Autor: Katarzyna Jaroszewska
27-04-2010
Bóg mówi słowo recenzja spektaklu
Spektakl powstały z połączenia „Sędziów” i „Klątwy” Wyspiańskiego wyreżyserował Jan Englert w Akademii Teatralnej. Na pierwszy plan przedstawienia wysuwa się ton moralizatorski.
Spektakl „Bóg mówi słowo” został skomponowany na zasadzie montażu równoległego zaczerpniętego z języka filmu. Na przemian mamy wątek z „Klątwy” i kwestie klęski żywiołowej za przyczyną grzechów plebana oraz motyw Żyda Natana, który nie akceptuje związku swojego syna ze służką z „Sędziów”. Ton moralizatorski spektaklu przejawia się w pieśniach na melodię wielkopostną. Widzowi ciągle się przypomina o tym, że jest grzesznikiem, ale nie opuszczonym, bo jest z nim Bóg. Bohaterowie spektaklu są dewotami, niby powołują się na Słowo Boga, ale ich postępowanie nie jest świadectwem wiary. Relacja Bóg – Człowiek to relacja ze Starego Testamentu, gdzie Bóg jest obcy, daleki i groźny. Chodzi o to, aby pokazać, że człowiek nigdy nie jest sam, bo jest z nim Bóg, który właśnie mówi Słowo, tylko bohaterowie spektaklu w Akademii Teatralnej go nie słyszą.
„Bóg mówi słowo” to spektakl z morałem popartym przykładami. Te ostatnie służą moralizowaniu i nawracaniu. Romans z Księdzem i dzieci z tego związku, romans syna Pana ze służącą, dzieciobójstwo, nie wyrażenie przez rodziców zgody na związek dzieci, to wszystko łączy obydwa dramaty. Ponadto pokazano, że religie chrześcijańska i judaistyczna pod względem potępienia grzechów niczym się nie różnią. Język i fabuła są wierne Wyspiańskiemu, wprowadzając widza w klimat przełomu wieków XIX i XX. Pomimo tego Englert w prosty sposób dla współczesnego człowieka przedstawił dramaty Wyspiańskiego.
Na ogół przedstawienia w Akademii Teatralnej prezentowały znakomitych aktorów z dobrym warsztatem opartym na wielkich talentach. Niestety, w tym spektaklu mężczyźni są nijacy. Natomiast pierwszy raz w Akademii Teatralnej mamy do czynienia z wyrazistymi postaciami kobiet. Każda z bohaterek jest zbudowana od początku do końca, artystki wcielają się w swoje postacie i po prostu nimi są – potrafią przez to przekonaćdo tego, kim są i przede wszystkim, co czują. Wśród męskiej, liczniejszej grupy wyróżnił się chłopak grający Mędrca - akrobatę z różańcem i laską w ręku. Ten to dopiero potrafi grać oczami, co jest trudną sztuką. Może wyrośnie z niego godny następca Tadeusza Łomnickiego.
Świeczki, przyciemnione światło i pieśni tworzyły klimat niczym wiejskiej kaplicy. Scenografia zredukowana do minimum podkreśla uniwersalność dzieła Wyspiańskiego i daje większe możliwości wykazania warsztatu aktorskiego artystów. Stroje w barwach ciemnych i szarościach odzwierciedlają nastrój pokuty - czasami są to łachmany, które można skojarzyć z worem pokutnym. Tylko język wyraźnie wierny oryginałowi przypomina o epoce opisywanej w dramatach. Poruszane kwestie są aktualne i teraz, choćby romans Księdza, ale zupełnie inne jest patrzenie na te problemy i raczej przejawia się bierność w ich rozwiązywaniu, a w „Klątwie” społeczeństwo domagało się sprawiedliwości. „Bóg mówi słowo” – to już wiemy, teraz trzeba je usłyszeć. Ton moralizatorski przedstawienia Englerta udzielił się i mnie, co widać powyżej.
reżyseria: Jan Englert
muzyka: Stanisław Radwan
scenografia i kostiumy: Kinga Nieśmiałek (ASP)
asystent reżysera: Jacek Jarzyna
opracowanie muzyczne: Mirosław Jastrzębski
obsada: Konrad Darocha, Grzegorz Daukszewicz, Aleksandra Grzelak, Marcin Januszkiewicz, Marta Juras to kaska, Paweł Krucz, Marek Kudełko, Jacek Kwiecień, Mateusz Lisiecki, Weronika Nockowska kochanka plebana, Szymon Nowak, Natalia Rybicka, Mateusz Sacharzewski, Maria Semotiuk chuda, Natalia Sikora, Anna Szymańczyk, Przemysław Wyszyński, Zofia Zborowska, Michał Żerucha.
