Autor: Katarzyna Jaroszewska
28-01-2010
Tango recenzja spektaklu
„Tango” Jerzego Jarockiego na podstawie tekstu Sławomira Mrożka grane jest na deskach Teatru Narodowego. Reżyser wierny wskazówkom autora przedstawia najlepszy polski dramat XX wieku.
Opowieść o Arturze (Marcin Hycnar), który nie widzi sensu swojego życia, ponieważ nie ma przeciw czemu się buntować. Jego rodzice (Grażyna Szapołowska i Jan Frycz) złamali już wszystkie normy, konwenanse. Panuje samowola, każdy robi co chce i wszystko jest akceptowane. Nie ma odpowiedzialności, powagi, jest tylko zabawa i hedonizm. Babcia Eugenia (Ewa Wiśniewska)zachowuje się jak „rozwydrzony bachor”, jest jeszcze jej brat (Jan Englert), który nie wie czego chce, wszystkiego się boi i podporządkowuje się silniejszym. Artur chce się ożenić z Alą (Kamilla Baar), aby przywrócić tradycję i powrócić do formy. Widzi w tym ostatnią szansę. Wierzy w nią do czasu… Tej rodzinie towarzyszy Edek (Grzegorz Małecki), prostak i cham, którym prawie wszyscy się zachwycają. I kto: Artur czy Edek zdobędzie władzę nad rodziną? Kto czytał dramat, ten doskonale wie. Jednak mimo tej wiedzy warto jest obejrzeć spektakl . Wierny tekstowi, ale to bardzo dobrze. Między innymi dzięki temu jest wiele momentów zabawnych.
Pierwsza część do przerwy została ciekawie przedstawiona. Publiczność siedzi wokół sceny, a właściwie na scenie i przez to jest aktywnie włączona w wydarzenia spektaklu. Na początku drugiej części jeszcze jest utrzymana konwencja widza jako uczestnika akcji, ale już pojawia się scena, rampa i widownia, a zarazem pewnego rodzaju dystans, którego wcześniej nie było.
Reżyser skupia uwagę na dwóch rzeczach – Artur, Edek i władza jako jedno i drugie to sztuka, rozważania nad jej istotą. Poprzez dyskusje Stomila i Eleonory (rodziców Artura) zostają poruszane tematy sztuki, eksperymentu w niej i zagadnienie artysty – kim on jest. W pewnym sensie jest to spektakl metateatralny, bo mówi się też o teatrze. Co jest ważniejsze w tym przedstawieniu: władza czy sztuka? Każdy znajdzie odpowiedź, która go usatysfakcjonuje.
Scenografia ciekawa i intrygująca, dobrze zagospodarowana scena, duża przestrzeń, ogląda się przyjemnie i wszystko pasuje. Kostiumy, takie jak Mrożek sobie zażyczył w dramacie. I przede wszystkim dobrze dobrana obsada. Grażyna Szapołowska w roli Eleonory potrafi zdenerwować widza, ale przecież o to chodzi, bo ta postać nie ma czystego sumienia. Seksapil tej aktorki tak umiejętnie wykorzystany przez nią w sztuce to powód do zazdrości niejednej kobiety. Ponętne ciało to nie wszystko, jeszcze kocie ruchy, a przede wszystkim „to coś”. Nazwiska aktorów grających w tej sztuce, ich dorobek artystyczny mówią same za siebie. Można jedynie zarzucić Janowi Fryczowi, że do roli Stomila jest zbyt męski, ale nawet tak dobrego aktora jak on nie można obedrzeć z męskości. Tylko niestety znowu Marcin Hycnar. Pierwszy raz można się nim zachwycić, drugi raz – może i też, ale kolejne wydanie pt. „Marcin Hycnar gra Marcina Hycnara” to już monotonia. Początkowo zapowiadał się na dobrego aktora, ale niestety tu już nawet nie ma mowy o zaszufladkowaniu go do konkretnych ról. On niemalże w każdym spektaklu gra tak samo, mówi tak samo i chwała charakteryzatorom, że wygląda chociaż troszkę inaczej.
