18-08-2010
AAA |
Ocena: 5  2 głosów
"Nierozpoznani" Magdaleny Abakanowicz: portret naszych dusz
Inność, termin roztrząsany w kontekście religii, mniejszości etnicznych czy też seksualnych.

Nierozpoznani

To wszystko jest bezwzględnym faktem, nie da się zaprzeczyć inności, jeśli kochamy osoby tej samej płci, jeśli wywodzimy się z innych kultur, jeśli hołdujemy odmiennym zasadom religijnym. Ale jest pewien czynnik wspólny. Człowieczeństwo. W tej materii nie ma barier, nie ma podziałów. Zdaję sobie sprawę, że pojęcie to jest niezmierne pojęcie. Jednak uczciwość, szacunek, wzajemna pomoc, lojalność to wartości, to tylko niektóre wartości, mieszczące się w kanonach człowieczeństwa.

 

Minęło już wiele lat od momentu, kiedy dotarło do mnie, że kondycja populacji ludzkiej znajduje się w nie najlepszym stanie. Ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że degrengolada wartości postępuje w tempie zastraszającym. Intelektualnie bardzo szybko się rozwijamy, ale emocjonalnie cofamy się do epoki kamienia łupanego, jeśli nie dalej. Wykorzystujemy narzędzia technologiczno – psychologiczne do dokonywania postępu, do manipulacji, do uświęcania środków za pomocą celu, na skalę przemysłową.

 

Refleksja w tym temacie wydaje się dość wyświechtana. Pełno jest publikacji, które biadolą nad zanikająca empatią, umiejętnością współodczuwania i współprzeżywania. Przy czym ludziom nie jest potrzebny lament, bo niczego nie wnosi poza obojętnym wzruszeniem ramion czy machnięciem ręką. Wracając jednak do wątku refleksji. Lubię czasami spacerować wieczorami, zanim zapadanie jeszcze trwały mrok. Tak też trafiłem na poznański park Cytadela i na pewien symboliczny twór, który sprowokował i zachęcił mnie do krytycznego myślenia o ludziach.

 

Kilka lat temu zagubiłem się wśród tłumu „NierozpoznanychMagdaleny Abakanowicz. Błądzenie miało charakter świadomy. Wszedłem między korpusy osadzone na smukłych nogach, pozbawione głów i przyglądałem się im w poszukiwaniu człowieczeństwa. Było to tym trudniejsze, że z powodu oczywistego braku, nie mogłem spojrzeć im w oczy. Mimo to, odnalazłem w posągach pierwiastek siebie, ciebie, jej, jego, ich.

 

Już wtedy nasunęło mi się mnóstwo obaw w kontekście naszego losu, jako ludzkości. Jesteśmy postaciami bez głów. Nie cieleśnie, lecz duchowo. W akcie postępu najpierw straciliśmy twarze, które rozmyły się w przestrzeni permanentnej rywalizacji i sukcesywnej dehumanizacji. Następnie pęd ku bezwzględnemu indywidualizmowi pozbawił nas głów. Prawdziwy dramat! Straciliśmy głowy dla nas samych, dla orgii nie-doskonałości.

 

Korpusy z nogami są wysokie, tak wysokie, jak wielki jest postęp ludzkości, i tak samo bezmyślne, jak autorzy tego postępu. Magdalena Abakanowicz tworząc „Nierozpoznanych”, nie stawiała samych pytań, jak twierdzi wiele osób. Być może w ogóle nie miała zamiaru bawić się w pytania retoryczne, które potencjalnie mają sięgać metafizyki coraz płytszej duchowości. Zamiast tego, skrytykowała ludzkość za powierzchowność, za głupotę, za emocjonalną mieliznę. Wyśmiała człowieka i jego dzieło. Bo jak można się rozkoszować swoją potęgą, skoro jest się pozbawionym centrum zarządzania zmysłami? Artystka wystawia na pośmiewisko butę, w jaką wyposażeni są ludzie. Jesteśmy puści, bezmyślni, duchowo wyssani. Jesteśmy tylko ciałami, już nie duszami. Całe swoje życie sprowadzamy do tego, co materialne, namacalne, cielesne, wulgarne, bo tylko na taki poziom pozwala nam wspinanie się palcach możliwości.

