Wielkie Sekretne Widowisko recenzja książki

Twórczość Cliva Barkera kojarzona jest głównie z pełnymi okrucieństwa, przemocy i sadomasochistycznych praktyk powieści. „Księga krwi” czy „Potępieńcza gra” to świetne „dodatki” dla flagowego dzieła Barkera, rozsławione przez film „Hellraiser” oraz „Powrót z piekła” reprezentujące taką właśnie poetykę. Zaskoczeniem na polskim rynku było wydanie kilka lat temu „Imajicy”, która to pokazała nam nieco rozmarzone wcielenie mistrza gore. Barker tworzy świat bliski wizji Neila Gaimana z „Nigdziebądź” czy założeń świata w grze role play KULT. Gdzieś poza naszą świadomością istnieje inny świat. Podskórnie, co wrażliwsi czują jego istnienie i bliskość, ale jedynie nielicznym udaje się przejść do tej „umbry”. W wznowionym wydaniu „Wielkiego sekretnego widowiska” sprawa się ma podobnie. Trzeba przyznać, znacznie lepiej się czyta tę książkę niż dzieła typu „Cabal”.

Znudzony swoim życiem Jeffe dostaje nową pracę na poczcie. Mężczyznę niewiele rzeczy interesuje w życiu. Gdyby ktoś przeszukał jego pokój, doszedłby do wniosku, że cały jego świat można zamknąć w walizce. Bohater nic nie osiągnął, ale i nie miał większych motywacji, by cokolwiek  zmienić. Do czasu. Z początku nieciekawa praca przy sortowaniu niedoręczonych listów otworzyła świadomość Jeffa na istnienie pewnej Szkoły oraz idealnej w swej formie SZTUKI. Niestety, selekcjoner listów jest prymitywem i brutalem. Dochodzi do zbrodni, a po niej wędrówki w poszukiwaniu odpowiedzi… oraz zrozumienia SZTUKI. Na swej drodze spotyka naukowca, Fletchera uzależnionego od narkotyków, w którym dostrzega podobną mu istotę widzącą „więcej”. Zaczynają pracować razem; naukowiec i alchemik, rzadkie połączenie magii i wiedzy. Ich wiedza o Oceanie Snów rośnie, wraz z nią potęga. Po pewnym czasie studiów i ciężkiej pracy wynaleźli coś znacznie cenniejszego od kamienia filozofów: nuncjo, substancję potrafiącą przenieść człowieka na wyższy poziom świadomości oraz podarować niemal boską moc. Fletcher wie, że w rękach Jeffa ten wynalazek będzie straszliwą bronią przeciwko całemu światu. Walka się rozpoczęła… obaj ją jednak przegrali. Nuncjo krąży w żyłach zmieniając ich w wiecznie walczące ze sobą siły dobra i zła, wiedzy i przesądu. Stają się duchami tego, kim byli.

Któregoś upalnego dnia (w dzień po wielkiej ulewie, której nie widziano tu od dawna) w miasteczku Palomo Grove nikomu nie chciało się wystawiać nosa za próg. Wszyscy pokładali się przy otwartych lodówkach, a ci co musieli spełnić swe najróżniejsze obowiązki przeżywali męczarnie w upale. Tego dnia cztery młode dziewczęta; Arleen, Joyce, Carolyn i Trudi, wyszły na spacer do lasu. Odnajdują w nim jezioro, którego wcześniej nie było. Cała łąka zalana. Ech, młodość! Zrzucają z siebie ubrania i wskakują do wody. Dobra zabawa jednak przeradza się w koszmar. W jeziorze spleceni w walce są Jeffe i Fletcher. Jak mogą wygrać równe sobie siły? Trzeba wojnę przenieść na inną płaszczyznę. Zapładniają dziewczynki z jeziora, i zmieniają je w spragnione mężczyzn „wampy”. W miasteczku wybucha skandal, który na wiele, wiele lat zmienia oblicze spokojnego miejsca. Dziewięć miesięcy później rodzą się dzieci; Jo-beth, Tommy-Ray, Howard i Linda. Urodziło się jeszcze jedno dziecko, ale martwe. Niedługo umiera jeszcze jedno. A chłopiec jednej z dziewcząt ucieka wraz z matką od przeszłości.

18 lat później do miasteczka wraca mężczyzna. Spotyka kobietę. Rozpoznają się. Duchy z jeziora rozrywają ziemię i wracają na powierzchnię. Potwory wychodzą z cienia. Walka trwa nadal.

„Wielkie Sekretne Widowisko” to początek trylogii opowiadającej o magicznym świecie Quiddity, którego potęga próbuje wpływać na rzeczywistość. Inne tomy cyklu to „Everville”, oraz… a tu niespodzianka; nie ma jeszcze trzeciego tomu! „Wielkie sekretne widowisko” zostało wydane już w 1989,  w Polsce w  1994, w tym samym roku ukazało się „Everville”, na które my musieliśmy czekać do 1998 r. Mijają lata, a o ostatniej części nie pojawiają się żadne wieści. Na usprawiedliwienie dodam, że Clive Barker bardzo się rozpisywał tworząc „Wielkie sekrertne widowisko”, „Everville”,„Imajice” (u nas podzieloną nawet na dwa tomy) czy „Potępieńczą grę”. To poważne, długie powieści, których nie pisze się łatwo i szybko. Mam jednak nadzieję, że „Książnica” będzie miała okazję za jakiś czas wydać oczekiwaną książkę.

