Proroctwo sióstr recenzja książki

Historia książki zaczyna się od pogrzebu ojca Henrego, Alice i Lia. Lia jest główną bohaterką i narratorką. Wkrótce po ceremonii pogrzebowej obydwie dziewczynki poznają przepowiednię, z której dowiadują się o roli, jaką będą pełnić w swoim życiu. Nie jest ona prosta, gdyż tylko od nich będzie zależała przyszłość świata. Niestety, nie wiedzą nic więcej poza tym. Siostry próbują więc rozwikłać tę tajemnicę, wiedząc jednak o tym, że nie mogą sobie ufać. Prawda, którą odkryją, będzie zaskakująca nie tylko dla nich, ale również dla czytelników…

Trzeba bowiem przyznać, że wartka akcja jest tutaj na porządku dziennym. Od samego bowiem początku coś się dzieje. Na ręce Lia pojawia się dziwne znamię, Alice wykonuje nieznane obrzędy w gabinecie swojego zmarłego ojca. Pojawia się cała masa tego typu zagadek. Na dodatek autorka wplotła w te niezwykłe wydarzenia trywialne czynności. Dzięki temu nastrój grozy narasta stopniowo, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy coś się stanie. Potęguje go jeszcze bardziej dokładny opis XIX-wiecznych zabudowań, strojów i dworskich zachowań. Na dodatek historia rozgrywa się na jesieni, czyli podczas pory roku, która jest mglista, deszczowa i pełna spadających liści. Wszystkie wyżej opisane elementy sprawiają, że każda kolejna przeczytana strona jest jeszcze bardziej intrygująca od poprzedniej.

Charakterystyka głównych postaci również mnie zaskoczyła. Autorka przypisała im bowiem cechy dorosłych osób. Dobre wychowanie, logiczne myślenie i wiedza, którą może poszczycić się człowiek z wyższym wykształceniem sprawiają, że powieść czyta się z zaciekawieniem. Dobrym przykładem są tutaj zagadki, które często łączą się z filozofią, łaciną i pradawnymi wierzeniami. Książka poszerza horyzonty myślowe i to jest jej ogromny plus.

Narracja pierwszoosobowa również wypada pozytywnie. Obecnie ta metoda jest rzadkością, gdyż niewielu autorów umie sobie z nią poradzić. Tutaj jednak jest ona obecna w każdym zdaniu. Taki styl pozwala zżyć się z bohaterką. Po przeczytaniu kolejnych stronic można bowiem zatracić się w tej powieści w taki sposób, że myśli się, że jest się główną postacią.

Warto jeszcze wspomnieć o tym, jak została wydana książka. Pierwsze, co rzuca się w oczy to ciekawa okładka, na której pokazane są dwa posągi czy też rzeźby niczym dwie siostry. Obwoluta ma srebrne elementy, co sprawia, że błyszczy. Drugą rzeczą godną uwagi są ciekawie przyozdobione stronnice książki. Na dole bowiem znajduje się ornament przypominający krzak z kolcami. Bardzo ładnie się to wkomponowuje w lekko żółty papier, na którym została wydana książka. Przypomina mi to powieści wydawane w dawnych czasach, gdzie liczył się każdy detal, a nie masowość, którą można dostrzec współcześnie. Gratuluję pomysłu wydawcy.

Wartka akcja, dobre słownictwo i narracja w pierwszej osobie, sprawiają, że od książki nie można się oderwać. Dlatego można ją przeczytać w kilka dni, a może nawet w jeden. Gdyby nie to, że musiałem pracować , pewnie tyle by mi zajęło jej przeczytanie, mimo że tom ma ponad 300 stron. Już nie mogę się doczekać kolejnej części.

Autor: Michelle Zink
Tytuł: Proroctwo sióstr
Wydawnictwo: TELBIT

Materiał pochodzi z portalu StacjaKultura.pl i jest jego własnością. Witryna utrzymana dzięki AMSO Komputery poleasingowe.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*