Batalion czołgów recenzja książki

„Leo Kessler – pisarz i historyk, jako czołgista brał udział w II wojnie światowej. Autor kilkudziesięciu książek wojennych.”
(notka pochodzi z tylnej okładki książki)

„Batalion czołgów” powstał na podstawie wspomnień byłego oficera SS Kuno von Dodenburga, których zapisy odnalazł Kessler. Tak przynajmniej twierdzi angielski wydawca książki.

Fabuła jest oparta na wydarzeniach z 10 – 11 maja 1940r. Dowództwo niemieckie, planując inwazję na Francję, podjęło decyzję o zdobyciu belgijskiej twierdzy Eben-Emael, która stanowiła niezwykle ważny punkt obrony przed armią nazistowską. Do krwawcyh starć w tym miejscu doszło w tych wiosennych dniach.

Książka zaczyna się od krótkiej biografii wspomnianego wyżej esesmana, po której następują dwie ściśle powiązane części opowieści.

W pierwszej autor ukazał przebieg szkolenia młodych żołnierzy, którzy przybywają do koszar im. Adolfa Hitlera, by tam stać się prawdziwymi aryjskimi wojownikami, elitą wojsk niemieckich, za jaką uważało się SS. Spotykamy kilku zupełnie różnych bohaterów, z których każdy znalazł się w tym miejscu z odmiennych powodów. Jedni ślepo zapatrzeni w przywódcę III Rzeszy, inni kierowani rodzinnymi tradycjami, a jeszcze inni – wiedzeni nadzieją na rychłe dochrapanie się intratnych posad i czerpanie wymiernych korzyści z wojny.

Część druga to opis krwawych wydarzeń, których finałem jest dotarcie do potężnego fortu i próba jego zdobycia. Kessler maluje w głowach czytelników bardzo wyraźne i dokładne obrazy wojny. Solidne opisy uzbrojenia, mundurów, przebiegu szkoleń, a wreszcie i samych walk sprawiają, że wydarzenia przesuwają się przed oczami niczym doskonale zmontowany film. Postawy oficerów, podoficerów, szeregowców, a także cywili dobitnie pokazują, jak różni są ludzie i jak nieprzewidywalnie zachowują się w sytuacjach krytycznych. A wśród owych postaw znajdziemy absolutnie wszystko, od ideowego zaślepienia przez szaleństwo i pomieszanie zmysłów, aż do całkowitego zezwierzęcenia człowieka pozbawionego idei, wartości i uczuć.

Język i fabuła sprawiają, że książkę czyta się dosłownie jednym tchem. Przyznam, że charakter powieści sprawił, iż kilkukrotnie moje myśli skierowały się ku filmom wojennym, takim jak „Działa Nawarony” czy „Szeregowiec Ryan”. I nie jest to bynajmniej żaden zarzut.

sponsoruje nas laptopy poleasingowe Kraków

Minusem z kolei są powtórzenia, które zdarzają się szczególnie na kilkudziesięciu pierwszych stronach, a także kilka nie do końca gramatycznych zdań lub sformułowań. Na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Pozytywnego wrażenia, jakie wywarła na mnie książka, z pewnością nie burzą takie drobne potknięcia.

Fanów tematyki wojennej, niekoniecznie do końca zgodnej z rzeczywistymi działaniami bojowymi w czasie II wojny światowej, zapraszam do zapoznania się z opisaną pozycją. Osobom, które czują się zgorszone oderwanymi kończynami i wypływającymi na zewnątrz wnętrznościami – polecam delikatniejszą lekturę.

autor Łukasz Terka

Tytuł: Batalion czołgów. Batalion szturmowy SS
Autor: Leo Kessler
Data wydania: sierpień 2009
Wydawca: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 260
ISBN: 978-83-89700-85-8
Wymiary: 10.5×18 cm

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*