Historie Barkera, nawet te ocierające się o fantasy, są brutalne i pełne erotyzmu. Nie każdemu może się to podobać. Ja będąc wychowany na horrorach amerykańskich klasy B z tolerancją podchodzę do tego rodzaju zabiegów w filmie, a w książkach nawet ich oczekuję. Zwłaszcza po Barkerze. Jego groza wynika z ciała. Tortury i masochizm łamią ciało i zmieniają duszę. Jest ono dla nas więzieniem oraz twierdzą. Kierujemy się popędami. Pobudzone przez gwałt z jeziora, dziewczyny oddają się mężczyznom łamiąc wszelkie niepisane zasady, które całe miasteczko łączyły w zwartą strukturę. Niczym dziecko biegnące za motylkiem, tak sławny łajdak pragnął z bliska dojrzeć intymnych miejsc nagich „ciał” duchów unoszących się na polanie, w której lata temu było jezioro. Jego żądza, mimo odgrywających się przed nim tragedii, zaprowadziła go donikąd. W odróżnieniu od głupca z kart tarota zrobił krok do przodu i spadł w przepaść. Jeffe chodzi po mieście i zbiera potwory naszej duszy i nadaje im cielesną formę. Laptopy poelasingowe Warszawa

Zło jest silne. Zło jest prawdziwe. Zło jest wśród nas. Niewiele trzeba, by je odnaleźć. Spacerować ulicami odbudowywanej Warszawy, otwierając kostkę LeMarchanda, być na tyle śmiałym, by chcieć poznać zasadę, dzięki której istnieje życie. Zło jest na wyciągnięcie ręki…

Mimo całej makabrycznej otoczki „Wielkie Sekretne Widowisko” opowiada o miłości i poświęceniu, oraz słusznej walce ze złem. Powieść jest o marzeniach i nadziei.

Barker jak zwykle stworzył szeroką galerię bohaterów. Z początku można się pogubić, jak zwykle, jednak wraz z czytaniem i poznawaniem ich cech, stają się dla nas różnorodną bandą. Każdy z własną motywacją, zasadami i osobowością. Niektórzy ocierają się o szablon, ale nawet wtedy to nie drażni. Po prostu wiemy, że tak to już jest. Irytujące są jednak imiona głównych bohaterów, które po prostu mogą się nie podobać.

Oczywistym jest, że tak świetnego pisarza trzeba porównać z innymi. Ja porównuję go z Kingiem. Podobnie jak Król, Barker tworzy długie i wielowątkowe opowieści pełne makabry. Clive jednak jest bardziej bajkowy i uduchowiony, mistyczny. Jego horror nie wynika z prostych fobii, a sił przewyższających nasze pojmowanie. Zło trwa i trwać będzie, kiedy u Kinga zwykle ma postać strasznego w swych konsekwencjach epizodu. Są to dwa różne style opisu. King lubi wracać do przeszłości, uważając, że tam właśnie są fundamenty tego, kim w teraźniejszości są jego bohaterowie. Barkerowscy bohaterowie żyją chwilą. Są tym, kim są realnie. Wędrują ku przyszłości. Gdzieś tam jest ich przeszłość, można się do niej odwołać, ale to TERAZ jest dużo ważniejsze. Obaj autorzy niezwykle sprawnie posługują się słowem pisanym. Ciężko mi zdecydować, który lepiej. King radzi sobie lepiej  z klimatem, co oczywiście nie można uznać za argument przeciwko Clive’owi. Jego nastrój jest zupełnie inny, a styl zdaje się należeć do osoby dużo młodszej i doświadczonej, podczas gdy różnica wieku między nimi to zaledwie 5 lat! King wychodzi w tym porównaniu na pracoholika..

Wydawnictwo postarało się o wydanie. Świetna, klimatyczna okładka robi wrażenie i bardzo ładnie wygląda na półce. W książce użyto czytelnej czcionki na kremowym, wytrzymałym papierze. Wpadło parę literówek, ale są nieznaczne i raczej zwrócą na nie uwagę nieliczni. Przekład pani Bożeny Bańskiej stoi na wysokim poziomie. Troszkę niewygodnie się czyta, ale to nie jest lekka nowelka, a ponad 600 stron solidnej literatury.

Wydawnictwo Książnica ostatnio wzięło się za Cliva Barkera i wznowiło kilka znanych  tytułów, w próbie pokazania jego talentu nowym, młodym czytelnikom. Miejmy nadzieję, że oni mimo funkcjonowania w społeczeństwie szybkich i krótkich wiadomości zechcą kupić bądź wypożyczyć „Wielkie Sekretne Widowisko” i przekonać się czym ono jest… Polecam książkę również czytelnikom kochającym długie i rozbudowane opowieści z pogranicza horroru i fantasy.

Kamil Mirkowicz

Autor: Clive Barker

Tytuł: Wielkie sekretne widowisko

Wydawnictwo: Książnica

ilość stron: 632

oprawa miękka