Autor: Katarzyna Jaroszewska
31-01-2010
Bomba recenzja spektaklu
To spektakl teatru offowego i już od kilku lat grany jest w Teatrze na Woli. W tym roku był spektaklem jubileuszowym Mariana Kociniaka.
Akcja rozgrywa się w małym polskim miasteczku, w którym znajduje się żarówka-rekordzistka, świecąca już od 60 lat. Ludzie pokładają w niej wielkie nadzieje. Wpatrują się w nią i chcą zobaczyć przyszłość. Nawet ksiądz na klęczkach szuka w niej obrazu Jezusa. Ponadto to oglądanie w niej marzeń nabija kasę miejscowym biznesmenom. W miasteczku pojawiają się amerykańscy producenci i chcą nakręcić film o wybuchu bomby nad Hiroszimą, a żeby to doszło do skutku, trzeba zniszczyć żarówkę. Mieszkańcy musieliby się wcielić w rolę japońskich statystów. Decyzja będzie trudna, ale w końcu ją podejmą.
Spektakl jest o polskiej rzeczywistości. Wiąże ze sobą mnóstwo stereotypów, które zawierają chociaż ziarnko prawdy. Jest problem alkoholizmu, patologii rodzinnej, pseudointeligencji w osobie ograniczonej nauczycielki, mit wyjazdu na Zachód za lepszą przyszłością, krytyka Kościoła Katolickiego–kościół to najlepszy teatr, seks afera, podsłuchy i nagrania–sztuka współczesna poruszająca kwestie dotykające polskiej codzienności. W sztuce spotykamy wyśmiewanie się z dziennikarstwa jako zawodu prestiżowego, obśmiewanie moralności młodych dziewcząt.
Nie brakuje też nawiązań do tradycji romantycznej, piłsudczyków, a to wszystko skontrastowane, a raczej połączone razem tworzy w miarę całość. Gra aktorska jest na wysokim poziomie. Zabawne teksty wywołujące śmiech wśród publiczności i gra aktorska, która potęguję komizm sztuki są skutecznymi zabiegami teatralnymi.
Spektakl jest przykładem bardzo dobrej reżyserii, aczkolwiek pojawia się pewnego rodzaju wątpliwość. Dlaczego reżyser gra w swoim spektaklu? Jest to kontrowersyjna kwestia, ponieważ są to dwa różne punkty widzenia: reżyser musi patrzeć na wszystko całościowo, natomiast aktor patrzy tylko na wycinek ogółu. Fakt, że reżyser gra w swoim dziele, powoduje, że zaciera się jego pierwotna i właściwa perspektywa, chociaż w tym przypadku Maciej Kowalewski dobrze sobie radzi.
Światło, które jest bardzo ważne dla całego spektaklu, jest dobrze ustawione. Ciekawym rozwiązaniem są efekty audiowizualne z kamery na żywo. Osoby znajdujące się ponad sceną są filmowane i na ekranie prezentowane publiczności. To bardzo ciekawy zabieg i w przypadku tej sztuki potrzebny. Muzyka intryguje i tak dobrana stanowi komentarz wydarzeń.
Obraz polskiego społeczeństwa ukazany w tym spektaklu puentuje cytat: „Jak chcesz przegrać bądź Polakiem, jak chcesz wygrać to luzakiem”.
Reżyseria-Maciej Kowalewski
Asystent reżysera: Olga Chajdas
Muzyka-Bartosz Dziedzic
Kostiumy i charakteryzacja-Ewa Kowalewska i Dominika Dylewska
Producent-Tomasz Nazaruk
Spektakl jest o polskiej rzeczywistości. Wiąże ze sobą mnóstwo stereotypów, które zawierają chociaż ziarnko prawdy. Jest problem alkoholizmu, patologii rodzinnej, pseudointeligencji w osobie ograniczonej nauczycielki, mit wyjazdu na Zachód za lepszą przyszłością, krytyka Kościoła Katolickiego–kościół to najlepszy teatr, seks afera, podsłuchy i nagrania–sztuka współczesna poruszająca kwestie dotykające polskiej codzienności. W sztuce spotykamy wyśmiewanie się z dziennikarstwa jako zawodu prestiżowego, obśmiewanie moralności młodych dziewcząt.
Nie brakuje też nawiązań do tradycji romantycznej, piłsudczyków, a to wszystko skontrastowane, a raczej połączone razem tworzy w miarę całość. Gra aktorska jest na wysokim poziomie. Zabawne teksty wywołujące śmiech wśród publiczności i gra aktorska, która potęguję komizm sztuki są skutecznymi zabiegami teatralnymi.
Spektakl jest przykładem bardzo dobrej reżyserii, aczkolwiek pojawia się pewnego rodzaju wątpliwość. Dlaczego reżyser gra w swoim spektaklu? Jest to kontrowersyjna kwestia, ponieważ są to dwa różne punkty widzenia: reżyser musi patrzeć na wszystko całościowo, natomiast aktor patrzy tylko na wycinek ogółu. Fakt, że reżyser gra w swoim dziele, powoduje, że zaciera się jego pierwotna i właściwa perspektywa, chociaż w tym przypadku Maciej Kowalewski dobrze sobie radzi.
Światło, które jest bardzo ważne dla całego spektaklu, jest dobrze ustawione. Ciekawym rozwiązaniem są efekty audiowizualne z kamery na żywo. Osoby znajdujące się ponad sceną są filmowane i na ekranie prezentowane publiczności. To bardzo ciekawy zabieg i w przypadku tej sztuki potrzebny. Muzyka intryguje i tak dobrana stanowi komentarz wydarzeń.
Obraz polskiego społeczeństwa ukazany w tym spektaklu puentuje cytat: „Jak chcesz przegrać bądź Polakiem, jak chcesz wygrać to luzakiem”.
Reżyseria-Maciej Kowalewski
Asystent reżysera: Olga Chajdas
Muzyka-Bartosz Dziedzic
Kostiumy i charakteryzacja-Ewa Kowalewska i Dominika Dylewska
Producent-Tomasz Nazaruk
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Liczby to domena działu Gry i Technika, a jednak teatr też się ma czym pochwalić w tej dziedzinie. Teatr Polonia poinformował bowiem, że już niebawem spektakl Darkroom wystawiany od 6 lat przekroczy pewną magiczną liczbę. >>

Sztuka "Ten fantasyczny burdel" opowiada o zakłamaniu świata z jednej strony, a z drugiej o nadziei, że w człowieku jest także miłość, która zmienia świat na lepsze. >>

AB OVO URODZINOWO!
To nasze 2 urodziny. Zapraszamy ciepło 16 maja, o godzinie 20:20. Wejściówki po 15pln.
Grupę TEATRALNĄ AB OVO tworzą:
-Katarzyna Michalska - ZAŁOŻYCIELKA GRUPY
-Agnieszka Bajer
-Jasiek Aleksandrowicz-Krasko
-Rober >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter



























