Płeć? Sprawdzam! recenzja wystawy

Od kiedy zwiedziłem wystawę Zbigniewa Libery nie lubię Zachęty, więc z przykrością stwierdzam, że jego dzieła dalej tam są. Tym razem jednak nie pod sztandarem Libery, ale pod zbiorem prac o tematyce płci w krajach Wschodu.

I już jest do czego się przyczepić. Tytuł wystawy czy jej motyw przewodni jest tak nieczytelny, że moim zdaniem może znaczyć prawie wszystko. „Płeć w Europie wschodniej” – to hasło nic mi nie mówi. Nie wiem, czego mogłem się spodziewać, idąc na tę ekspozycję. No ta k, w krajach byłego bloku wschodniego ludzie mają płeć i co z tego? Moja koleżanka oczekiwała skandalu, ale to tylko dzięki renomie Zachęty. Idąc tym tropem doszedłem do wniosku, że słusznie mogę się obawiać niepotrzebnej nagości, którą widuję niezwykle często przebywając w tym budynku.

Być może pamięć mnie myli, ale chyba moje obawy były niesłuszne. To kolejny problem. Wystawa nie zapada w pamięć. W ogóle. Połowa ekspozycji znajdowała się na parterze budynku Zachęty, a druga część na pierwszym piętrze i odnoszę wrażenie, że było tego za dużo. Pamiętam jedynie to, co zapisałem w notatniku, a zapisywałem jedynie te rzeczy, które uznawałem za godne uwagi. Jest tego niewiele.

„Osobiste cięcia” Sanji Ivekovic, przedstawiały coś, do czego każdy z nas mógł się odwołać. Film prezentował autorkę z naciągniętą rajstopką na głowę oraz przedmioty, reklamy i wydarzenia, które powodują osobiste cięcia pokazanej kobiety, wyrażone przez czynność obcinania części rajstop nożyczkami. W moim rozumieniu ma to uzmysławiać do jakich poświęceń zmuszana jest kobieta. Reklama „obcina” część twarzy Sanji, pozostawiając kobietę „podziurawioną”. Dziwi mnie jednakże, że praca o tak uniwersalnym przekazie jest właśnie na tej wystawie. Każdy z nas mógłby odnieść się do osobistych cięć, nie tylko kobiety, bo każdy choć raz w życiu zaprzedał się chociażby modzie czy dał się złowić advertisingowi bądź zrobił to „co należy”, narzuconego przez ogół, mimo niechęci.

Prace Ivekowicz są godne polecenia, tak samo jak parę innych wyjątków. „Figura-Cola” Logara, fotografie „Trójkąt” – dająca nieoczywistą budowę przestrzeni, jest to kolejna praca, która podobnie jak „Cięcia” nie wiadomo, co robi na tej wystawie, tak samo jak „Ogólne zabezpieczenie przed chłodem” Zauszy Szanes, które jest ciekawie wykonane, ale również niewiele miało wspólnego z głównym motywem wystawy. Była to budka, wykonana z plecionki czy z dywanu. Chyba jedynie prace „Monapoly”, czyli gra „Monopol” i   „Gen XX” Nery Safarić są nie tylko zgodne z tematem ekspozycji, ale też warte obejrzenia.

Reszta zapchanej przestrzeni galerii była zwyczajnie nieciekawa.

Podsumowując wszystkie moje doświadczenia, stwierdzam, że nawet zniżka studencka nie ratuje tej wystawy od bycia niewartej swojej ceny. Jest tam za mało porządnych czy ciekawych eksponatów do zobaczenia, by kupić bilet na „Płeć? Sprawdzam!”.

Jacek Zaliwski

Sponsoruje nas laurem.pl laptopy poleasingowe Kraków

Kurator: Bojana Pejić

Artyści biorący udział w wystawie:

Marina Abramović, Anita Arakelian, Emese Benczúr
Veronika Bromová, Anetta Mona Chisa, Alexandra Croitoru,
Orshi Drozdik, Zenta Dzividzinska, Wojciech Fangor, Alla
Gieorgijewa, Tomislav Gotovac, Ion Grigorescu, Tibor Hajas,
Sanja Iveković, Šejla Kamerić, Katarzyna Kobro, Běla
Kolářová, Katarzyna Kozyra, Anna Kowszar, Władysław
Mamyszew-Monroe, Borys Michajłow, Ismet Mujezinović,
Tanja Ostojić, Tadej Pogačar, Lia Perjovschi, Egle Rakauskaite,
Valentina Rusu-Ciobanu, Anri Sala, Duba Sambolec, Cornelia
Schleime, Fritz Skade, Erzen Shkololli, Jelena Tomašević,
Lucia Tkačova, Mare Tralla, Žaneta Vangeli, Sofija Veiveryté,
Aija Zarina, Jana Želibská i wielu innych

Wystawa: Gender check/Płeć? Sprawdzam! Kobiecość i męskość w sztuce Europy wschodniej
Gdzie: Warszawa, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki
Kiedy: 19 marca – 13 czerwca 2010

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*