Autor: S. W.
25-02-2010
Traviata recenzja opery
„La Traviata” Giuseppe Verdiego jest jedną z najsłynniejszych oper na świecie. Oper, w których bezpośrednio spotykają się ze sobą miłość i śmierć. Obecnie dzieło w uwspółcześnionej wersji można ujrzeć na deskach Teatru Wielkiego Opery Narodowej.
Reżyser opery Mariusz Treliński i scenarzysta Boris Kudlička są uznanym w świecie sztuki duetem tworzącym dzieła sceniczne. Należy podkreślić, że dzieła ich rąk oraz umysłów uchodzą za spektakle wymykające się klasycznym konwencjom. Możemy to sprawdzić wybierając się na „Traviatę”, arcydzieło Verdiego, w interpretacji Kudlička i Trelińskiego.
Pierwszy akt Traviaty rozpoczyna się sceną w Paryżu. Poznajemy piękną prostytutkę Violettę, która nad wszystko wielbi wolność, dlatego nie chce się wiązać z mężczyzną. Kobieta jest gwiazdą najmodniejszego w mieście kabaretu i protegowaną Barona Douphola. W tym szalonym, paryskim miejscu spotyka ją Alfredo, chłopak pochodzący z prowincji, i natychmiast się zakochuje. Jego uczucie zaskakuje dziewczynę, która wznosi toast na cześć dobrej zabawy, jednak niespodziewanie mdleje. Jej upadek szokuje wszystkich - kabaret jest miejscem, gdzie choroba nie ma wstępu, to królestwo wiecznej zabawy. Niezrażony Alfredo zajmuje się Violettą i coraz namiętniej przekonuje ją o swoich uczuciach.
Kochankowie uciekają z Paryża na prowincję i tam smakują życia w luksusie. Otoczony bogactwem Alfredo zmienia się, staje się zblazowany. Jednak gdy Alfedo dowiaduje się od służącej, że jego ukochana wyprzedaje majątek, aby móc ich utrzymać, nie czuje się z tym komfortowo. Ucieka do Paryża, chcąc uchronić Violettę przez bankructwem. Pod jego nieobecność kobietę odwiedza Germont,ojciec Alfredo, i przekonuje, aby zostawiła go dla jego dobra. Nie podoba mu się świadomość, że jego syn miałby się związać z prostytutką. Nieszczęśliwa Violetta ulega argumentom Germonta i pisze pożegnalny list, po czym w raca do paryskiego kabare tu. Kiedy Alfredo wraca do ukochanej, spotyka ojca i odnajduje list, w którym Violetta pisze o swojej rzekomej zdradzie. Jednak mężczyzna nie opuszcza i pragnie zemsty na niewiernej kochance.
Operę otwiera iście magiczna scena, zapraszająca widza do jej niezwykłego świata. Światła wędrujące po dekoracjach przywodzą na myśl blade płatki śniegu, przesuwające się po publiczności. Wszystko za sprawą srebrnej kuli, która pojawia się kilkakrotnie w ciągu spektaklu. Kula przypomina nam o dobrej zabawie, rozrywce, ale mimo to jej blask rzucany na scenie jest smutny, melancholijny, a my, widzowie jesteśmy w niej zamknięci niczym w gigantycznym lampionie.
Traviatę obsadzono gwiazdami. Plejadę otwiera Kurzak, możemy także ujrzeć tancerzy znanych z „Tańca z Gwiazdami”: Rafała Maseraka, Edytę Herbuś czy Ewę Szabatin, a także Annę Bosak ("You Can Dance"). Choreografia robi wrażenie, zwłaszcza część, w której tancerki zastygają w pozach za lekko przezroczystymi ekranami bądź wirują z wachlarzami z piór niczym w „Jeziorze Łabędzim”.
Perfekcyjna orkiestra pod batutą Miguela Gomez-Martineza znakomicie odtwarzała cudowne, wibrujące dźwięki libretta, przechodząc do arii, następnie pieśni chóru, prowadząc nuty przez 4 akty opery.
Plakat promujący Traviatę przedstawia różową, uśmiechniętą czaszkę ułożoną na kwiecistym tle. Gdy przymkniemy oko na nieco kiczowatą formę tego obrazu, zobaczymy coś jeszcze. Jest to podsumowanie treści płynących z ‘nowej’ „Traviaty” – zabawa może być śmiercią, śmierć jest zabawą. Śmierć się do nas uśmiecha. Ale czy to właśnie o to chodziło Verdiemu?