Wiernie przedstawiony dramat Mrożka, dobry reżyser (Jerzy Jarocki) i niezła obsada. Ten spektakl warto zobaczyć.
Czas trwania: 3 godz., 1 przerwa
Bilety: 60 zł, (ulgowy) 50 zł, wejściówka 20 zł.
Pierwsza część do przerwy została ciekawie przedstawiona. Publiczność siedzi wokół sceny, a właściwie na scenie i przez to jest aktywnie włączona w wydarzenia spektaklu. Na początku drugiej części jeszcze jest utrzymana konwencja widza jako uczestnika akcji, ale już pojawia się scena, rampa i widownia, a zarazem pewnego rodzaju dystans, którego wcześniej nie było.
Reżyser skupia uwagę na dwóch rzeczach – Artur, Edek i władza jako jedno i drugie to sztuka, rozważania nad jej istotą. Poprzez dyskusje Stomila i Eleonory (rodziców Artura) zostają poruszane tematy sztuki, eksperymentu w niej i zagadnienie artysty – kim on jest. W pewnym sensie jest to spektakl metateatralny, bo mówi się też o teatrze. Co jest ważniejsze w tym przedstawieniu: władza czy sztuka? Każdy znajdzie odpowiedź, która go usatysfakcjonuje.
Scenografia ciekawa i intrygująca, dobrze zagospodarowana scena, duża przestrzeń, ogląda się przyjemnie i wszystko pasuje. Kostiumy, takie jak Mrożek sobie zażyczył w dramacie. I przede wszystkim dobrze dobrana obsada. Grażyna Szapołowska w roli Eleonory potrafi zdenerwować widza, ale przecież o to chodzi, bo ta postać nie ma czystego sumienia. Seksapil tej aktorki tak umiejętnie wykorzystany przez nią w sztuce to powód do zazdrości niejednej kobiety. Ponętne ciało to nie wszystko, jeszcze kocie ruchy, a przede wszystkim „to coś”. Nazwiska aktorów grających w tej sztuce, ich dorobek artystyczny mówią same za siebie. Można jedynie zarzucić Janowi Fryczowi, że do roli Stomila jest zbyt męski, ale nawet tak dobrego aktora jak on nie można obedrzeć z męskości. Tylko niestety znowu Marcin Hycnar. Pierwszy raz można się nim zachwycić, drugi raz – może i też, ale kolejne wydanie pt. „Marcin Hycnar gra Marcina Hycnara” to już monotonia. Początkowo zapowiadał się na dobrego aktora, ale niestety tu już nawet nie ma mowy o zaszufladkowaniu go do konkretnych ról. On niemalże w każdym spektaklu gra tak samo, mówi tak samo i chwała charakteryzatorom, że wygląda chociaż troszkę inaczej.
Wiernie przedstawiony dramat Mrożka, dobry reżyser (Jerzy Jarocki) i niezła obsada. Ten spektakl warto zobaczyć.
Czas trwania: 3 godz., 1 przerwa
Bilety: 60 zł, (ulgowy) 50 zł, wejściówka 20 zł.
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Liczby to domena działu Gry i Technika, a jednak teatr też się ma czym pochwalić w tej dziedzinie. Teatr Polonia poinformował bowiem, że już niebawem spektakl Darkroom wystawiany od 6 lat przekroczy pewną magiczną liczbę. >>

Sztuka "Ten fantasyczny burdel" opowiada o zakłamaniu świata z jednej strony, a z drugiej o nadziei, że w człowieku jest także miłość, która zmienia świat na lepsze. >>

AB OVO URODZINOWO!
To nasze 2 urodziny. Zapraszamy ciepło 16 maja, o godzinie 20:20. Wejściówki po 15pln.
Grupę TEATRALNĄ AB OVO tworzą:
-Katarzyna Michalska - ZAŁOŻYCIELKA GRUPY
-Agnieszka Bajer
-Jasiek Aleksandrowicz-Krasko
-Rober >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter



























