Wewnątrz subkultury recenzja książki

David Muggleton, autor książki, to były punk, tak więc przeżył swoją młodość w kręgu subkultury i ma empiryczne doświadczenie. Obecnie jest doktorem na kilku uczelniach w Wielkiej Brytanii. Zaangażowanie autora w książkę jest niewątpliwym plusem. Mamy do czynienia z kimś, kto otarł się o temat, o którym pisze. Pozwala to na uniknięcie tendencyjności i charakterystycznego dla naukowców patrzenia z góry na zagadnienie i opisywania go słowami, których nie rozumieją zainteresowani. Także formuła książki jest ciekawa. Znajduje się w niej dużo wywiadów z członkami subkultur: modsami, skinheadami, punkami, gotami czy rockersami. Autor używając precyzyjnego formularza z pytaniami odbył i nagrał 57 wywiadów, które pomogły mu rozwiać pewne wątpliwości i stereotypy związane z postrzeganiem subkultur przez ludzi.

Muggleton dzieli istnienie subkultur na dwa okresy: nowoczesność, czyli od lat 50. XX wieku do lat 90. i ponowoczesność, czyli wszystko to, co dzieje się w tej sferze od roku 1990 do teraz. Nie są to ramy spójne i sztywne, bowiem pierwszym zalążek zmiany nowoczesności na ponowoczesność dostrzegamy wraz z upowszechnieniem się ruchu punk już w 1976 roku. Początkowo ubiorem manifestowało się sprzeciw, własne poglądy; dziś chodzi o modę, styl. Nastąpiła swojego rodzaju homogenizacja stylów, wielość mód. Ludzie ubierając się w coś nie wiedząc, jakie znaczenie ideologiczne to miało kiedyś. Powstają nowe gatunki muzyki, takie jak crossover, które są wymieszaniem stylów i zaprzeczeniem heterogenicznej jedności „starych” subkultur.

Dosyć śmiałą tezą jest sformułowanie, że nie wszyscy członkowie danej subkultury pochodzą z tej samej warstwy społecznej. Wychodzi się tu od podziału na „hardcores” i „pseudo”, czyli na uczestników subkultury „od początku”, którzy pochodzą z jednej klasy społecznej np. robotniczej, mają wspólne poglądy, doświadczają tych samych aktów dyskryminacji ze strony władz itd. oraz tych, którzy dołączyli do danej subkultury ze względu na modę. Pochodzą oni najczęściej z klas wyższych, bowiem zamożność rodziców pozwala im dużym kosztem, z dnia na dzień zmienić styl np. z punka na skina. Można także powiedzieć tu nieco więcej o fenomenie modsów i skinheadów. Modsi, pochodzący z biednych rodzin, na siłę starali się być postrzegani na zamożniejszych przez elegancki strój i fryzurę. Kontestowali swoją przynależność do klasy i chcieli ją zmarginalizować. Skini natomiast, z których część pochodziła z klasy średniej, starali się porzucić swój rodowód i przejść do klasy niższej, w której mogli bezkarnie okazywać agresję i jednać się z proletariatem. Tak więc modsi są efektem umieszczaństwowienia klasy robotniczej, a skinheadzi upadku ideałów klasy średniej.

Autor wychodzi również z założenia, że ponowoczesność nie jest autentyczna, nie jest „true”, dlatego, że nawiązuje do czegoś, co już było. Postmodernizm czerpie z  modernizmu, a postpunk z punka. Tak więc postpunk traci na oryginalności względem pierwowzoru. Postmodernizm tworzy sprzeczności w obrębie form kulturowych np. „irokez” słuchający metalu chrześcijańskiego albo „punkohippis”. Ponowoczesność jest swoistym „skakaniem” między stylami; nowoczesność natomiast jest wierna ideałom.

