Ostrze recenzja książki

Ludwik Fryderyk Mercator, członek książęcej rady i przyjaciel księcia Ksawerego de B. , przedstawia nam się jako zdesperowany, zrezygnowany właściciel wrony o tajemniczym imieniu Ultima. Pragnąc zakończyć swój, wcale nie tak nędzny żywot, spisuje testament, w którym cały swój majątek przekazuje schronisku dla sierot i szpitala dla ubogich pod wezwaniem świętego Jerzego, którego od lat był opiekunem i dobroczyńcą. Podczas ostatniej nocy wśród żywych w półśnie przed oczyma pojawiają mu się niezrozumiałe, dziwne obrazy. Obrazy, które zaczną urzeczywistniać się już po kilkunastu godzinach…

Los nie pozwala jednak odejść ze świata Ludwikowi, który – jak wspomniał w testamencie – nigdy w życiu nie zaznał szczęścia. Także teraz, w przejściu na „szczęśliwą stronę” przeszkadza mu natarczywe, energiczne pukanie do drzwi. Zdejmując z szyi pętlę wpuszcza do mieszkania rozhisteryzowaną, przerażoną gospodynię z dofinansowywanego przez niego przytułku dla sierot. Kobieta informuje go o bestialskiej zbrodni, której ofiarami padły dwie podopieczne ze schroniska. Małe nagie dziewczynki, okaleczone ostrym narzędziem zostały znalezione przy stole, nad którym pochylały się ku leżących na nim ogolonych głów z wyłupionymi oczami. Mercator wysłuchując zszokowanych sióstr opisujących ostatnie chwile zamordowanych dziewcząt dostrzega, że w ich relacji pojawiają się obrazy pasujące do jego dziwnych snów, których po przebudzeniu nie potrafił pojąć. Zaintrygowany postanawia znaleźć mordercę dziewczynek i kolejnej ofiary, która – jak sugeruje środowisko – zginęła w wyniku nieuwagi. Ludwik nie wierzy jednak w zbiegi okoliczności. Tym bardziej, że narzędziem drugiej zbrodni jest widziany w jego snach przedmiot.

Napisana przez Rafała Kotomskiego powieść nie jest typowym, charakterystycznym dla polskich autorów kryminałem. W ciągu ostatnich lat polscy pisarze debiutujący w gatunku zazwyczaj umieszczali akcje swoich powieści we współczesności, koncentrując się na zbrodniach w obrębie rodziny, których motywami była chęć zdobycia spadku często przez niewiernych małżonków. Polscy autorzy kryminałów często mają także tendencję do nawiązywania do sztuki – operowania alegoriami, symboliką ukrytą w obrazach czy zabytkach architektonicznych. Ostrze jest zupełnie inne – wnosi powiew świeżości i nieprzewidywalności.

Powieść Rafała Kotomskiego przenosi nas w świat poruszających się na koniach szlachciców ubranych w gustowne surduty oraz panien w ciężkich sukniach i ciasnych gorsetach, uwydatniających ku uciesze mężczyzn pokaźne piersi. W świat miejskich kaznodziejów, ulicznych przedstawień zamiejscowych trup, osobliwych tortur, jawnych egzekucji i zawodowych płaczek. Poznajemy rozległe włości uwielbianego księcia Ksawerego de B., a także cieszące się złą sławą „miejsca przeklętego” opustoszałe miasto V. A wszystko to dzięki plastycznym, realistycznym, oddziałującym na wyobraźnię, czasami wręcz brutalnym opisom miejsc, wydarzeń, zachowań i postaci. Autor oddziałuje na nasze zmysły – opisuje barwy i kształty, przytacza wonie zapachów charakterystycznych dla poszczególnych miejsc, sugestywnie oddaje echa dźwięków. Wszystko to stwarza wrażenie uczestnictwa w opisywanych wydarzeniach, które dzięki dynamicznym opisom pochłaniają całą uwagę czytelnika.

Laptopy poleasingowe Bielsko Biała

Na uwagę zasługują także same kreacje postaci. Wśród zubożałej szlachty, doradców książęcych, arystokratów, sióstr zakonnych czy zwykłych obywateli księstwa trafiają się liczne perełki, ujmujące dziwactwem swoich zachowań. Weźmy pod uwagę choćby przyjaciela Ludwika, filozofa Anzelma, który wiecznie marznąc ogrzewał dom podczas nieznośnych upałów czy też lekarza z przytułku, starego Oktawiusza Zanda, który potrafił osiągnąć satysfakcję seksualną tylko podczas stosunku ze zmarłymi. W książce mamy do czynienia także ze złożonością psychiki bohaterów, z ich drugimi twarzami, których istnienie jest dla czytelnika zaskoczeniem. Autor postać pozytywną wprowadza w intrygi, tworząc tym samym pozorność jej nieuczciwości i hipokryzji, by na kolejnych kartach ujawnić jej prawdziwie, pozytywne oblicze. Całość jest zatem pełna niespodzianek, zwrotów akcji, a także komplikacji, które stoją na drodze bohaterom walczącym o poznanie prawdy. W międzyczasie Rafał Kotomski pozwala niedoszłemu samobójcy poznać smak nieznanego dotąd szczęścia, by po chwili mu je odebrać, nakłaniając go tym samym do walki o swoją przyszłość.

Warto docenić w treści książki także wtrącenia w postaci apostrof mordercy do „duszy”. Czytelnik początkowo nie znając ani zabójcy, ani sensowności takiej właśnie metafory jest zdezorientowany, ale i zaciekawiony. Dopiero później, kiedy tajemnica zostaje stopniowo wyjawiana odbiorca analizując te treści rozumie ich sens i poznaje przy tym psychikę mordercy. Autor stworzył naprawdę przemyślaną kompozycję, opatrując ją intrygującym tytułem. Rozpoczynając lekturę, której wstęp stanowi testament Ludwika czytelnik bombardowany jest potencjalnymi scenariuszami, które mogą pojawić się na kolejnych stronach kryminału. Książka doskonała w swojej kompozycji, tak bardzo różna od polskich pozycji obecnych na rynku i nieprzewidywalna w swoim zakończeniu. W niej wszystko jest nowe, świeższe, lepsze.

 

Autor: Rafał Kotomski
Tytuł: Ostrze
Wydawnictwo: Replika
Data premiery: 12 maja 2010
Kategoria: Kryminał
Liczba stron: 268
Oprawa: Miękka
Cena: 29,90

 

Marta Kalinowska

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*