Wyreżyserowany przez Józefa Opalskiego spektakl, do którego scenariusz napisał Janusz Głowacki (znany jako autor m. in. takich książek jak „Z głowy” czy „Antygona w Nowym Jorku”) to, jak się okazało, tętniąca życiem opowieść o wielkim poecie. Punktem wyjścia staje się związek Siergieja Jesienina z Isadorą Duncan, jednak fabuła obejmuje życie autora Pugaczowa nie tylko w tym okresie.
Sztuka wystawiana przez Ateneum od 27 listopada 2009 na małej, kameralnej Scenie na Dole okazała się miejscem bardzo właściwym dla „Jesienina”. Ubrana w długą, czerwoną suknię, piękna Olena Leonenko z właściwym dla treści spektaklu wdziękiem i gracją, a także humorem, w towarzystwie dwóch akompaniujących jej na akordeonie i bębnach muzyków ukazuje widzom dzieje życia Jesienina, od jego domu rodzinnego, poprzez podróze, żony, artystyczną drogę, aż po ostatni, napisany krwią wiersz, który poeta podarował przyjacielowi Wolfowi Ehrlichowi nim zmarł w nie do końca jasnych okolicznościach. Opowieść co raz przerywana jest recytacjami bądź śpiewem wierszy w najlepszych przekładach (Broniewski, Pollak, Woroszylski). Noszącą znamiona monodramu sztukę wzbogaca sceniczna gra światła i cienia oraz interesująca choreografia.
Przedstawienie zaciekawia o tyle, że pojawiają się tam także inny wielcy, rosyjscy, niszczeni przez reżim, pisarze tacy jak: Izaak Babel, Borys Pilniak, Włodzimierz Majakowski, Maksim Gorki. Możemy usłyszeć fragmenty zapisków z ich listów bądź dzienników – bodaj najżywszych świadectw dowodzących wielkości Jesienina, ale pojawiają się również wypowiedzi i notatki państwowych urzędników obrazujące czasy szalejącego terroru, w jakich przyszło żyć poecie.
Spektakl można uznać za sukces także dlatego, że poezji nie zagłuszyła legenda i skandale, w które obfitowało życie autora Pieśni o suce. Rzeczywiście, zgodnie z zapowiedziami Leonenko jest to opowieść wolna od ocen i sądów. Tak więc nie ma w „Jesieninie” zbędnego eksponowania jego słabości do alkoholu, ekscesów i wybryków na tle obyczajowym. Na szczęście brak tu także przekombinowań i udziwnień fabuły, co z pewnością nie przyniosło by dobrych skutków. Jest za to dużo pięknej i wzruszającej poezji podanej przez prawdziwie słowiańską duszę w wyśmienitej formie. Zatem „Jesienin” to nie natarczywa, jednak bardzo frapująca, umiejętnie pomyślana, pełna muzyki, teatralna historia rosyjskiego poety, na którą z pewnością warto się wybrać.
Niestety, na widowni raziła żenująco mała ilość młodych widzów. Wielka szkoda – w dużej mierze to dla nich wymyśla się coraz to nowsze sposoby na zainteresowanie poezją. Wielką poezją.
Reżyseria: Józef Opalski
Scenariusz: Janusz Głowacki
Muzyka: Olena Leonenko (kierownik muzyczny: Rafał Grząka)
Scenografia: Dorota Kołodyńska
Światło: Piotr Pawlik
Choreografia: Jacek Badurek
Kierownik produkcji: Agata Kabat
Występuje: Olena Leonenko
Gra zespół muzyczny: Klaudiusz Baran, Rafał Grząka, Robert Siwak
Bilety: 60zł




więcej »



























