21-12-2010
AAA |
Ocena: 5  1 głosów
Ludzie i Anioły recenzja spektaklu
„Ludzie i Anioły”, spektakl Teatru Współczesnego, pełen jest humoru na najwyższym poziomie.

Michał Englert

Świetnie skonstruowane dialogi osadzone w nie tak nam znowu dalekiej rzeczywistości rosyjskiej w połączeniu z doskonale dobraną parą aktorów grających główne role, doprowadzały widownię do w pełni uzasadnionych salw śmiechu.

 

Niełatwo dziś trafić na dobrze wystawioną komedię. Bardziej wytrawni widzowie często niechętnie wybierają ten gatunek, zakładając, że to co śmieszne, skrojone bywa na gust przeciętny i bazuje na niewybrednym humorze. Tym trudniejsze zadanie stoi przed reżyserem. Trzeba przyznać, że Wojciech Adamczyk, realizując sztukę Wiktora Szenderowicza, wywiązał się z niego bardzo dobrze. Jego inscenizacja jest kompozycją splecioną z erudycyjnie dobranych elementów (jak na przykład rosyjskie piosenki odpowiadające aktualnemu nastrojowi na scenie i końcowy przebój Louisa Armstronga). Jednak dopiero doprawiona niezwykle trafnie dobraną obsadą, zwłaszcza w rolach głównych -  człowieka Paszkina (Sławomir Orzechowski) i „anioła” Stroncyłowa (Andrzej Zieliński), zyskuje smak wyśmienitej komedii współczesnej.

 

Cała akcja opiera się na prostym, ale dość przewrotnym pomyśle, by siedzibę Boga i aniołów przedstawić jako wielką maszynę biurokratyczną, która stworzona jest na podobieństwo tej ziemskiej (a nie odwrotnie!). Okazuje się więc, że „tam” też działają układy, istnieje przekupstwo, a sam Bóg już dawno przestał się w to wszystko mieszać. Zieliński w roli „anioła” prezentuje się najpierw jako znudzony urzędnik, by w dalszych częściach spektaklu zaprezentować widzom całą gamę uczuć, jak się okazuje zupełnie ludzkich. Orzechowski zaś, początkowo jako beznadziejny krętacz w domowym dresie, przestraszony, drobiący nóżkami obutymi w klapki, ostatecznie przejmuje inicjatywę i to on przygarnia bardziej pokrzywdzonego anioła (który bądź co bądź stracił robotę w Niebiesiech).

 

Choć przedstawienie jest pełne komicznych sytuacji, nie brak w nim całkiem poważnych prób podjęcia problematyki śmierci. Zagubiony Paszkin, kurczowo trzymający się życia, pyta: „Jak tam będzie? Gdzie będę ja? Czy będę?”. Wizja życia po śmierci wcale nie jest zachęcająca, lepiej już żyć tu, marnie, bo marnie, ale przynajmniej w znanym świecie, wśród podobnych sobie ludzi, z których każdy ma coś na sumieniu i może to skrywać we własnym sumieniu dopóki nie przyjdzie co do czego. „Żyjmy więc” powiada upadły anioł „póki możemy”. Po dawce śmiechu i chwili zastanowienia przychodzi ulga, że wciąż jesteśmy tu, że po nas jeszcze nikt nie zapukał…


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Liczby to domena działu Gry i Technika, a jednak teatr też się ma czym pochwalić w tej dziedzinie. Teatr Polonia poinformował bowiem, że już niebawem spektakl Darkroom wystawiany od 6 lat przekroczy pewną magiczną liczbę. >>

Zero futbolu w Capitolu! >>

Sztuka "Ten fantasyczny burdel" opowiada o zakłamaniu świata z jednej strony, a z drugiej o nadziei, że w człowieku jest także miłość, która zmienia świat na lepsze.  >>

IV edycja Międzynarodowych Warsztatów Teatru Sztuki Mimu w teatrze IMKA >>

AB OVO URODZINOWO! To nasze 2 urodziny. Zapraszamy ciepło 16 maja, o godzinie 20:20. Wejściówki po 15pln. Grupę TEATRALNĄ AB OVO tworzą: -Katarzyna Michalska - ZAŁOŻYCIELKA GRUPY -Agnieszka Bajer -Jasiek Aleksandrowicz-Krasko -Rober >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS