porywają mu córkę.
Czy nowa wersja przebije klimat pierwowzoru i czy Worthington okaże się dobrym następcą austriackiego aktora? O tym przekonamy się dopiero po premierze filmu.








więcej »



























