Wyższe sfery recenzja książki

Jednak pomimo braku pieniędzy są szczęśliwi, a przynajmniej bardzo się starają by zachować ten stan rzeczy. Gdy do najbardziej luksusowego domu w okolicy wprowadza się ekscentryczna i niezwykle zamożna Anna Brody, życie małżonków ulega zmianie. A to za sprawą przyjaźni kobiety, która postanawia wprowadzić obydwoje do wyższych sfer.

Peter Hedges zabiera czytelnika w intrygującą podróż z pogranicza dramatu, powieści obyczajowej i komedii. Poznawana przez czytelnika historia pisana jest z punktów widzenia aż trzech osób – Kate, Tima i Bey, uczennicy Tima, która staje się świadkiem całej historii. Co ciekawe, te same sytuacji są postrzegane skrajnie inaczej przez poszczególnych bohaterów. Fakt ten jest o tyle dziwny, że pozornie zgodne małżeństwo ma zupełnie odmienne poglądy w sprawach, w których wcześniej wydawali się być całkowicie jednomyślni.

Komputery Warszawa

„Wyższe sfery” to powieść o łagodnym tempie, której akcja toczy się w sposób niespieszny. Historia została spisana w częściach, podzielonych na krótkie rozdziały, przez ten zabieg kojarzy się raczej z książkami kryminalnymi Hilary Norman niż z typowymi powieściami obyczajowymi.

Amso Warszawa

Trywialność dnia codziennego, bolączki, troski i radości. Wszystko to wydaje się być tak znane nam i naturalne, czyż nie? A jednak pod pozorem normalności czai się coś niepokojącego. Wzajemne relacje, zmiana podziału ról i nowa, niezwykle bogata i popularna znajoma, sprawiają  że coś na idyllicznym obrazku małżeństwa zmienia się.

Pozornie powieść może nie wydawać się ciekawa. Bo cóż fascynującego może kryć się w powieści o nauczycielu i kurze domowej? A jednak. Autor zaskakuje czytelnika na każdym kroku. Poznając życie oraz przeszłość bohaterów, czytelnik dochodzi do coraz to nowych wniosków. Punkt widzenia zmienia się, a jasny obraz sytuacji ulega komplikacji. Hedges pokazuje czytelnikowi wielowarstwowość uczuć, emocji, sytuacji, codziennych zdarzeń. Ukazuje, jak przeszłość, powiązania rodzinne mogą wpłynąć na codzienne decyzje, nawet jeżeli bohaterowie sądzą, że już uporali się z przeszłością. Jednocześnie autor podkreśla wpływ różnicy klasowej na życie codzienne. Nie chodzi tu jedynie o stan finansowy, ale o to co się z nim wiąże – sposób spędzania czas wolnego, nie przejmowanie się rachunkami, potrzeba pomocy w opiece nad dziećmi.

„Wyższe sfery” wymagają od czytelnika głębszego przemyślenia poruszonych w powieści kwestii. Chodzi tu nie tylko o coś tak banalnego, jak różnica w codziennym radzeniu sobie z życiem osób z klasy średniej i tej zamożnej, ale o codzienne sytuacje. Mam na myśli zwykłe wybory, których dokonujemy dzień po dniu, a których konsekwencję mogą być dla nas niewyobrażalne. Hedges skłania też to zastanowienia się nad uczynnością, sympatią i przysługami, jakie czytelnik może otrzymywać od mniej lub bardziej bliskich osób. Niekiedy mogą się one bowiem okazać niedźwiedzią przysługą lub też sprytnym zagraniem z dziedziny psychomanipulacji.

„Wyższe sfery” to książka przeznaczona do czytania w długie zimowe wieczory, w sytuacji gdy dysponujemy czasem na leniwe zapoznanie się z treścią tej pozycji. Refleksja, do  której popycha autor wymaga bowiem namysłu.

Katarzyna Suś

Autor: Peter Hedges
Tytuł: Wyższe sfery
Tytuł oryginalny: The Heights
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski, Iwona Zdanowska
Wydawca: Bukowy Las
Data premiery: 22 października 2010
Kategoria: powieść obyczajowa
Liczba stron: 300
Oprawa: broszurowa
Cena: 29,90 zł