Pulp Fiction recenzja filmu

„Pulp fiction” to drugi film Quentina Tarantino, który cieszy się wielką popularnością. Obraz powstał w 1994 roku, a oglądając go nawet w 2007r. można odnieść wrażenie, że nie odstaje on jakością od współczesnych produkcji.

Film opowiada historię gangsterów. Sam temat mógłby się wydawać mało oryginalny, ale sposób w jaki został on przeniesiony na ekran jest niezwykle zadawalający. Dwóch gangsterów- Vincent i Jules ma zadanie. Muszą odzyskać walizkę ich szefa Mersellusa Wallace’a od nieudolnych rabusiów. Vincent dodatkowo musi przez jeden dzień zaopiekować się żoną szefa- Mią…

Przez pewien czas trwania filmu Vincent Vega jest głównym bohaterem. Zagrał go John Travolta. Jego postać jest gangsterem uzależnionym od narkotyków. Jest typem imprezowicza, który potrafi trzymać się zasad. To on, razem z jego partnerem Jules’em, odzyskują walizkę szefa. W rolę Jules’a wcielił się Samuel L. Jackson. To on wywarł na mnie największe wrażenie. Znakomicie zagrał typowego gangstera, który wierzy w Boga i w najmniej odpowiednim momencie lubi pożartować. Poza tym lubi dużo mówić, ale o dziwo,  na temat.

Sponsoruje nas laurem.pl laptopy poleasingowe Kraków

Po rozdziale z walizką, Tarantino zwraca uwagę na boksera Butcha. Jest on podupadłym pięściarzem, który dostaje pieniądze od Wallace’a, aby przegrać kolejną walkę. Pojedynek jednak wygrywa, a wtedy musi uciekać.

Vincent i  Jules nigdy nie spotykają się z Butchem, poza krótkim widzeniem pięściarza z pierwszym z bohaterów. Tarantino nie miesza wątków. Reżyser tylko przedstawia historię gangsterów w swój oryginalny sposób. W postaciach jest dużo prawdy, komizmu i oryginalności. Nie są oni nieudacznikami, którzy dostają ostatnią szansę od losu, tylko typowymi „twardzielami”, którzy mają uczucia.

Po historii Jules’a, Butcha oraz Vincenta, Quentin Tarantino wraca do sedna. Pokazuje wszystko od początku, tylko, że są to już sceny uzupełniające całą historię. Tarantino udowadnia, że  tak naprawdę kariera gangsterów nigdy się nie kończy i, że nie ma w niej wyróżniających się przygód.

Na oryginalność tego filmu składa się wiele czynników. Jest to na przykład dowcip Mii, który nie jest śmieszny, ale ma w sobie coś, co zmusza do refleksji. Jules przed każdym mordem mówi swojej ofierze fragment z biblii, tłumacząc mu, że jest to jego motto, a tak naprawdę jest to fragment, którego przypadkowo się nauczył i go nie rozumie. W filmie jest dużo scen z dzieciństwa Vincenta. Są one w pewnym sensie niepotrzebne, ale pokazują dlaczego Vega wyrósł na takiego człowieka, jakim jest. Reżyser nie bawi się w tanie historyjki. Tworzy po prostu swój niepowtarzalny, „tarantinowski” styl. Nie kładzie nacisku na walizkę, tylko konfrontuje ze sobą gangsterów. Tarantino nawet nie zdradza, co znajdowało się w tej walizce, ale tworzy taką atmosferę, że widz domyśla się jej  wyjątkowej zawartości.

Warto wspomnieć również o dialogach o „niczym”. Są one cechą rozpoznawczą Tarantino. „Pulp fiction” obfituje w takie rozmowy- dodają one komizmu, prawdziwości i są motorem napędowym obrazu. Zwroty akcji, szybkie sceny sprawiają, że film się nie nudzi- jest efektowny.

Quentin Tarantino pokazał, że jest lepszy od całej reszty robiąc znakomity film, który raz na zawsze zostanie „ponadczasowym klasykiem kina”. Na koniec pytanie, które zapewne prześladuje wszystkich po obejrzeniu „Pulp fiction”- co było w walizce?

Juliusz Żebrowski

[strona_podzial]

Tytuł oryginalny: Pulp Fiction
Produkcja: USA
Rok wydania: 1994
Dystrybutor: Imperial
Reżyseria: Quentin Tarantino
Scenariusz: Roger Avary, Quentin Tarantino
Zdjęcia: Andrzej Sekuła
Muzyka: Rolf Johnson
Obsada: Uma Thurman, Bruce Willis, John Travolta, Samuel L. Jackson
Gatunek: Gangsterski, czarna komedia, kryminał
Czas trwania: 154 min.

Ocena:
10/10

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*