Genialnemu kompozytorowi zapewne nie. Jego gust zdawała się popierać pewna starsza pani, którą spotkałam w loży. Dama okazała się być znawczynią opery i emerytowaną diwą. Wedle jej mniemania sztuka operowa powinna być efektowna, jasna, kolorowa. Niechętnie oglądała tę ′nową′ "Traviatę". Dla niej była za ciemna, za uboga. Mimo strojów Baczyńskiej i eleganckich dekoracji. Podobne głosy słyszałam od młodych ludzi, którzy tak jak ja przybyli na spektakl. Być może woleliby zobaczyć operę w jej tradycyjnej formie – przepychu dekoracji i kostiumów, która idealnie współgrałaby z klasyczną muzyką. Wielbimy operę chyba właśnie za to, że w zmieniającym się świecie jest ostoją tradycji.
W „Traviacie” pojawia się scena, którą masowy odbiorca może łatwo skojarzyć z musicalu „Moulin Rouge” (2001 r., reż. Buz Luhrmann). Jest to moment, w którym Alfredo rzuca pieniędzmi w Violettę upokarzając ją na oczach wszystkich. Podobnie postępuje filmowy Christian w „Moulin Rouge”, obrzucając Satine jej zapłatą. Podobieństwa są także w historii obydwu par kochanków…
Verdi stworzył dzieło niezwykle inspirujące, a to co w nim najważniejsze, czyli historia ofiary dla miłości, pozostanie niezmienne mimo unowocześnień i nowych interpretacji. Według słów Kurta Cobaina „Lepiej jest spłonąć niż wyblaknąć”.
Traviata Opera w czterech aktach
Libretto: Francesco Maria Piave wg Damy kameliowej Aleksandra Dumas (syna)
Prapremiera: Gran Teatro La Fenice, Wenecja, 6 marca 1853
Premiera polska: Teatr Wielki, Warszawa, 27 kwietnia 1856
Premiera obecnej realizacji: 25 lutego 2010
Oryginalna wersja językowa z polskimi napisami
Czas trwania spektaklu: 2 godz. 50 min.
Dyrygent: Miguel Gomez-Martinez; w maju 2010 - Tadeusz Kozłowski
Reżyseria: Mariusz Treliński
Scenografia: Boris Kudlička
Kostiumy: Gosia Baczyńska, Tomasz Ossoliński
Choreografia: Tomasz Wygoda
Przygotowanie chóru: Bogdan Gola
Reżyseria oświetlenia: Marc Heinz
Dramaturg: Piotr Gruszczyński
Wideo: Darek Błaszczyk / Cókierek
Stylizacja fryzur: Robert Kupisz
Make-up: Gonia Wielocha
Soliści, Chór i Orkiestra Opery Narodowej oraz tancerze
Spektakle: 25, 26, 27 II; 2, 3 III; 21, 25 V 2010
obsada:
Violetta Valéry - Aleksandra Kurzak [25, 27 II, 3 III] , Joanna Woś [26 II, 2 III, 21, 25 V ]
Flora Bervoix - Joanna Cortes [25, 27 II] , Bożena Zawiślak-Dolny [26 II]
Annina - Małgorzata Pańko [25, 27 II] , Elżbieta Wróblewska [26 II]
Alfredo Germont - Sébastien Guèze [25, 27 II, 3 III], Pavlo Tolstoy [26 II, 2 III, 21, 25 V ]
Giorgio Germont - Andrzej Dobber [25, 27 II, 3 III], Adam Kruszewski [26 II, 2 III, 21, 25 V ]
Gaston de Letoriè res - Borys Ławreniw [25, 27 II] , Ryszard Minkiewicz [26 II],
Baron Douphol - Adam Szerszeń [25, 27 II] , Zbigniew Macias [26 II]
Markiz D′Obigny - Czesław Gałka [25, 26, 27 II]
Doktor Grenvil - Remigiusz Łukomski [25, 27 II] , Jacek Janiszewski [26 II]
Giuseppe - Tomasz Piluchowski [25, 26, 27 II]
Posłaniec - Jacek Kostoń [25, 26, 27 II] , Tomasz Raff
Tancerze:
Aneta Bałon, Tomasz Barański, Anna Bosak, Błażej Ciszek, Łukasz Czarnecki, Edyta Herbuś,
Krzysztof Hulboj, Radek Izdebski, Anna Janikowska, Janja Lesar, Rafał Maserak, Marcin Olszewski,
Robert Rowiński, Ewa Szabatin, Marta Wiejak, Barbara Zielińska
Pierwszy akt Traviaty rozpoczyna się sceną w Paryżu. Poznajemy piękną prostytutkę Violettę, która nad wszystko wielbi wolność, dlatego nie chce się wiązać z mężczyzną. Kobieta jest gwiazdą najmodniejszego w mieście kabaretu i protegowaną Barona Douphola. W tym szalonym, paryskim miejscu spotyka ją Alfredo, chłopak pochodzący z prowincji, i natychmiast się zakochuje. Jego uczucie zaskakuje dziewczynę, która wznosi toast na cześć dobrej zabawy, jednak niespodziewanie mdleje. Jej upadek szokuje wszystkich - kabaret jest miejscem, gdzie choroba nie ma wstępu, to królestwo wiecznej zabawy. Niezrażony Alfredo zajmuje się Violettą i coraz namiętniej przekonuje ją o swoich uczuciach.