 

Kiedy opuszczałem „Nierozpoznanych” zrobiło mi się przykro. Pomyślałem, że jeśli jeszcze nie jestem jednym z nich, to mam duże szanse na to. Od tamtej chwili usilnie walczę o swoją duszę i tym bardziej chcę być człowiekiem. Nie tylko z nazwy.

 

Jak się z tym czuje? Lepszy? Nie, ale inny tak. Zdaję sobie sprawy, że nie jestem ostoją cnót wszelkich, ale pracuję nad swoim człowieczeństwem. A większości się zwyczajnie nie chce dbać o nic więcej, jak tylko powierzchowność. Dalej idąc tym trop większość hołdująca degradacji człowieczeństwa bierze na cenzurowane ludzi, którzy mają inne cele, niż samodoskonalenie siebie w kwestii wydajności, bezwzględności i skuteczności.

 

Może dziwne się wydawać, że do kategorii inności zaliczyłem człowieczeństwo. Jednak jest to wyjątkowo rzadko spotykany komponent współczesnych relacji międzyludzkich. Przemawia przeze mnie złość, że tak trudno jest teraz ufać ludziom, budować bliższe stosunki, być szczerym. Są ludzie, którzy czują się z powyższych powodów etycznymi dinozaurami. Nie jest im źle ze względu na ewidentnie historycznie złośliwą ocenę ich postawy, lecz odczuwają niepokój, ponieważ coraz mniej jest podmiotów, z którymi można współżyć na przyjętych przez siebie zasadach.

 

Warto pamiętać o tego rodzaju inności. Być może więcej ludzi dostrzeże w sobie pokłady człowieczeństwa, które dotychczas regularnie zaniedbywali. Być może też zechcą być inni i zdecydują się odzyskać twarz. Być może wyrwą się z klątwy „Nierozpoznanego”.

 

 



Wydarzenie: Wystawa Magdaleny Abakanowicz "Nierozpoznani".
Grupa 112 figur o wymiarach 210 x 70 x 95 cm.
Kiedy: 2001-2002 rok
Gdzie: Poznań, Park Cytadela



wykop.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Stolica dostała możliwość otrzymania za darmo dzieł słynnego artysty Zdzisława Beksińskiego. Po czym…odmówiła. Powód jest rozczarowujący: miasto broni się brakiem funduszy na utrzymanie kolekcji. >>

Zagadnienia światła inspirowały go do tworzenia, jednakże jego własny umysł wydawał się być pogrążony w cieniu, zwłaszcza pod koniec życia. Lwią część twórczości Aleksandra Gierymskiego można już podziwiać w Muzeum Narodowym w Warszawie.  >>

Wielki współczesny artysta popkultury, "ojciec" postaci Obcego, zwany Pieterem Bruegelem XX – wieku, odszedł w wieku 74 lat. >>

To nie byle jaka nagroda, a tym bardziej ważna, gdyż w tym roku przypada 10 rocznica istnienia konkursu. Zgłoszono 4,2 tysiące fotografii.  >>

Wielkanoc można spędzić w rodzinnym gronie albo wyjechać do Wiednia, gdzie już rozłożyły się specjalne stragany oferujące produkty związane ze świątecznymi dniami.  >>

Pierwsza część pracy naukowej poświęconej twórczości Hansa Rudiego Gigera. >>

Aparat znacznie pomaga w pracy fotografa. Zdarzają się jednak ludzie, którzy doskonale radzą sobie bez niego. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
ENEMEF: Noc Step Up to najbardziej roztańczony maraton tego roku.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2014 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS
Kopiowanie treści i zdjęć bez pisemnej zgody redakcji zabronione.