13-03-2010
AAA |
Ocena: 4  3 głosów
Trzy Siostrzyczki Trupki recenzja spektaklu
W miniony piątek w Teatrze na Woli odbyła się premiera spektaklu Macieja Kowalewskiego „Trzy Siostrzyczki Trupki”. Inspiracją do powstania sztuki był artykuł w Szczecińskiej Gazecie Wyborczej. Do premiery spektakl był owiany wielką tajemnicą.

materiał promocyjny
„Trzy Siostry Trupki” to historia trzech sióstr: 80- letniej Sabiny (Ewa Szykulska), 70- letniej Lotki (Bogusława Schubert) i najmłodszej, bo 60 - letniej Wandy (Małgorzata Rożniatowska) oraz jej syna Roberta (Rafał Mohr). Siostry mieszkają w bloku, w  tzw. m2 na dziesiątym piętrze. Sabina wychodzi jedynie do kościoła, jest to osoba wierząca; w założeniu reżysera ma być przykładem dewocji, aczkolwiek Szykulska nie akcentuje tej cechy swojej bohaterki. Lotka to emerytowana wykładowczyni Wydziału Nauk Społecznych. Siedzi w domu, bo ma problemy z „girami”, a Robertek obcina jej paznokcie. Z rozmowy telefonicznej z rektorem jej uczelni można się dowiedzieć, że Lotka to ważna osobistość na uniwersytecie, to ona wybrała rektora i wciąż udziela rad, jak prowadzić zajęcia - jest autorytetem. Jednak to tylko pozory, bo jej pomoc jest ukazana w sposób absurdalny. Wanda to jedyna osoba, która wychodzi z domu, np. do pracy, i to ona robi zakupy. Lotka poniża Wandę, uważa ją za głupią i to Lotka "trzęsie" całym domem. Chce też zabrać siostry i Robertka na wakacje za granicę, ale najniższym kosztem, do 500 zł. Niestety, żadne biuro turystyczne nie może sprostać jej wymaganiom, co doprowadza ją do furii.

Siostry Trupki mają swoją fryzjerkę, która przychodzi do nich do domu robić im tzw. trwałą. Lecz ich fryzjerka Anna umiera i za nią przychodzi jej pracownica, Marianna (Magdalena Stużyńska). Siostry Trupki miały przez 35 lat otwarty rachunek u Anny, a teraz Marianna chce gotówki i uregulowania rachunku wynoszącego ok. 39 tys. zł. Siostry są zaskoczone takimi żądaniami i wtedy wychodzi na jaw ich brak odpowiedzialności za zaciągnięte długi.

Najciekawszą postacią jest Robertek, fantastycznie grany przez Rafała Mohra. Tego aktora zwykle widzi się w dynamicznych rolach, wypowiadającego dość wulgarne kwestie, a tutaj nic takiego nie ma miejsca,mężczyzna wszystko robi wolno, czasami wręcz w zwolnionym tempie, jest posłuszny ciotkom. Robertek uchodzi za ′dziecko upośledzone′, nic nie robi cały dzień – tylko leży na kanapie, ogląda telewizje, obcina paznokcie Lotce itp. Matka wraz z siostrami próbuje wywołać w nim reakcję szokową, ale on jedynie krzyczy. Przybycie Marianny zmienia wszystko. Robertek zamienia z nią kilka zdań. Sam decyduje o fryzurze, jaką chce mieć. Widać, że Robertek zakochał się w dziewczynie i to stało się bodźcem do jego działania.

Nie wiadomo, czy Robert jest chory, czy po prostu zamknięty w sobie, bo w takim „chorym” towarzystwie inaczej nie dałoby się żyć. Jego opiekunki są przekonane o ułomności mężczyzny, ale ja siedząc na widowni widzę jedynie problem psychologiczny, który po 35 latach szuka ujścia. Robert chcąc pojechać za Marianną do Londynu decyduje się na radykalne kroki.

Reżyser nazywa swoje dzieło tragikomedią, gdyż pojawiają się w nim zarówno elementu komiczne, jak i tragiczne. Teksty i pewne zachowania bohaterów śmieszą. Czasami jest to tak żenujące, że nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać– zdecydowanie wybieram śmiech. Tragedią jest życie wszystkich bohaterów. A zakończenie? Można je interpretować dwojako. Niestety nie mogę za wiele zdradzić. Niemniej finisz jest ciekawie zrobiony, zaskakujący, do tego pojawia się genialna gra świateł. Tylko dlaczego, to co najlepsze trwa tak krótko, a poznawanie bohaterek, cała akcja wlecze się przez ponad półtorej godziny? W pewnym momencie robi się nudno i dopiero na końcu przedstawienia coś zaczyna się dziać.

Reżyseria świateł Piotra Rybkowskiego wprowadzała nastrój. Na początku gra barw ciepłych z zimnymi budowała atmosferę grozy, klimat jak w domu
rodziny Adamsów. Zmiana pory dnia jest również zaznaczana poprzez światło, a nagość i tajemnica kryją się w mroku. Kostiumy Katarzyny Lewińskiej bardzo stereotypowe: kobiety w halkach, sukienkach, kilka warstw ubrań, Robert w dresie i kapciach. Scenografia również odzwierciedla klimat rodziny, która od wieków stoi w miejscu i nic się w niej nie zmienia. Charakteryzacja, szczególnie bohaterek po trwałej, wyśmienita – również powrót do dawnych lat, skręcone mocno włosy sprawiały wrażenie spalonych zabiegiem. Zachwycająco wygląda Wanda – fryzura, której nikt nie chciałby nosić, a tak zachwalana przez bohaterki.

Historia "Trzech Sioster Trupek" jest oparta na faktach. Pozostaje nam odpowiedzieć na kilka pytań. Płakać, czy śmiać się na spektaklu? Reżyser przesadził, czy oddał sedno sprawy nurtującej bohaterów? Paradoks, ironia i dystans aż „walą” po oczach widza. Prześmiewczość ma tutaj duży plus, ale za długo czeka się na krótki, a jakże zaskakujący finisz.



W rolach Sióstr Trupek:
Małgorzata Rożniatowska, Bogusława Schubert, Ewa Szykulska oraz Magdalena Stużyńska, Rafał Mohr i Artur Janusiak.

Reżyseria: Maciej Kowalewski

Premiera:
12 marca 2010 r. , godz.19.00

Najbliższe spektakle: 13-14 marca godz.19.00 oraz 19-21 marca godz.19.00

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Liczby to domena działu Gry i Technika, a jednak teatr też się ma czym pochwalić w tej dziedzinie. Teatr Polonia poinformował bowiem, że już niebawem spektakl Darkroom wystawiany od 6 lat przekroczy pewną magiczną liczbę. >>

Zero futbolu w Capitolu! >>

Sztuka "Ten fantasyczny burdel" opowiada o zakłamaniu świata z jednej strony, a z drugiej o nadziei, że w człowieku jest także miłość, która zmienia świat na lepsze.  >>

IV edycja Międzynarodowych Warsztatów Teatru Sztuki Mimu w teatrze IMKA >>

AB OVO URODZINOWO! To nasze 2 urodziny. Zapraszamy ciepło 16 maja, o godzinie 20:20. Wejściówki po 15pln. Grupę TEATRALNĄ AB OVO tworzą: -Katarzyna Michalska - ZAŁOŻYCIELKA GRUPY -Agnieszka Bajer -Jasiek Aleksandrowicz-Krasko -Rober >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS