Wielki Gatsby recenzja książki

O „Wielkim Gatsby′m” postanowili przypomnieć czytelnikom twórcy serii „Mistrzowie Literatury”. Nazwisko Fitzgeralda sąsiaduje w niej z nazwiskami Austera, Oza, Remarque′a, Rushdiego, Saramago i Upidke. Jednak w moim mniemaniu jest to powieść równie stracona, co pokolenie, które opisuje.

Postać Jaya Gatsby′ego jest sztandarowym przykładem naiwnego, aczkolwiek zdeterminowanego idealisty. Dzięki żelaznej konsekwencji i smodyscyplinie osiąga „sukces” – zyskuje pieniądze, ale traci wiarę w swoje ideały. American dream zamienia się w american nightmare. Miłość i przyjaźń są w tym świecie wartościami zdewaluowanymi, ludzi zeżarła żądza pieniądza, ogólna pustka i zblazowanie…Podsumowując: nudy i komunały.

Jednak to nie odkrywcze myśli stanowią podstawowy fundament dobrej literatury, więc ową banalność można by wybaczyć. Pies jest pogrzebany, jeśli wolno mi użyć tego potocznego wyrażenia, w stylu Fitzgeralda. Jest on chyba bardziej tragiczny niż losy samego Gatsby′ego. Napuszony, najeżony zaśniedziałymi myślami i podtopiony w sentymentalno-melancholijnym sosie. Najlepszym tego dowodem jest „sentencja” kończąca książkę: „Tak oto dażymy naprzód, kierując łodzie pod prąd, który nieustannie znosi nas w przeszłość”. Są to słowa, pod którymi mógłby się zapewne podpisać Faulkner. Co z tego, skoro forma w jaką Fitzgerald ubrał tą myśl wręcz mierzi?

Mistrzów literatury możemy podzielić na dwa rodzaje – tych z pomnika i tych, którzy po dziś dzień potrafią poruszać i prowokować. Niestety, ale Fitzgeralda należy zaliczyć do tych pierwszych.

Autor: Francis Scott Fitzgerald
Tytuł: Wielki Gatsby
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania : maj 2010
Kategoria: powieść
Liczba stron: 384
Oprawa: twarda z obwolutą
Cena: 35,90
autor: Kamil Kuhr
Witryna utrzymana dzięki AMSO Rent Wynajem komputerów.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*