Warszawa Zwiedzanie i zabawa recenzja książki

Przyszła mi w udziale z pozoru wątpliwa przyjemność zrecenzowania książeczki dla dzieci. Wiele dorosłych pewnie by uciekło ze śmiechem „Co? Mam to oceniać? Chyba sobie kpisz!”. Odważyłem się i wiecie ,co wam powiem? Lepsze to niż, czytanie książek o zagniewanych młodocianych, obietnicach tego, że nie dożyje się 30 roku życia czy że nigdy nie będzie się miało dzieci, bo trzeba żyć szybko i umierać młodo. Szczeniackie głupoty. A książeczka dla dzieci to ciekawe wyzwanie.

Czyn dobra literatura dla dzieci cechować się musi? Musi być kolorowa. Nie za „gruba”. Oczywiście – ilustracje, mnóstwo ilustracji. By zainteresować treścią, musi być ona specjalnie opracowana i nieskomplikowana, by młodzi mogli zrozumieć. Nie może być przeładowana wiedzą, gdyż dzieci nie zdołają wszystkiego od razu zapamiętać, a i mogą stracić zainteresowanie.

Czy książka Elizy Piotrowskiej spełnia te cechy? Tak. Zanim jednak przystąpiłem do prób wcielenia się w dziecko musiałem dowiedzieć się dla którego przedziału wiekowego jest ta pozycja? Popytałem panie, te najczęściej wskazywały zerówkę i pierwszą klasę podstawową. Okres dla dzieci, które uczą się czytać i rozwiązywać pierwsze zadania z rozumienia tekstu.

Można zabrać dzieciaczki na forsowny i niewygodny spacer po Warszawie i czytać im kolejne rozdziały albo prowadzić zajęcia w ośrodkach. Są one krótkie i dość treściwe. Dzieci dowiedzieć się mogą skąd wzięła się nazwa stolicy, jaka jest legenda syrenki, albo historia warszawskiego ZOO. Na końcu większości „rozdziałów” jest jakieś zadanie dla maluchów, np. krzyżówka, kalambury czy pytanie do tekstu. Są również informacje, którymi dzieci mogą się podzielić z rodzicami, np. muzea techniki i ewolucji w poniedziałki są nieczynne.

Na każdej stronie wiele się dzieje. Wśród zdjęć z Warszawy są redukcje dzieł sztuki oraz proste rysunki (przypominające stylem „Bolka i Lolka”, wydaje mi się, że troszkę za prosta… w wieku 6-7 lat najbardziej podobały mi się ilustracje z książki „Na jagody”), oraz mapki. Komputery Warszawa

Historie są opowiadane językiem prostym, choć miejscami niejasnym. Lepiej uzbroić się w książkę o historii Warszawy, zanim dzieci przybiegną do nas z pytaniami. Kto nie wierzy, że tak nie będzie?

Brakuje mi niestety współczesnych, nowoczesnych elementów architektury Warszawy (np. metra), które dla dzieci są zachwycające, mimo że normalne. Książeczka jest również nastawiona na spacer, a nie porządną (ze wskazaniem, że dla dzieci) wycieczką po starym mieście, zamku królewskim, czy łazienkach. Mam jeszcze małą uwagę; mapa miasta na początku i końcu to świetny pomysł, ale niestety niewiele się ona ma do zawartości. laptopy poleasignowe Warszawa

Na koniec mogę pochwalić autorkę, że zrobiła kawał całkiem niezłej roboty i myślę, że dzieci niepopsute Internetem i tanią rozrywką przed telewizorem, mogą książeczkę polubić i spędzić nad nią kilka twórczych popołudni.

rok wydania: 2009
wydawnictwo: Arkady
oprawa: miękka
ilość stron: 56

Kamil Mirkowicz

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*