Kolejny aspekt dotyczy indywidualności. Z reguły stawia się błędną tezę, jakoby w subkulturze wszystko podporządkowane było ideałom grupy. To jednak błąd. Punki np. utożsamiają się z grupą, ale mają indywidualistyczne podejście do potrzeb: „Może i wyglądamy tak samo dla ludzi z zewnątrz, ale są między nami wielkie różnice”. Elementami wspólnymi są: muzyka, loga, znaki i ciuchy, ale każdy z członków inaczej postrzega rzeczywistość. W efekcie ciągłego dojrzewania postaw i wypracowywania własnego ja, człowiek zaczyna wychodzić myślami poza granice subkultury i staje się tzw. liminalem. Jest na granicy, podobają mu się różne style muzyczne i poglądy. Wszyscy teraz jesteśmy „liminalami” –  to właśnie efekt homogenizacji subkultur i ponowoczesności.

To co jest wewnątrz ciebie jest najważniejsze. Nie liczy się ubiór, każdy może być pozerem. Rozwój ma to do siebie, że jest on procesem. Stale się rozwijamy i zmieniamy nasze przyzwyczajenia i mody. Wytrwanie przez 20 lat w jednym stylu graniczy z cudem. Nieraz „trąci myszką” i ludzie, którzy tak się zachowują nie są traktowani jako „true”, ponieważ uważani są za totalnych „bezmózgów”  bez potrzeb rozwijania się i samodoskonalenia: „To do jakiej subkultury należysz odzwierciedla to co czujesz, to jaki masz charakter”. Czasem wydaje ci się, że styl pewnej grupy pasuje do twojego ja. Niektórzy czuli się punkami, zanim punk powstał! Potrzebowali tego, bowiem zawiedli się rządami i stale pogłębiającym się regresem w gospodarce. Nie jesteś „true”, jeśli sposób ubierania się nie wyraża twojego ja. Niektórzy bowiem ubierają się tak tylko ze względu na modę czy rodzaj słuchanej muzyki.

Ciekawą hipotezą powstania ruchu punk jest cytat z książki Glena Matlocka „I was a teenage Sex Pistol”: „To media stworzyły styl punk. Na koncerty Sex Pistols przychodzili hippisi, bo nikt nie wiedział czym jest punk. Istniała w społeczeństwie potrzeba punku, ale nikt tego do tej pory nie nazwał. Frustracja złym stanem gospodarki wybuchała na scenie i wiele osób czuło się punkami zanim ten ruch powstał”.

Jak już napisałem, styl definiowany jest przez to, jak dane osoby postrzegają własne ja. Mamy do czynienia z ciągłością zmian, ale nie radykalnych. Są one naturalne. Wynikają z dojrzewania i zmiany patrzenia na siebie.. Poczucie tej jednostkowej wolności i potrzeby ekspresji przekonań jest zakorzenione w postawach XIX-wiecznego romantyzmu! Ta oto sentencja jest konkluzją całej książki. (sponsoruje nas laptopy poleasingowe Kraków

Autor w swojej pracy odpowiada na wiele pytań. Jakie motywy stoją za ubieraniem się w sposób wyraźnie odbiegający od konwencjonalnej normy? Czy prawdą jest, że w ponowoczesnej kulturze „łączenia i godzenia”, wszystko jest możliwe? Czy doszło do implozji łatwo rozpoznawalnych, autentycznych subkultur, w wyniku czego mamy do czynienia z bogactwem ironicznych powrotów i fragmentacją stylów? Czy odrzucanie i nakładanie przez tzw. pokolenie postsubkulturowe alternatywnych tożsamości w samonapędzającym się szaleństwie mody jest aktywną celebracją ulotności, przemijalności i jednorazowości? Ta książka odpowiada na te i inne pytania, które od kilku lat nurtują socjologów i badaczy na całym świecie. Pasjonująca, wiele wnosząca lektura, którą wam wszystkim serdecznie polecam!

autor recenzji Jacek Dąbrowski
Autor: David Muggleton
Tytuł: Wewnątrz subkultury; ponowoczesne znaczenie stylu
Tytuł oryginalny: Inside subculture, the postmodern meaning of style
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Data wydania: 2004
Kategoria: książka naukowa, esej
Ilość stron: 233
Okładka: miękka

Okładka wydania angielskiego:

Okładka wydania angielskiego

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*