Zaklęci recenzja książki

Jack Reed nawet nie podejrzewa, jak wielkie zmiany szykują się w jego życiu. Gdy na skutek serii zdarzeń okrywa w lesie imponującą budowlę w stylu gotyckim, postanawia ją mieć. Co prawda,  do budynku doprowadziła go dziwnie widmowa postać, jednak bohater dostrzega w tym zdarzeniu raczej rękę opatrzności niż potencjalne zagrożenie. Oczarowany przybytkiem, snuje radosną wizję ukrytego w leśnym zaciszu hotelu, który zapewni mu spokojne i dostatnie życie. Zaniedbany, pozostawiony sam sobie gmach skrywa jednak mroczną tajemnice. Kilkadziesiąt lat temu to właśnie tam więziono najbardziej okrutnych i niezrównoważonych zabójców. Jednak pewnego dnia psychopaci i mordercy zniknęli bez śladu i nikt nie wie, co się z nimi stało. Niestety, Reed pozna tę tajemnicę i będzie musiał stawić jej czoła.

 

Graham Masteron słynie z niekonwencjonalnych horrorów. Lubi wykorzystywać zarówno dawne, zapomniane obrzędy, wierzenia i zabobony, jak również sięga do ludzkich lęków, nadając im niecodzienny wyraz. Łącząc te dwa składniki, Masterton tworzy doskonałą fabułę przejmującego horroru. Czytelnik może zatem liczyć na niezwykle dopracowaną książkę, wzbudzającą emocje. Oczywiście można zarzucić autorowi swoistą schematyczność, jednak pojawia się ona w budowie fabuły, która ma początek, rozwinięcie i zakończenie. Podobnie jest w „Zaklętych”, mamy rozpoczynające zdarzenie, które pociąga za sobą kolejne, tajemnice, wskazówki,  rozwiązania, a następnie konsekwencje dotychczasowych zdarzeń. Bohater, uzbrojony w wiedzę, musi przeciwstawić się lękom oraz i pokonać je lub zginąć. Przy czym Masterton, w przeciwieństwie do autorów thrillerów, nie ogranicza się rozwiązania zagadki. Wręcz przeciwnie, jest to tylko jeden z punktów kulminacyjnych w całej historii. Masterton to nie tylko przyjemna akcja i narastający lęk, to także sztuka wyboru. Ojciec musi zdecydować, co jest dla niego ważniejsze: życie własnego dziecka czy setki, a może tysiące ofiar, które zostaną pochłonięte przez tytułowych zaklętych, gdy zostaną oni uwolnieni. Również ci, którzy muszą umrzeć by rytuał się dopełnił, w pewien sposób ciążą na sumieniu bohatera. Bowiem, czy przyzwolenie i nie powstrzymanie tego ciągu zdarzeń nie jest równoznaczne z współudziałem w zbrodni?

 

Jack Reed zostaje postawiony w niecodziennej sytuacji. Ściany budynku zdają się żyć, a przemieszczający się w nich zaklęci pragną wydostać się na zewnątrz. Przewodzi im seryjny zabójca Quintus Miller, niezwykle bezwzględny i pozbawiony zahamowań psychopata. Nie cofnie się przed niczym, by uwolnić siebie i współtowarzyszy. Posunie się nawet do uwięzienia dziewięcioletniego chłopca. Jednocześnie pokonanie Millera zdaje się graniczyć z cudem. Zaklęci bowiem są w stanie przemieszczać się w ścianach, podłodze czy suficie. Jak uciec przed czymś, czego pobić czy zabić nie sposób, a co wciągnie nas w podłogę? Autor zadbał o to, aby czytelnik na miejscu Reeda poczuł nie tyle nieprzyjemny dreszcz strachu, a wręcz doznał nieopanowanego ataku paniki.

Sponsoruje nas laurem.pl laptopy poleasingowe Kraków

Choć „Zaklęci” zostali pierwotnie wydani w 1989 roku, książka nie traci swojej siły. W żaden sposób nie można powiedzieć, że zawarte w niej treści są przestarzałe czy nieaktualne. Polski czytelnik mógł zetknąć się z „Zaklętymi” w 2001 roku, kiedy po raz pierwszy pojawili się na naszym rynku. Niespełna dziesięć lat później książka powróciła nakładem wydawnictwa Albatros, co najlepiej świadczy o jej poczytności.

 

Graham Masterton od lat niezmiennie straszy swoich czytelników. Jest autorem takich cykli, jak „Manitu”, „Wojownicy Nocy” czy „Rook”. Choć jego dotychczasowy dorobek artystyczny liczy się w dziesiątkach pozycji, to autor wciąż trzyma formę. Oczywiście akcja poszczególnych powieści rozgrywa się według klucza charakterystycznego dla autora, ale jest to zdecydowanie plus, a nie minus tych książek. Czy pisarzowi zdarzają się zatem słabsze powieści? Cóż, to trudne pytanie zwarzywszy na rozpiętość tematyczną. I właśnie z tego powodu niektórym czytelnikom dana powieść może nie do końca odpowiadać. Nie wszyscy bowiem muszą lubić tak zróżnicowaną tematykę. Moim zdaniem Masterton zawsze utrzymuje wysoki poziom fabularny w swoich dziełach. Dlatego też z czystym sumieniem polecam „Zaklętych” wszystkim tym, którzy lubią się bać i mają ochotę niezwykle podejrzliwie przyglądać się ścianom oraz traktować swój własny dywan z sporą dozą nieufności.

Katarzyna Suś Autor: Graham Masterton
Tytuł: Zaklęci
Wydawca: Albatros
Data wydania: wrzesień 2010
Kategoria: horror
Liczba stron: 416
Oprawa: miękka
Cena: 29,90 zł

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*