Autor: Katarzyna Jaroszewska
20-02-2010
Baldanders recenzja spektaklu
„Baldanders” to teatr lalek – oprócz aktorów występują marionety. Spektakl powstał w Białostockim Teatrze Lalek, a w miniony weekend gościł na deskach Teatru Collegium Nobilum.
„Baldandres” to imię demona, którego opisuje Jorge Luis Borges w „Księdze istot zmyślonych”. Twórcy spektaklu odwoływali się również do dorobku literackiego Topora czy Poego.Nad przygotowaniem spektaklu pracowali głównie dwaj artyści: Marcin Bartnikowski i Marcin Bikowski. Pierwszy napisał scenariusz, drugi zajął się reżyserią sztuki i przygotował lalki. Obydwaj twórcy wcielili się w rolę bohaterów. Tytułową postać Baldandersa gra Bikowski, a „dziwoląga” – Dwugłowego Bartnikowski.
W spektaklu mamy do czynienia ze zjawiskiem teatru w teatrze, a właściwie cyrku w teatrze. Wydaje się, że wszystko rozgrywa się na jarmarku. Dwugłowy pragnie pokazać ludziom niezwykłe zjawisko trzymane w klatce, jeszcze dziwniejsze niż on sam – diabła, a właściwie demona Baldandresa, który wciela się w różne ciała. Demon szuka wyjścia ze swojej sytuacji, szuka zęba, który mu umożliwi ucieczkę. Pragnąc ucieczki demon wciela się w różne postacie – może rozmawiać z nimi, ale tworzą jedność, są ze sobą nierozerwalnie zespoleni. Jednak czy to jest opowieść fantastyczna o demonie z piekła rodem, czy raczej o każdym człowieku, który ma dwie natury? Motywem spektaklu jest znana wszystkim zagadka Sfinksa: co ma cztery nogi, dwie i trzy? Odpowiedź jest oczywista. Do tego artyści pytają jeszcze widza – kiedy człowiek jest sobą i czy bycie sobą jest w ogóle możliwe, ile w nas samych jest prawdy? Te filozoficzne pytania winne budzić refleksje.
Ponadto spektakl porusza też kwestie występowania przed publicznością oraz chwytów marketingowych. Pojawiają się nawet w warstwie retorycznej odwołania do elementów teatralnych. Można nazwać to metateatralnością. Co prawda, scena w spektaklu to klatka, ale mimo to jej funkcja jest istotna.
Spektakl porusza poważne kwestie ludzkiej egzystencji – zmagania dobra ze złem, odnajdywania siebie, bycia autentycznym człowiekiem. A jednak spektakl ma trafiać do widza poprzez żart i śmiech. Teksty oraz sposób przedstawienia potrafią rozbawić publiczność zgromadzoną na widowni. Spektakl przeznaczony jest wyłącznie dla widzów dorosłych. Poruszane są kwestie spraw damsko-męskich, co chyba najbardziej bawi oglądających sztukę.
Scenografia jest skromna, bo właściwie składa się na krzesło, walizkę i lalki, idealnie pozwala zwracać uwagę na grę aktorską. Lalki przedstawiające kolejne wcielenia demona, które są ludzkich rozmiarów. W tym manekiny wspiera aktor – występuje fantastyczna gra kostiumów, lalki i aktora, który użycza ciała marionetkom.
Światło kilkakrotnie gaśnie – raz dla zmiany sceny, innym razem dla podkreślenia odsłon występowania Baldandersa. W innych momentach jest skierowane na bohatera, zawsze oświetla elementy grające w danym momencie. Bardzo intrygująca i przejmująca muzyka jest komentarzem do wydarzeń.
Ciekawy spektakl, który należy obejrzeć ze względu na eksperyment teatralny łączenia aktora z lalką w tak intrygujący sposób. Tematyka dla widza chcącego pomyśleć w czasie przedstawienie również będzie interesująca.
