Autor: Katarzyna Jaroszewska
31-01-2010
Metro recenzja musicalu
Cudowna, bardzo efektowna, lekka i przyjemna opowieść o pięknej miłości. Piękni ludzie, piękne piosenki i miłość. „Metro” w Teatrze Buffo to sama rozkosz oglądania i słuchania. I nawet po 19 latach prezentowania na scenie cieszy się popularnością.
Mamy mnóstwo bohaterów. Tworzą oni zwartą grupę, są zbiorowością, ale poprzez to przebija się ich indywidualność. Każda osoba pozostawiła za sobą doświadczenia, lepsze lub gorsze, swojego młodego życia. Uciekają oni przed rodziną, monotonią, bezsensem. Mają marzenia i chcą je realizować, chcą wyrwać się z nudnego świata, w którym żyli dotychczas i pragną zrobić karierę jako artyści. Wszyscy przyjechali do dużego miasta na casting do musicalu, jednak okazali się zbyt słabi na występy w prawdziwym teatrze. Wtedy schodzą do stacji metra, gdzie realizują swoje marzenia pod opieką tamtejszego grajka, który wcześniej był znakomitym artystą. Tam pomiędzy nimi rodzi się przyjaźń. Rozgrywa się tutaj przede wszystkim pojedynek robienia sztuki dla kasy i dla samej idei. Co wygra?
Pojawi się też piękne uczucie pomiędzy dwojgiem młodych ludzi: Anką i Jankiem. Co jest ważniejsze–miłość czy kariera? Bohaterowie podejmują decyzje, zachowują się szlachetnie. Czy miłość ma szansę się przebić wśród świata nastawionego na robienie kasy?
Naprawdę barwnie i ciekawie zrobiona opowieść o marzeniach wielu młodych ludzi. Myślę, że widownia może się utożsamiać z bohaterami. Wspaniałe choreografie, świetni tancerze, piękni i dobrze śpiewający artyści, a do tego jeszcze doskonała gra aktorska. Teksty piosenek, będące komentarzem albo nawet narracją do dziejących się wydarzeń, wybrzmiewają na tle muzyki Janusza Stokłosy.
Kostiumy dobrane bardzo ciekawie – z jednej strony bardzo współcześnie ubrani młodzi ludzie, a z drugiej tancerki w zwiewnych sukniach niby zjawy. I efekty audiowizualne wprowadzające w klimat stacji metra.
Teatr Buffo słynie z efektowności i w „Metrze” osiąga swoje apogeum. Już na początku pojawienie się zachwyca pojawienie się tytułu spektaklu. Wszystko na bazie światła i kolorowych promieni. Barwy delikatne, a zarazem intensywne, idealnie wpasowujące się w klimat spektaklu. Zabawa kolorami, które są znaczące, manipulacja kontrastem, gównie bieli i czerni, wykorzystanie cieni, światła i jego braku w tworzeniu z ludzi zegara jest mistrzostwem.
Gra aktorska bardzo przyzwoita, a w szczególności uwagę zwraca Jerzy Grzechnik. W poszczególnych spektaklach różni aktorzy grają główne role. Ja widziałam musical właśnie z Jerzym Grzechnikiem w roli Janka. Takiej właśnie świeżości, jaką on wnosi w spektakl, potrzebuje polski teatr. W jego kreacji było mnóstwo lekkości i delikatności, subtelności i wdzięku, nie było natomiast sztuczności, nic na siłę. Poza tym świetnie się na niego patrzy–przystojny mężczyzna, mający poczucie rytmu i fantastycznie się poruszający… ciężko byłoby się nie zakochać, w takim facecie z gitarą. I jeszcze ten uśmiech–szczery i ujmujący. Umie zagrać różne emocje nie tylko ciałem, ale może przede wszystkim twarzą.
„Metro” to wspaniałe widowisko o marzeniach, które można realizować w piękny sposób. Spektakl pełen nadziei i zachęty do robienia w życiu tego, co się kocha.
W roli Anki:
Natasza Urbańska / Natalia Srokocz / Zosia Nowakowska
W roli Jana:
Janusz Józefowicz / Jerzy Grzechnik / Rafał Drozd
Osoby biorące udział w przedstawieniu: Monika Ambroziak, Ivan Belkov, Pavel Belkov, Artur Chamski, Marian Czajka, Magdalena Depczyk, Rafał Drozd, Dominika Gajduk, Joanna Gołębiowska, Jerzy Grzechnik, Natalia Hołówko, Jarosław Janikowski, Andrzej Kociałkowski, Dariusz Kordek, Karolina Królikowska, Natalia Krakowiak, Martyna Kubiak, Andrzej Kubicki, Natalia Kujawa, Jakub Kurkowski, Olga Labukina, Zofia Nowakowska, Paweł Orłowski, Aleksandra Popławska, Elżbieta Portka - Krebs, Maciej Robakiewicz, Krzysztof Rymszewicz, Natalia Srokocz, Paweł Suski, Maria Tybuszenko, Maria Tyszkiewicz, Natasza Urbańska, Michał Zawadka, Aleksandra Zawadzka.
