13-08-2010
AAA |
Ocena: 5  6 głosów
Biomechaniczne powstanie świata w twórczości Gigera, cz.2
Druga część pracy naukowej poświęconej twórczości Hansa Rudiego Gigera.

Satan I

W biomechanicznym świecie Gigera jest miejsce na Boga i Szatana, wieczne zmaganie dobra i zła. Artysta pisał: Na mojej planecie, gdzie rządził diabeł, praktykowano by czarną magię, panowały żądze, niepohamowanie i perwersja byłyby hasłami dnia. Prawdę mówiąc, miejsce w sam raz dla mnie.[1] i pokazał go w kilku obrazach. Szatan I ( 1977) przedstawia czarną, bezwłosą postać z jednym okiem, ze spiczastymi uszami i rogami byka. Jest ona skryta w cieniu, otoczony wężami, czaszkami i patrzy nieco z ukosa wprost na odbiorcę. Jednak najważniejsza na obrazie jest dłoń Szatana, która trzyma dziwną zabawkę. Jest nią proca zrobiona z ukrzyżowanego Chrystusa. Jednak zamiast krzyża jest rozpięta lina między wzniesionymi ramionami Zbawiciela. Widać, że Szatan właśnie naciągnął procę i celuje prosto w odbiorcę, który może się zastanawiać, od kogo dostanie cios - od Szatana czy od Boga. Jednak to Szatan jest na obrazie rozgrywającym. To on naciąga procę z Jezusem i decyduje, kiedy i w kogo wystrzelić.

 

Obraz Szatan II (1977) prezentuje postać z jednym okiem na środku niewyraźnej twarzy, ubraną w czarny płaszcz i kapelusz, która naciąga kościstą dłonią procę z rozkrzyżowaną jak Chrystus nagą kobietą. Jest ona zarówno ofiarą, jak i zabójcą. Z kolei w Zwycięstwie V (Szatan) (1983) diabłem jest zbudowana z licznych zwojów rur i śrub czerwona kobieta z rogami, której płeć można rozpoznać po zmysłowych ustach, oczach i dużych piersiach. W Tańcu czarownic (1977) mechaniczne, stalowe kobiety z obnażonymi piersiami i pośladkami znajdują się w otoczeniu wężów, rur i diabłów ze spiczastymi uszami, które krążą wokół kobiecych łon i ich dotykają. Z kolei w Magu (1975) biomechaniczne kobiety – szatany z rogami i ogonami krążą wokół postaci bez twarzy (maga) w ciemnym płaszczu i kapturze.

 

Podobnie, jak Szatan także Chrystus Cierpiący jest częstym motywem twórczości Gigera. Na obrazie Chroń życie (1966) na znaku zakrwawionej pacyfki widać jedynie ukrzyżowane, zakrwawione ręce bez tułowia. Ręka pośród ramienia staje się równocześnie górną częścią nogi. Inną koncepcją Gigera pokazania Chrystusa jest obraz ukrzyżowanego mężczyzny z brodą, który zamiast cierniowej korony ma nałożone ciężkie, mechaniczne urządzenie. Jego twarz nie jest cierpiąca, ale agresywna, wykrzywiona grymasem złości, nienawiści, z groźnie wystrzeżonymi zębami (obraz bez tytułu, „Hot- cha”, 1968). Podobny wizerunek Jezusa Giger zaprezentował w Chidher Grun (1975). Obraz przedstawia głowę mężczyzny, na którą jest nałożona cierniowa korona, i która jest połączoną z metalowym słupem symbolizującym krzyż. Jego twarz jest gniewna, wykrzywiona w krzyku, bólu. Od głowy Ukrzyżowanego odchodzi rura owijająca się wokół metalowego krzyża, o który opiera się naga kobieta w otoczeniu lateksowo - metalowych rur. W Grze II  (1974) Giger pokazuje mechaniczną, ukrzyżowaną na krzyżu za ręce i nogi kobietę w otoczeniu rur, prezerwatyw, które kończą się głowami płodów. Nad jej głową zostały umieszczone: oko opatrzności, jabłko oraz wąż.

 

Biomechaniczno - religijne wizje w twórczości Gigera miały początek w jego dziecięcych doświadczeniach w katolickim przedszkolu, w którym większość czasu spędzano na odmawianiu modlitw, a karą za bycie niegrzecznym było pokazywanie dzieciom wizerunku twarzy Chrystusa ociekającej krwią i wmawianie im, że są winne cierpienia Ukrzyżowanego. Gdy pytano Gigera, dlaczego lubi widok płynącej krwi, powiedział: Była temu winna krwawiąca głowa Chrystusa z katolickiego przedszkola[2].


 

Szatan w popkulturowym biomechanicznym świecie Gigera odpowiada także za erotyczne rozpasanie. Giger od najmłodszych lat interesował się erotyką. Już w przedszkolu narodziła się w nim fascynacja seksualną przemocą, kiedy na wzgórzach, gdzie dawniej odbywały się egzekucje morderców, chłopcy dostawali końską uprząż, bicze i musieli tresować dziewczęta, które miały być końmi. W cyklu Passages (1972) Giger zobrazował metaforę seksualności, którą symbolizowała śmieciarka. Artysta, przebywając w Kolonii, zafascynował się procedurą opróżniania kubłów na śmieci. Urzeczony tym eroto-mechanicznym aktem zaczął robić serię zdjęć śmieciarce, do której wyrzucano zawartość kolejnych pojemników. Na ich podstawie powstały Passages - cykl tego samego wizerunku śmieciarki, w którym artysta zmieniał jej kolor, fakturę, zaciemniał pewne elementy, wyostrzał je, podkreślał wybrane szczegóły aż do pokazania śmieciarki - pochwy. Okrągły otwór śmieciarki z poprzecznym przecięciem przypomina łono symbolizuje koniec, a jednocześnie początek nowego. Giger tłumaczy sens dzieła jako bramę między życiem i śmiercią, przejście z jednego bytu w drugi.


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Wszyscy się kiedyś zestarzejemy – to smutne, ale prawdziwe. A gdyby to przyspieszyć o 30 lat? Taki eksperyment przeprowadzili twórcy wystawy „Ty też będziesz seniorem”, na której można oglądać postarzone wizerunki...celebrytów. >>

Nie zdziwcie się, jeśli 24 maja niektóre galerie oraz muzea będą zamknięte. To gest solidarności z artystami i pragnienie zwrócenia uwagi na kłopoty z jakimi się borykają. >>

„Noc kultury w Lublinie” to: 270 wydarzeń, 3000 współtwórców, 250 artystów ukraińskich, 50 unikalnych projektów polsko-ukraińskich, 10 przestrzeni muzycznych, 8 scen teatralnych, 2 strefy kina i wiele innych atrakcji. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS