Czarne Kamienie: Serce Kaeleer recenzja książki

IV tom Czarnych Kamieni, „Serce Kaeleer”, to zbiór opowiadań umieszczonych w różnych miejscach poprzednich części cyklu. Są tu zatem zarówno wydarzenia poprzedzające „Córkę Krwawych”,  jak również mające miejsce po „Dziedziczce Cieni” oraz „Królowej Ciemności”.

Ponownie pisarka zabiera czytelnika do świata tak różnego od szarej rzeczywistości, którą znamy.  Zostajemy zabrani do krainy pełnej magii, Krwawych, Królowych, Książąt Wojowników oraz Krewniaków. Świat, w którym pojawiają się jednorożce oraz Prządki Marzeń, rządzony jest przez kobiety przepełnione mocą oraz silnych wojowników. W tej rzeczywistości o przynależności klasowej decyduje nie tylko urodzenie, ale przede wszystkim kolor kamieni należnych z urodzenia, jak również z ofiary złożonej Ciemności.  Po uzyskaniu pełnoletniości Krwawi składają symboliczną ofiarę na Ołtarzu Ciemności, a wówczas pojawia się kamień, jakim będą posługiwać się do śmierci lub też do momentu „złamania”, czyli utraty mocy. W świecie Krwawych modlitwy wznosi się do Matki Noc, pojawiają się także demony i Wielki Lord Piekieł.

Powieść składa się z  czterech opowiadań, pełnych pasji, namiętności oraz emocji. Podobnie jak w poprzednich tomach, i tu autorka przywiązała dużą uwagę do charakterów postaci, jak również fabuły. Bez względu na długość, są one zarówno poruszające, a także niezwykle łatwe w odbiorze. Ilość przeczytanych stron rośnie w niezwykłym tempie.

Szczególnie usatysfakcjonowani powinni być miłośnicy Lucivara. Opowiadanie poświęcone Księciu Wojowników odziera go z aury tajemniczości, prezentując go w całej krasie – dosłownie całej…

Nie obędzie się rzecz jasna bez momentów pełnych napięcia, jak również sytuacji zabawnych, a nawet wypełnionych czarnym humoren. Książę Yaslana pokaże, jak poważny jest jego stosunek do miłości oraz, że potrafi kochać tak samo żywiołowo, jak walczyć.

Również o Seatanie czytelnicy dowiedzą się może nawet więcej niż on sam by tego chciał. Wszakże Wielki Lord Piekieł ma dostatecznie mroczną przeszłość, by po dziś dzień drżano na samą myśl o wyprowadzeniu go z równowagi. Co prawda w wcześniejszych częściach serii wspominano, dlaczego Seatan wzburza grozę, teraz jednak poznamy dokładny powód tego lęku.

Nie zabraknie też Jeanelle Angeliny. Czytelnicy poznają dalsze losy tej wyjątkowej Czarownicy, która poświeciła zarówno moc, władzę jak i własne życie, by ochronić to, co kochała. Teraz po przejściach z „Królowej Ciemności” bohaterka będzie musiała poradzić sobie w nowej rzeczywistości. Pikanterii opowiadaniu doda fakt, że ważyć się będą losy jej relacji z Deamonem – mężczyzną pożądanym, jednak będącym poza zasięgiem wszystkich z wyjątkiem jego Królowej.

sponsorem witryny jest laptopy poleasingowe Kraków

W przeciwieństwie do poprzednich części trylogii, w Sercu Kaeleer nie ma wielu spisków politycznych, choć ′planów wewnątrz planów′ nie zabraknie. Nie obędzie się bez wątków romantycznych, erotycznych, scen walki oraz wątpliwości nękających bohaterów. Autorka zdecydowanie trzyma poziom poprzednich części.

Osoby zaczynające przygodę z „Czarnymi Kamieniami” od „Serca Kaeleer”, zdecydowanie pozbawią się elementu zaskoczenia.  Ma to związek z subtelnymi nawiązaniami do poprzednich tomów i pewnymi niuansami pojawiającymi się w pierwszych tomach serii.

Książka jest równie niesamowita, jak i poprzednie części cyklu. „Serce Kaeleer” to nie odgrzewany kotlet, ale raczej trzydaniowa rozkosz dla podniebienia zakończona deserem z wisienką. Doskonale znane postacie pojawiają się tutaj w nowej roli. Lucivar jako posiadacz własnego M, choć dumny wydaje się być nieco zagubiony, zwłaszcza, gdy zatrudnia domową czarownicę. Deamon z dawnego Sadysty stara się przeistoczyć w przykładnego partnera i zarządcę. IV tom Czarnych Kamieni jednocześnie pokazuje nieznane oblicze bohaterów, jak również podkreśla ich zalety i ujawnia pragnienia. Świat, w którym prym wiodą kobiety, nie jest wbrew pozorom feministyczny. Mężczyźni opiekują się i chronią te przedstawicielki płci pięknej, którym chcą służyć. Świat Krwawych to doskonała harmonia pomiędzy magią a siłą. Jednocześnie łamiące zasady osoby, bez względu na płeć karane są z całą surowością, jakiekolwiek nadużycia nie są tolerowane. Wspaniali silni wojownicy, porywczy, lecz opiekuńczy Książęta Wojowników oraz dbający o przestrzeganie kodeksu honorowego Wielki Lord, to tylko niektóre kreacje świata Czarnych Kamieni, dzięki którym pokochałam świat wykreowany przez Anne Bishop.

Wierni fani serii ucieszą się zapewne z informacji, że również V i VI tom Czarnych Kamieni zostanie wydany w Polsce nakładem wydawnictwa Initium. V tom nosić będzie tytuł „Splątane Sieci”, VI zaś „Niewidzialny Pierścień”. Zatem miłośnicy Krwawych z niecierpliwością oczekują kontynuacji serii.

autorka. Katarzyna Suś

Autor: Anne Bishop
Tytuł:
Czarne Kamienie. Serce Kaeleer
Tytuł oryginału:
The Black Jewels: Dreams Made Flesh
Wydawca: INITIUM
Data wydania:
21 kwietnia 2010
Kategoria:
fantasy
Oprawa:
miękka
Liczba stron:
448
Cena:
42,90

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*