Pojawi się też piękne uczucie pomiędzy dwojgiem młodych ludzi: Anką i Jankiem. Co jest ważniejsze–miłość czy kariera? Bohaterowie podejmują decyzje, zachowują się szlachetnie. Czy miłość ma szansę się przebić wśród świata nastawionego na robienie kasy?
Naprawdę barwnie i ciekawie zrobiona opowieść o marzeniach wielu młodych ludzi. Myślę, że widownia może się utożsamiać z bohaterami. Wspaniałe choreografie, świetni tancerze, piękni i dobrze śpiewający artyści, a do tego jeszcze doskonała gra aktorska. Teksty piosenek, będące komentarzem albo nawet narracją do dziejących się wydarzeń, wybrzmiewają na tle muzyki Janusza Stokłosy.
Kostiumy dobrane bardzo ciekawie – z jednej strony bardzo współcześnie ubrani młodzi ludzie, a z drugiej tancerki w zwiewnych sukniach niby zjawy. I efekty audiowizualne wprowadzające w klimat stacji metra.
Teatr Buffo słynie z efektowności i w „Metrze” osiąga swoje apogeum. Już na początku pojawienie się zachwyca pojawienie się tytułu spektaklu. Wszystko na bazie światła i kolorowych promieni. Barwy delikatne, a zarazem intensywne, idealnie wpasowujące się w klimat spektaklu. Zabawa kolorami, które są znaczące, manipulacja kontrastem, gównie bieli i czerni, wykorzystanie cieni, światła i jego braku w tworzeniu z ludzi zegara jest mistrzostwem.
Gra aktorska bardzo przyzwoita, a w szczególności uwagę zwraca Jerzy Grzechnik. W poszczególnych spektaklach różni aktorzy grają główne role. Ja widziałam musical właśnie z Jerzym Grzechnikiem w roli Janka. Takiej właśnie świeżości, jaką on wnosi w spektakl, potrzebuje polski teatr. W jego kreacji było mnóstwo lekkości i delikatności, subtelności i wdzięku, nie było natomiast sztuczności, nic na siłę. Poza tym świetnie się na niego patrzy–przystojny mężczyzna, mający poczucie rytmu i fantastycznie się poruszający… ciężko byłoby się nie zakochać, w takim facecie z gitarą. I jeszcze ten uśmiech–szczery i ujmujący. Umie zagrać różne emocje nie tylko ciałem, ale może przede wszystkim twarzą.
„Metro” to wspaniałe widowisko o marzeniach, które można realizować w piękny sposób. Spektakl pełen nadziei i zachęty do robienia w życiu tego, co się kocha.
W roli Anki:
Natasza Urbańska / Natalia Srokocz / Zosia Nowakowska
W roli Jana:
Janusz Józefowicz / Jerzy Grzechnik / Rafał Drozd
Osoby biorące udział w przedstawieniu: Monika Ambroziak, Ivan Belkov, Pavel Belkov, Artur Chamski, Marian Czajka, Magdalena Depczyk, Rafał Drozd, Dominika Gajduk, Joanna Gołębiowska, Jerzy Grzechnik, Natalia Hołówko, Jarosław Janikowski, Andrzej Kociałkowski, Dariusz Kordek, Karolina Królikowska, Natalia Krakowiak, Martyna Kubiak, Andrzej Kubicki, Natalia Kujawa, Jakub Kurkowski, Olga Labukina, Zofia Nowakowska, Paweł Orłowski, Aleksandra Popławska, Elżbieta Portka - Krebs, Maciej Robakiewicz, Krzysztof Rymszewicz, Natalia Srokocz, Paweł Suski, Maria Tybuszenko, Maria Tyszkiewicz, Natasza Urbańska, Michał Zawadka, Aleksandra Zawadzka.
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Liczby to domena działu Gry i Technika, a jednak teatr też się ma czym pochwalić w tej dziedzinie. Teatr Polonia poinformował bowiem, że już niebawem spektakl Darkroom wystawiany od 6 lat przekroczy pewną magiczną liczbę. >>

Sztuka "Ten fantasyczny burdel" opowiada o zakłamaniu świata z jednej strony, a z drugiej o nadziei, że w człowieku jest także miłość, która zmienia świat na lepsze. >>

AB OVO URODZINOWO!
To nasze 2 urodziny. Zapraszamy ciepło 16 maja, o godzinie 20:20. Wejściówki po 15pln.
Grupę TEATRALNĄ AB OVO tworzą:
-Katarzyna Michalska - ZAŁOŻYCIELKA GRUPY
-Agnieszka Bajer
-Jasiek Aleksandrowicz-Krasko
-Rober >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter




























