Światło recenzja książki

„Aleksander Wierny urodził się (w 1973 r.) i mieszka w Częstochowie. Jest absolwentem filozofii na Uniwersytecie Wrocławskim i autorem książki <>. Przez wiele lat pracował jako dziennikarz, dziś jest reżyserem i scenarzystą w telewizji internetowej. <<Światło>> to jego debiut powieściowy.”
(cytat z tylnej okładki książki)

„Światło” to opowieść o poszukiwaniu. Poszukiwaniu prawdy i samego siebie. Bohaterem powieści jest Oskar Sawicki, zwyczajny mężczyzna po trzydziestce, którego szare i nudne życie nabiera nowych kolorów i tempa, kiedy natyka się w Internecie na pewien blog. Popchnięty lekturą, pragnie poznać autora, którym okazuje się niejaki Sergiusz Gros, człowiek równie przeciętny jak nasz bohater. Pewnej nocy Oskar otrzymuje alarmujący telefon od żony nowego znajomego, Magdy. Nie wie, że od tej chwili jego świat wielokrotnie wywróci się do góry nogami.

Początkowo fabuła powieści zmusza czytelnika do wykazania się sporą cierpliwością. Z jednej strony można podjąć próby przewidywania, jak sprawy potoczą się w dalszym etapie (i dać sobie spokój), z drugiej zaś – żywa jest cicha nadzieja, że będzie to coś nowego. Akcja na pierwszych stronach dynamiką i świeżością nie grzeszy. Ot, kolejny zwyczajny kryminał, tyle, że osadzony w stosunkowo znajomych, bo krajowych, realiach. Bliski zniechęcenia czytałem jednak dalej i nie żałuję. Stopniowo wszystko się rozkręca. Śledztwo, które prowadzi Sawicki, zatacza coraz szersze kręgi, co jednak nie zwiastuje niczego dobrego. Zamiast jednoznacznych odpowiedzi – niejasne wskazówki, budzące nowe wątpliwości, zamiast nakierować na drogę do prawdy.

Napisałem na wstępie, że to powieść o poszukiwaniu siebie i tak jest w istocie. „Światło” jest zapisem trudnych rozmów Oskara z samym sobą. Każdy przeżyty dzień jest bezustanną walką o własne „ja”. Wybory, których dokonuje bohater, niosą określone konsekwencje, z którymi trzeba się zmierzyć. Autor książki bawi się tu po trosze w psychologa, jakim czasem każdy z nas jest sam dla siebie.

Na krytykę zasługuje tylko fakt, że potencjał fabuły nie został wykorzystany w całości. Po wspomnianym spokojnym rozwinięciu następuje swoista galopada ku finałowi. Zaczyna się nagle i równie nagle się kończy – razem z książką. Osobiście życzyłbym sobie doprowadzenia do końca wielu wątków, które zostały pominięte, choć zapowiadały się jako istotne elementy całości.

Prawdziwą przyjemność z lektury miałem natomiast dzięki językowi. Wierny buduje zdania sensowne, wieloczłonowe. Przekazuje treść słowami, które układa w ciągi, jakich na próżno szukać w większości książek. Opisy osób, wydarzeń, a także tła, w którym wszystko ma miejsce, czyli Częstochowy i olsztyńskich ruin, sprawiają mnóstwo przyjemności. Śmiem twierdzić, że dzięki takiej formie „Światło” jest czymś więcej niż tylko kolejnym, pospolitym kryminałem.

Drugim wielkim plusem jest sposób przedstawienia osób występujących na stronicach powieści. A sposób to solidny i porządny, podobnie jak konstrukcja całej książki. Chociaż bohaterowie stworzeni zostali przez ciągi czarnych znaków spisanych na papierze, czytelnik odnosi wrażenie, że przedstawiani mu są ludzie żywi, z krwi i kości. Nie tylko obdarzeni określonym wyglądem, ale przede wszystkim bardzo konkretną osobowością, na którą składają się doświadczenia zebrane w dotychczasowym życiu, a także, a może przede wszystkim, aktualne wydarzenia w powieści.

Podsumowując, powiem, że jest to przyzwoity debiut. Przyzwoity bo mimo wszystko liczyłem na coś więcej. Światło, które niesie ze sobą książka, zostało przyćmione przez zakończenie. Został mi duży niedosyt, ale i nadzieja na rychłe zapoznanie się z kolejnymi książkami Aleksandra Wiernego. Chcę was zachęcić do sięgnięcia po książkę, byście sami mogli dokonać oceny poczynań tego pisarza.

Autor: Aleksander Wierny
Tytuł:
Światło
Rok wydania:
2009
Liczba stron: 250
Wymiary: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Język: polski

Łukasz Terka – autor recenzji

Sponsorem witryny jest AMSO Rent Wynajem komputerów.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*