Kochankowie uciekają z Paryża na prowincję i tam smakują życia w luksusie. Otoczony bogactwem Alfredo zmienia się, staje się zblazowany. Jednak gdy Alfedo dowiaduje się od służącej, że jego ukochana wyprzedaje majątek, aby móc ich utrzymać, nie czuje się z tym komfortowo. Ucieka do Paryża, chcąc uchronić Violettę przez bankructwem. Pod jego nieobecność kobietę odwiedza Germont,ojciec Alfredo, i przekonuje, aby zostawiła go dla jego dobra. Nie podoba mu się świadomość, że jego syn miałby się związać z prostytutką. Nieszczęśliwa Violetta ulega argumentom Germonta i pisze pożegnalny list, po czym w raca do paryskiego kabare tu. Kiedy Alfredo wraca do ukochanej, spotyka ojca i odnajduje list, w którym Violetta pisze o swojej rzekomej zdradzie. Jednak mężczyzna nie opuszcza i pragnie zemsty na niewiernej kochance.
Operę otwiera iście magiczna scena, zapraszająca widza do jej niezwykłego świata. Światła wędrujące po dekoracjach przywodzą na myśl blade płatki śniegu, przesuwające się po publiczności. Wszystko za sprawą srebrnej kuli, która pojawia się kilkakrotnie w ciągu spektaklu. Kula przypomina nam o dobrej zabawie, rozrywce, ale mimo to jej blask rzucany na scenie jest smutny, melancholijny, a my, widzowie jesteśmy w niej zamknięci niczym w gigantycznym lampionie.
Scenografia została utrzymana w ciemnej, nasyconej tonacji, wręcz tenebrystycznej. Mrok wydobywa kolory połyskliwych kostiumów, zaprojektowanych przez Gosię Baczyńską. Gołym okiem widać, że stroje są wykonane z doskonałych materiałów, wysmakowane – zwłaszcza stylizacje z piór tancerek kabaretowych. Zachwyca również ruchoma scena; potężne, przesuwające się dekoracje potrafią zrobić wrażenie. Ciekawym pomysłem jest także niewielki basen z prawdziwą wodą, wokół którego toczą spory postaci.
O nieśmiertelnej muzyce autorstwa Verdiego się nie pisze. Jej się słucha. Tak samo jak głosu ambitnej śpiewaczki Aleksandry Kurzak, odtwarzającej postać Violetty. Jej sopran z pewnością posiada ową mityczną siłę tłuczenia szkła.
Traviatę obsadzono gwiazdami. Plejadę otwiera Kurzak, możemy także ujrzeć tancerzy znanych z „Tańca z Gwiazdami”: Rafała Maseraka, Edytę Herbuś czy Ewę Szabatin, a także Annę Bosak ("You Can Dance"). Choreografia robi wrażenie, zwłaszcza część, w której tancerki zastygają w pozach za lekko przezroczystymi ekranami bądź wirują z wachlarzami z piór niczym w „Jeziorze Łabędzim”.
Perfekcyjna orkiestra pod batutą Miguela Gomez-Martineza znakomicie odtwarzała cudowne, wibrujące dźwięki libretta, przechodząc do arii, następnie pieśni chóru, prowadząc nuty przez 4 akty opery.
Plakat promujący Traviatę przedstawia różową, uśmiechniętą czaszkę ułożoną na kwiecistym tle. Gdy przymkniemy oko na nieco kiczowatą formę tego obrazu, zobaczymy coś jeszcze. Jest to podsumowanie treści płynących z ‘nowej’ „Traviaty” – zabawa może być śmiercią, śmierć jest zabawą. Śmierć się do nas uśmiecha. Ale czy to właśnie o to chodziło Verdiemu?
Genialnemu kompozytorowi zapewne nie. Jego gust zdawała się popierać pewna starsza pani, którą spotkałam w loży. Dama okazała się być znawczynią opery i emerytowaną diwą. Wedle jej mniemania sztuka operowa powinna być efektowna, jasna, kolorowa. Niechętnie oglądała tę ′nową′ "Traviatę". Dla niej była za ciemna, za uboga. Mimo strojów Baczyńskiej i eleganckich dekoracji. Podobne głosy słyszałam od młodych ludzi, którzy tak jak ja przybyli na spektakl. Być może woleliby zobaczyć operę w jej tradycyjnej formie – przepychu dekoracji i kostiumów, która idealnie współgrałaby z klasyczną muzyką. Wielbimy operę chyba właśnie za to, że w zmieniającym się świecie jest ostoją tradycji.
