Minimalizm scenograficzny to umieszczenie czterech krzeseł ze skrzydłami aniołów w rogach sceny. Spektakl to przeplatające się monologi pięciu kobiet, które często słyszą siebie nawzajem i reagują wypowiedziami. Ważna jest warstwa retoryczna. Wypowiadane przez nie kwestie skomponowane są w sposób humorystyczny i faktycznie śmieszą. Ta sztuka to przekrój życia kobiety, począwszy od etapu bycia przyszłą żoną, poprzez etap bycia matką, żoną i kochanką w jednym, porzuconą kobietą dla innej, skończywszy na byciu wdową. Pojawia się jeszcze piosenkarka, która przed laty odniosła sukces, ale poprzez nałogi zrujnowała sobie życie i karierę - ona jest jakby kwintesencją wcześniej wspomnianych niewiast. Była kobietą sukcesu, wyrodną córką, złą matką, która porzuciła swoje dziecko, ponadto zdradził ją mąż. Piosenkarka swoją historię opowiada śpiewając. Teksty czasami stają się złotymi myślami o sposobie na szczęśliwe życie. Do tego, na fortepianie przygrywa Janusz Bogacki.
Wracając do opowieści kobiet, panna młoda, początkowo szczęśliwa, z każdą chwilą zaczyna powątpiewać, czuje się jak urządzenie kuchenne albo przedmiot do zaspokajania męskich fantazji erotycznych. Dochodzi do wniosku, że ślub dla niej i jej znajomych sprowadza się jedynie do sukienki. Matka, żona i kochana - typowa Matka Polka - zaniedbana, ślepo wpatrzona w męża, trójka dzieci, zaś czwarte w drodze. Kobieta w ogóle nie radzi sobie z prowadzeniem domu. Poprzez ciągłe chodzenie w kolorowych, niezbyt atrakcyjnych piżamach, jest wręcz żałosna. Wspomina o mordowaniu dzieci - i tak całe życie to zabijanie dziecka, więc rozstrzelanie byłoby znacznie szybszym oraz tańszym sposobem. Widać, że osiąga dno rozpaczy. Jest też kobieta porzucona przez ukochanego mężczyznę, który odszedł do innej. Ulgę w cierpieniu osiągnęła dzięki obcowaniu z kaktusami i chce się ona podzielić swoimi doświadczeniami, jak kaktusy odmieniły jej życie. Robi to nieudolnie, angażuje się emocjonalnie, płacze - chce być kochana i kochać, ale nie ma możliwości. Najrozsądniejsza wydaje się pięćdziesięcioparoletnia wdowa, która wcale nie narzeka na nudne życie i ciągłe spotkania jedynie z wdowami, bo tylko one mogą ją zrozumieć. Jednak kobieta jest pełna energii, przy czym chce być potrzebna, jest wolontariuszką, a jej życie jest najciekawsze z wszystkich wspominanych. Ona wydaje się być pogodzona z rzeczywistością.
Co łączy te kobiety? Brak szczęścia w miłości. Spektakl rozważa przede wszystkim problematykę miłosną. Owa uczuciowość daje szczęście, a jej brak jest właśnie przyczyną nieszczęść.
Wszystkie monologi to rozmowy kobiet samych ze sobą, a nawet pomiędzy sobą, ale skrzydła przy krzesłach podkreślają absurdalność sytuacji. Wszystko bowiem dzieje się w świadomości bohaterek. Stroje stereotypowo, ale trafnie, określają postaci - panna młoda w białej sukni, zaniedbana matka w piżamie i kapciach, trochę szalona, acz elegancka kobieta - fanka kaktusów w zieleni, zadbana wdowa szukająca wrażeń i hipisowska piosenkarka, której szczyt kariery przypadł na lata 80. Gra aktorska na wysokim poziomie. Przerywniki muzyczne wprowadzają w klimat refleksji nad życiem. Odpowiednie światło, zabawa nim również składa się na tworzenie nastroju.
Spektakl powinien zobaczyć każdy. Kobieta, słysząc teksty, które padają w czasie przedstawienia, może wyjść z siebie oraz stanąć obok, aby zobaczyć przerysowane portrety niewiast i skonfrontować to ze swoim życiem. Na ile nas jest w tych bohaterkach? Jak bardzo możemy się z nimi utożsamić? Warto jest złapać dystans i zobaczyć, co robi się ze swoim życiem, a co można byłoby osiągnąć. Szczególnie polecam wszystkim dziewczętom już zaręczonym - może odkryjecie, dlaczego chcecie wyjść za mąż? Dla mężczyzn myślę, że ta sztuka jest także wskazana. Drodzy Panowie, zobaczycie bowiem na nim, co jest nam - kobietom, do szczęścia potrzebne, jak nas zadowolić, tylko wsłuchajcie się w słowa bohaterek.
Czas trwania spektaklu: 75 minut (bez przerwy)
Tytuł oryginalny: Bombshells
Tłumaczenie: Elżbieta Woźniak
Reżyseria: Krystyna Janda
Światło: Edward Kłosiński
Asystent reżysera: Elżbieta Czerwińska
Kostiumy: Dorota Roqueplo
Asystentki kostiumografa: Emilia Czartoryska i Małgorzata Domańska
Muzyka i opracowanie piosenek: Janusz Bogacki
Występują: Dorota Pomykała, Joanna Pokojska, Małgorzata Zajączkowska, Maria Seweryn, Lidia Stanisławska oraz Janusz Bogacki.
Producent wykonawczy: Rafał Rossa





więcej »


























