Autor: Anna Pycka
25-11-2009
Rabin Maharal i Golem - recenzja spektaklu
We wtorek, 24 listopada w pofabrycznych halach, adaptowanych przez Szkołę Wyższą Psychologii Społecznej, gościła poznańska Grupa ASOCJACJA 2006 ze sztuką „Rabin Maharal i Golem”.
Golem znany jest dziś jako bohater gier komputerowych i opowiadań fantasy. Jego losy stanowią inspirację dla autorów powieści, piosenek, filmów. Został stworzony najprawdopodobniej przez rabina Jehudę Löw Ben Bezalela z Pragi (urodzonego w Poznaniu), nazywanego również Maharalem. Rzecz działa się w drugiej połowie XVI wieku, w okresie nasilenia ataków na Żydów posądzanych o okultyzm i bezbożne praktyki. Golem ulepiony z gliny przez Maharala miał stawić czoła przeciwnikom. Ożywiwszy go za pomocą magicznych rytuałów rabin wtyka w jego usta pergamin ze słowem „Emet”, w języku hebrajskim oznaczającym „prawdę”. Zatarcie pierwszej litery zmieniało znaczenie napisu na „śmierć”. Pewnego dnia rabin stracił kontrolę nad golemem. Nieludzki potwór wpadł w szał, zaczął siać zniszczenie i śmierć, unicestwienie nastąpiło po usunięciu z glinianego ciała magicznego zaklęcia. Zróżnicowane wersje legendy przetrwały do dnia dzisiejszego.
Na potrzeby poznańskiej Grupy ASOCJACJA Golema wykreował poeta Maciej Rembarz. Przedstawienie wyreżyserował znany z Teatru Ósmego Dnia, mieszkający od dziesięciu lat we Włoszech, Lech Raczak.
Pofabryczna hala na warszawskiej Pradze wydaje się idealnym miejscem na tego rodzaju przedstawienie. Kryzys kultury, tożsamości i religii początku XXI wieku zachęca do stawiania pytań i szukania odpowiedzi. Sacrum już dawno wymieszało się z profanum, diabły i anioły zstąpiły na ziemię, by stoczyć swą ostatnią walkę. Relatywizacja wartości, wymieszanie pojęć i symboli, nadużywanie atrybutów o charakterze symbolicznym prowadzi do zniechęcenia i bezradności.
Przedstawienie trwa zaledwie godzinę, ale ani przez chwilę widz nie jest pozostawiony samemu sobie. Ogromne instalacje przedstawiające Jeźdźców Apokalipsy, Anioły Śmierci, monstrualne koła, tajemnicze symbole i obrazy na telebimach, żywe gołębie, dym świec, przejmująca muzyka i splątane słowa sprawiają wrażenie świata po katastrofie, do której przez wieki przyczyniali się ludzie. Uczucie tajemniczości i grozy zbudowane zostało z pomieszania piękna i brzydoty, prawdy i fałszu, tymczasowości i uniwersalności. Nasycenie symbolami i znaczeniami nie pozwala na jednoznaczną interpretację. Umieszczony w przestrzeni teatralnej, pozbawionej tradycyjnego podziału na scenę i widownię, widz nie jest tylko biernym obserwatorem, choć do takiej roli przyzwyczaił go tradycyjny teatr. Tutaj kazano mu się zatrzymać, ale nie może stać w miejscu, obok niego przejeżdżają przecież monstrualne machiny, biegają podżegacze i lustratorzy, ocierają się skrzydła aniołów śmierci i chlapie woda, w której topiony jest oskarżony o prostytucję transwestyta. Czy można pozostać obojętnym? Ta sztuka to nie kolejny reportaż z okna, tutaj tajemnicza, sakralna moc napawa przerażeniem i lękiem, pociąga i zniewala…
Na potrzeby poznańskiej Grupy ASOCJACJA Golema wykreował poeta Maciej Rembarz. Przedstawienie wyreżyserował znany z Teatru Ósmego Dnia, mieszkający od dziesięciu lat we Włoszech, Lech Raczak.
Pofabryczna hala na warszawskiej Pradze wydaje się idealnym miejscem na tego rodzaju przedstawienie. Kryzys kultury, tożsamości i religii początku XXI wieku zachęca do stawiania pytań i szukania odpowiedzi. Sacrum już dawno wymieszało się z profanum, diabły i anioły zstąpiły na ziemię, by stoczyć swą ostatnią walkę. Relatywizacja wartości, wymieszanie pojęć i symboli, nadużywanie atrybutów o charakterze symbolicznym prowadzi do zniechęcenia i bezradności.
Przedstawienie trwa zaledwie godzinę, ale ani przez chwilę widz nie jest pozostawiony samemu sobie. Ogromne instalacje przedstawiające Jeźdźców Apokalipsy, Anioły Śmierci, monstrualne koła, tajemnicze symbole i obrazy na telebimach, żywe gołębie, dym świec, przejmująca muzyka i splątane słowa sprawiają wrażenie świata po katastrofie, do której przez wieki przyczyniali się ludzie. Uczucie tajemniczości i grozy zbudowane zostało z pomieszania piękna i brzydoty, prawdy i fałszu, tymczasowości i uniwersalności. Nasycenie symbolami i znaczeniami nie pozwala na jednoznaczną interpretację. Umieszczony w przestrzeni teatralnej, pozbawionej tradycyjnego podziału na scenę i widownię, widz nie jest tylko biernym obserwatorem, choć do takiej roli przyzwyczaił go tradycyjny teatr. Tutaj kazano mu się zatrzymać, ale nie może stać w miejscu, obok niego przejeżdżają przecież monstrualne machiny, biegają podżegacze i lustratorzy, ocierają się skrzydła aniołów śmierci i chlapie woda, w której topiony jest oskarżony o prostytucję transwestyta. Czy można pozostać obojętnym? Ta sztuka to nie kolejny reportaż z okna, tutaj tajemnicza, sakralna moc napawa przerażeniem i lękiem, pociąga i zniewala…
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Liczby to domena działu Gry i Technika, a jednak teatr też się ma czym pochwalić w tej dziedzinie. Teatr Polonia poinformował bowiem, że już niebawem spektakl Darkroom wystawiany od 6 lat przekroczy pewną magiczną liczbę. >>

Sztuka "Ten fantasyczny burdel" opowiada o zakłamaniu świata z jednej strony, a z drugiej o nadziei, że w człowieku jest także miłość, która zmienia świat na lepsze. >>

AB OVO URODZINOWO!
To nasze 2 urodziny. Zapraszamy ciepło 16 maja, o godzinie 20:20. Wejściówki po 15pln.
Grupę TEATRALNĄ AB OVO tworzą:
-Katarzyna Michalska - ZAŁOŻYCIELKA GRUPY
-Agnieszka Bajer
-Jasiek Aleksandrowicz-Krasko
-Rober >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter




