W „Traviacie” pojawia się scena, którą masowy odbiorca może łatwo skojarzyć z musicalu „Moulin Rouge” (2001 r., reż. Buz Luhrmann). Jest to moment, w którym Alfredo rzuca pieniędzmi w Violettę upokarzając ją na oczach wszystkich. Podobnie postępuje filmowy Christian w „Moulin Rouge”, obrzucając Satine jej zapłatą. Podobieństwa są także w historii obydwu par kochanków…
Verdi stworzył dzieło niezwykle inspirujące, a to co w nim najważniejsze, czyli historia ofiary dla miłości, pozostanie niezmienne mimo unowocześnień i nowych interpretacji. Według słów Kurta Cobaina „Lepiej jest spłonąć niż wyblaknąć”.
Traviata Opera w czterech aktach
Libretto: Francesco Maria Piave wg Damy kameliowej Aleksandra Dumas (syna)
Prapremiera: Gran Teatro La Fenice, Wenecja, 6 marca 1853
Premiera polska: Teatr Wielki, Warszawa, 27 kwietnia 1856
Premiera obecnej realizacji: 25 lutego 2010
Oryginalna wersja językowa z polskimi napisami
Czas trwania spektaklu: 2 godz. 50 min.
Dyrygent: Miguel Gomez-Martinez; w maju 2010 - Tadeusz Kozłowski
Reżyseria: Mariusz Treliński
Scenografia: Boris Kudlička
Kostiumy: Gosia Baczyńska, Tomasz Ossoliński
Choreografia: Tomasz Wygoda
Przygotowanie chóru: Bogdan Gola
Reżyseria oświetlenia: Marc Heinz
Dramaturg: Piotr Gruszczyński
Wideo: Darek Błaszczyk / Cókierek
Stylizacja fryzur: Robert Kupisz
Make-up: Gonia Wielocha
Soliści, Chór i Orkiestra Opery Narodowej oraz tancerze
Spektakle: 25, 26, 27 II; 2, 3 III; 21, 25 V 2010
obsada:
Violetta Valéry - Aleksandra Kurzak [25, 27 II, 3 III] , Joanna Woś [26 II, 2 III, 21, 25 V ]
Flora Bervoix - Joanna Cortes [25, 27 II] , Bożena Zawiślak-Dolny [26 II]
Annina - Małgorzata Pańko [25, 27 II] , Elżbieta Wróblewska [26 II]
Alfredo Germont - Sébastien Guèze [25, 27 II, 3 III], Pavlo Tolstoy [26 II, 2 III, 21, 25 V ]
Giorgio Germont - Andrzej Dobber [25, 27 II, 3 III], Adam Kruszewski [26 II, 2 III, 21, 25 V ]
Gaston de Letoriè res - Borys Ławreniw [25, 27 II] , Ryszard Minkiewicz [26 II],
Baron Douphol - Adam Szerszeń [25, 27 II] , Zbigniew Macias [26 II]
Markiz D′Obigny - Czesław Gałka [25, 26, 27 II]
Doktor Grenvil - Remigiusz Łukomski [25, 27 II] , Jacek Janiszewski [26 II]
Giuseppe - Tomasz Piluchowski [25, 26, 27 II]
Posłaniec - Jacek Kostoń [25, 26, 27 II] , Tomasz Raff
Tancerze:
Aneta Bałon, Tomasz Barański, Anna Bosak, Błażej Ciszek, Łukasz Czarnecki, Edyta Herbuś,
Krzysztof Hulboj, Radek Izdebski, Anna Janikowska, Janja Lesar, Rafał Maserak, Marcin Olszewski,
Robert Rowiński, Ewa Szabatin, Marta Wiejak, Barbara Zielińska
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Liczby to domena działu Gry i Technika, a jednak teatr też się ma czym pochwalić w tej dziedzinie. Teatr Polonia poinformował bowiem, że już niebawem spektakl Darkroom wystawiany od 6 lat przekroczy pewną magiczną liczbę. >>

Sztuka "Ten fantasyczny burdel" opowiada o zakłamaniu świata z jednej strony, a z drugiej o nadziei, że w człowieku jest także miłość, która zmienia świat na lepsze. >>

AB OVO URODZINOWO!
To nasze 2 urodziny. Zapraszamy ciepło 16 maja, o godzinie 20:20. Wejściówki po 15pln.
Grupę TEATRALNĄ AB OVO tworzą:
-Katarzyna Michalska - ZAŁOŻYCIELKA GRUPY
-Agnieszka Bajer
-Jasiek Aleksandrowicz-Krasko
-Rober >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter


