„Bóg mówi słowo” to spektakl z morałem popartym przykładami. Te ostatnie służą moralizowaniu i nawracaniu. Romans z Księdzem i dzieci z tego związku, romans syna Pana ze służącą, dzieciobójstwo, nie wyrażenie przez rodziców zgody na związek dzieci, to wszystko łączy obydwa dramaty. Ponadto pokazano, że religie chrześcijańska i judaistyczna pod względem potępienia grzechów niczym się nie różnią. Język i fabuła są wierne Wyspiańskiemu, wprowadzając widza w klimat przełomu wieków XIX i XX. Pomimo tego Englert w prosty sposób dla współczesnego człowieka przedstawił dramaty Wyspiańskiego.
Na ogół przedstawienia w Akademii Teatralnej prezentowały znakomitych aktorów z dobrym warsztatem opartym na wielkich talentach. Niestety, w tym spektaklu mężczyźni są nijacy. Natomiast pierwszy raz w Akademii Teatralnej mamy do czynienia z wyrazistymi postaciami kobiet. Każda z bohaterek jest zbudowana od początku do końca, artystki wcielają się w swoje postacie i po prostu nimi są – potrafią przez to przekonaćdo tego, kim są i przede wszystkim, co czują. Wśród męskiej, liczniejszej grupy wyróżnił się chłopak grający Mędrca - akrobatę z różańcem i laską w ręku. Ten to dopiero potrafi grać oczami, co jest trudną sztuką. Może wyrośnie z niego godny następca Tadeusza Łomnickiego.
Świeczki, przyciemnione światło i pieśni tworzyły klimat niczym wiejskiej kaplicy. Scenografia zredukowana do minimum podkreśla uniwersalność dzieła Wyspiańskiego i daje większe możliwości wykazania warsztatu aktorskiego artystów. Stroje w barwach ciemnych i szarościach odzwierciedlają nastrój pokuty - czasami są to łachmany, które można skojarzyć z worem pokutnym. Tylko język wyraźnie wierny oryginałowi przypomina o epoce opisywanej w dramatach. Poruszane kwestie są aktualne i teraz, choćby romans Księdza, ale zupełnie inne jest patrzenie na te problemy i raczej przejawia się bierność w ich rozwiązywaniu, a w „Klątwie” społeczeństwo domagało się sprawiedliwości. „Bóg mówi słowo” – to już wiemy, teraz trzeba je usłyszeć. Ton moralizatorski przedstawienia Englerta udzielił się i mnie, co widać powyżej.
reżyseria: Jan Englert
muzyka: Stanisław Radwan
scenografia i kostiumy: Kinga Nieśmiałek (ASP)
asystent reżysera: Jacek Jarzyna
opracowanie muzyczne: Mirosław Jastrzębski
obsada: Konrad Darocha, Grzegorz Daukszewicz, Aleksandra Grzelak, Marcin Januszkiewicz, Marta Juras to kaska, Paweł Krucz, Marek Kudełko, Jacek Kwiecień, Mateusz Lisiecki, Weronika Nockowska kochanka plebana, Szymon Nowak, Natalia Rybicka, Mateusz Sacharzewski, Maria Semotiuk chuda, Natalia Sikora, Anna Szymańczyk, Przemysław Wyszyński, Zofia Zborowska, Michał Żerucha.
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Liczby to domena działu Gry i Technika, a jednak teatr też się ma czym pochwalić w tej dziedzinie. Teatr Polonia poinformował bowiem, że już niebawem spektakl Darkroom wystawiany od 6 lat przekroczy pewną magiczną liczbę. >>

Sztuka "Ten fantasyczny burdel" opowiada o zakłamaniu świata z jednej strony, a z drugiej o nadziei, że w człowieku jest także miłość, która zmienia świat na lepsze. >>

AB OVO URODZINOWO!
To nasze 2 urodziny. Zapraszamy ciepło 16 maja, o godzinie 20:20. Wejściówki po 15pln.
Grupę TEATRALNĄ AB OVO tworzą:
-Katarzyna Michalska - ZAŁOŻYCIELKA GRUPY
-Agnieszka Bajer
-Jasiek Aleksandrowicz-Krasko
-Rober >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter



























