Amor Polonus, czyli miłość Polaków recenzja wystawy

Całość wystawy prezentuje sztukę w pojęciu bardzo szerokim. Podzielona na trzy części ekspozycja  daje możliwość podziwiania dzieł malarzy, takich jak Grottger czy Malczewski,  sztuki użytkowej bądź zabytkowych instrumentów, między innymi  harfy Henryka Lubomirskiego  z paryskiego warsztatu Cousineau Père et Fils. Najwięcej emocji wzbudza jednak temat wystawy wyrażony w rzeźbie, bowiem wśród dzieł podziwiać można Henryka Lubomirskiego jako Amora dłuta wybitnego artysty klasycyzmu, Antoniego Canovy.  Rzeźba stanowi symbol całej wystawy.

laptopy poleasingowe Kraków

Polska miłość przez wieki znała (i zna) trzy aspekty: amor patriae – miłość do ojczyzny, amor familiae – miłość rodzinną i amor feminae – miłość do kobiety.  Tak też podzielona ekspozycja zabiera w  podróż po wyobrażeniach  artystów w temacie amorów, przede wszystkim wyrażonych w malarstwie. Ukryty w kącie budynku Oranżerii obraz Zbysława Marka Maciejewskiego z 1982 roku, zatytułowany „Srzydlata miłość” z kolekcji prywatnej zapowiada fantastyczną wystawę, która niestety w trakcie może trochę rozczarować. Przechodząc przez pomieszczenie, mieszczące całą ekspozycję, spotykamy się bowiem przede wszystkim z malarstwem XVIII i XIX – wiecznym, z portretami. Dla kogoś, kto oczekuje ujrzenia na wystawie mitologicznych przedstawień miłości, scen rodzajowych związanych z tym tematem, portrety pań powiązanych z rezydencją wilanowską mogą być nieco nudne i monotonne.  Z tej jednostajności wyrywają wielkie, znane dzieła, między innymi „Portet Adama Mickiewicza na Judahu skale” pędzla Wańkowicza. Niestety, wiele znakomitych dzieł, oznakowanych na ekspozycji, np. „Pożegnanie” Grottgera zniknęło, pozostawiając po sobie puste miejsca na ścianach wystawowych.

Amor patriae to część wystawy, której sposób prezentacji ucieszyć powinien szczególnie miłośników militariów, a znów może trochę zdezorientować  żądnych romantycznych uniesień w sztuce turystów, którzy zawitają do Oranżerii do 15 sierpnia. Podczas bowiem, gdy panie będą się zatapiać swe spojrzenie w pięknych paterach czy w cudownym zegarze stołowym Christiana Ludwiga Wakera z III ćwierci XVIII wieku, przede wszystkim, jak sądze, panowie ucieszą się widząc szablę samego hetmana Stanisława Żółkiewskiego lub rekonstrukcje średniowiecznych zbroi. Całość pięknie spinają fragmenty tekstów patriotycznych zamieszczonych na ścianach, jak „Bogurodzica” czy „Warszawianka”.

Ta wystawa to kłębek zalet i wad, które z jednej wzajemnie się wykluczają, z drugiej stanowią przywary, spośród których każdy odbiera i klasyfikuje je inaczej. Dla mnie wystawa nie była zbyt dobrze skonstruowana, czasem zupełnie wymykała się z założeń ekspozycji, tematu. Niemniej jednak, dla kilku dzieł, które można tam podziwiać, warto odwiedzić Orażnerię w parku wilanowskim.
Wydarzenie: Wystawa „Amor Polonus, czyli miłość Polaków”
Kiedy: 24 marca – 15 sierpnia 2010 (Wystawa czynna codziennie w godz. 10.00 – 18.30)
Gdzie: Muzeum Pałac w Wilanowie

Agnieszka Biegańska

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*