W spektaklu mamy do czynienia ze zjawiskiem teatru w teatrze, a właściwie cyrku w teatrze. Wydaje się, że wszystko rozgrywa się na jarmarku. Dwugłowy pragnie pokazać ludziom niezwykłe zjawisko trzymane w klatce, jeszcze dziwniejsze niż on sam – diabła, a właściwie demona Baldandresa, który wciela się w różne ciała. Demon szuka wyjścia ze swojej sytuacji, szuka zęba, który mu umożliwi ucieczkę. Pragnąc ucieczki demon wciela się w różne postacie – może rozmawiać z nimi, ale tworzą jedność, są ze sobą nierozerwalnie zespoleni. Jednak czy to jest opowieść fantastyczna o demonie z piekła rodem, czy raczej o każdym człowieku, który ma dwie natury? Motywem spektaklu jest znana wszystkim zagadka Sfinksa: co ma cztery nogi, dwie i trzy? Odpowiedź jest oczywista. Do tego artyści pytają jeszcze widza – kiedy człowiek jest sobą i czy bycie sobą jest w ogóle możliwe, ile w nas samych jest prawdy? Te filozoficzne pytania winne budzić refleksje.
Ponadto spektakl porusza też kwestie występowania przed publicznością oraz chwytów marketingowych. Pojawiają się nawet w warstwie retorycznej odwołania do elementów teatralnych. Można nazwać to metateatralnością. Co prawda, scena w spektaklu to klatka, ale mimo to jej funkcja jest istotna.
Spektakl porusza poważne kwestie ludzkiej egzystencji – zmagania dobra ze złem, odnajdywania siebie, bycia autentycznym człowiekiem. A jednak spektakl ma trafiać do widza poprzez żart i śmiech. Teksty oraz sposób przedstawienia potrafią rozbawić publiczność zgromadzoną na widowni. Spektakl przeznaczony jest wyłącznie dla widzów dorosłych. Poruszane są kwestie spraw damsko-męskich, co chyba najbardziej bawi oglądających sztukę.
Scenografia jest skromna, bo właściwie składa się na krzesło, walizkę i lalki, idealnie pozwala zwracać uwagę na grę aktorską. Lalki przedstawiające kolejne wcielenia demona, które są ludzkich rozmiarów. W tym manekiny wspiera aktor – występuje fantastyczna gra kostiumów, lalki i aktora, który użycza ciała marionetkom.
Światło kilkakrotnie gaśnie – raz dla zmiany sceny, innym razem dla podkreślenia odsłon występowania Baldandersa. W innych momentach jest skierowane na bohatera, zawsze oświetla elementy grające w danym momencie. Bardzo intrygująca i przejmująca muzyka jest komentarzem do wydarzeń.
Ciekawy spektakl, który należy obejrzeć ze względu na eksperyment teatralny łączenia aktora z lalką w tak intrygujący sposób. Tematyka dla widza chcącego pomyśleć w czasie przedstawienie również będzie interesująca.
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Liczby to domena działu Gry i Technika, a jednak teatr też się ma czym pochwalić w tej dziedzinie. Teatr Polonia poinformował bowiem, że już niebawem spektakl Darkroom wystawiany od 6 lat przekroczy pewną magiczną liczbę. >>

Sztuka "Ten fantasyczny burdel" opowiada o zakłamaniu świata z jednej strony, a z drugiej o nadziei, że w człowieku jest także miłość, która zmienia świat na lepsze. >>

AB OVO URODZINOWO!
To nasze 2 urodziny. Zapraszamy ciepło 16 maja, o godzinie 20:20. Wejściówki po 15pln.
Grupę TEATRALNĄ AB OVO tworzą:
-Katarzyna Michalska - ZAŁOŻYCIELKA GRUPY
-Agnieszka Bajer
-Jasiek Aleksandrowicz-Krasko
-Rober >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter



























