Definitywnie Martwy recenzja książki

Charline Harris ponownie zabiera czytelnika do niespokojnego świata Sookie Stackhouse. Tym razem pozwala jednak bohaterce na nieco spokojniejsze spędzenie czasu. Oczywiście emocji nie zabraknie, jednak Harris stawia w „Definitywnie Martwym” bardziej na rozwiązanie zagadki niż zmaltretowanie młodej telepatki.

 

Tym razem Sookie będzie musiała udać się do innego miasta, by zabrać rzeczy (definitywnie) martwej Hadley. Tym miejscem akcji jest Nowy Orlean, mekka wampirów z całego świata. Nie mając zbyt licznej rodziny kelnerka jest niezwykle przywiązana do tej, którą posiada,  dlatego też choć nie wiedziała kuzynki od lat, odczuwa boleśnie jej stratę. Niezwykły staje się też dla niej fakt, że kuzynka umarła śmiercią wampira. Dotychczas Sookie nie znała żadnego wampira sprzed przemiany. Dodatkowo historię komplikuje fakt, że kuzynka była bliską „przyjaciółką” Królowej i najwyraźniej ukradła jej bardzo cenny przedmiot. Teraz Sophie – Anne uważa, że to Sookie jest w jego posiadaniu…Ale to nie jedyne problemy kelnerki. Eric dopilnuje bowiem, by dziewczyna dowiedziała się, dlaczego Bill przyjechał do Bon Temps.

Laptopy poleasingowe Bielsko

Rzecz jasna Sookie nie byłaby sobą, gdyby nie wdała się w konflikt pomiędzy wampirami, a konkretnie w walkę o władzę. Na szczęście znajdą się jeszcze krwiopijcy i zmiennokształtni, którym na niej zależy i postarają się, by z całego zamieszania wyszła cało. Obecność w fabule powieści jednego z troskliwych zmiennokształtnych sugeruje tatuaż z okładki książki przedstawiający tygrysa… Drogie Panie, czy już wiecie, o kogo może chodzić?

 

Dodatkowo, czujny Czytelnik spostrzeże, że w powieści znajduje się bardzo sugestywne nawiązwanie do paru dzieł kultury. We wstępie Harris obdarza ciepłym słowem Anne Rice, dziękując jej za to, że „zapełniła Nowy Orlean wampirami”. Nowy Orlean, niejaki bohater „Definitywnie Martwego”, ma wpływ na klimat powieści, który nierzadko robi się parny i wręcz duszny, a momentami straszny jak luizjańskie moczary nocą. Powiązanie wampirów z Nowym Orleanem to świetny ukłon wobec prozy Rice, która w tym mieście osadziła dzieje swych romantycznych krwiopijców. Obecność tego „królewskiego” miasta dodaje szyku powieści, odciągając uwagę od małomiasteczkowego, choć urokliwego życia. Drugim wielkim pisarzem, którego wymienia autorka jest Alexandre Dumas i jego klasyczna powieść „Trzej Muszkieterowie”. Dodam jedynie, że Harris gorąco zachęca do przeczytania tego dzieła, które okazało się być jej inspiracją do stworzenia bardzo podobnej intrygi i wykorzystania jej w „Definitywnie Martwym”. Jaka to intryga? Prędko domyśli się tego każdy wielbiciel talentu francuskiego pisarza.

komputery Warszawa

„Definitywnie Martwy” jest napisany pewnie i swobodnie,  tak jakby autorka poruszała się już w znakomicie sobie znanych rejonach, tu i ówdzie dodająć pomysły na postaci. Baza złożona z czarownic, zmiennokształtnych i wilkołaków jest solidna, ale nie nudna, bo oto mamy powiew świeżości w postaci zmiany miejsca akcji. Trzeba też przyznać, że w każdym kolejnym tomie historii o Sookie Stackhouse pojawia się także mała niespodzianka w postaci nowej, niesamowitej postaci, która ożywia nieco zaspałą akcję. Pisarka nie daje również zapomnieć o swoich umiejętnościach komediowych, które ujawniają się najczęściej pod koniec historii, ale cóż, lepiej późno niż później.

 

Jaki jest „Definitywnie Martwy”? Konsekwentny stylistycznie, momentami groźny (historia Hadley i ektoplazmatyczna rekonstrukcja to prawdziwa perełka grozy), tradycjnie lekko erotyczny i zabawny, bo Harris lubi puszczać oko czytelnikowi bawiąc się konwencjami, nic nie traktując specjalnie serio. W czasie, kiedy półki uginają się od historii romantycznych uniesień nastolatki  z aniołem, demonem lub wampirem bądź wilkołakiem (niepotrzebne skreślić), ja wybieram prozę Harris, której, choć daleko do finezji dzieł Anne Rice, nie brak pomysłu, zabawy i figlarnej dojrzałości.

Katarzyna Suś

 

Autor: Charlaine Harris
Tytuł: Definitywnie martwy
Seria: Sookie Stackouse
Tłumaczenie: Ewa Wojtczak
Data wydania: 26 stycznia 2011
Kategoria: thriller, horror
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka
Cena: 35,00 zł

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*