20-10-2010
AAA |
Ocena: 3.43  7 głosów
Nasza klasa recenzja spektaklu
Co można powiedzieć o spektaklu „Nasza klasa” w Teatrze na Woli? Obiektywnie rzecz ujmując należy przede wszystkim wspomnieć, że jest to spektakl, którego scenariusz jest realizacją dramatu Tadeusza Słobodzianka pt. „Nasza klasa. Historia w XIV lekcjach”-

Teatr na Woli
pierwszego polskiego tego typu rodzaju literackiego, uhonorowanego Literacką Nagrodą „Nike”. Przedstawienie w reżyserii Ondrej Spišák to jednak przede wszystkim bardzo wnikliwa i szczera rozmowa z widzem, stąd właśnie w tym miejscu, po przedstawieniu najważniejszych informacji, kończy się obszar obiektywnej oceny.
 
Przymierzając się do pisania tej recenzji, zadawałam sobie pytanie, o czym właściwie jest ta sztuka? W ramach odpowiedzi w głowie miałam pustkę. Bynajmniej nie dlatego, że spektakl jest „o niczym”, tylko całość porusza tyle ważnych kwestii, pytań, wątków, że nie wiem, od czego zacząć, by to wszystko sobie jakoś poukładać. Mają one swój wspólny kręgosłup, którym jest fabuła. To badanie relacji między różnymi ludźmi, o różnych poglądach, a przede wszystkim wyznaniach. Obserwujemy ich od dzieciństwa, kiedy razem się bawią, wygłupiają, śmieją, przez wkraczanie w dorosłość, po osiąganie stanu dojrzałości, w którym z przyjaciół stają się dla siebie wrogami. Co złożyło się na taką, abstrakcyjną, jak mogłoby się wydawać, sytuację? Widz ma znaleźć odpowiedź w przedstawieniu, którego forma, moim zdaniem, nakłada na siebie wiele płaszczyzn myśli, różne ich kierunki. Rozkładając jednak na części pierwsze to, co widziałam, wyklarowały mi się przede wszystkim 3 filary tej sztuki.

Pierwszym z tych filarów będzie przeszłość. Badamy zmiany charakteru relacji między kolegami i koleżankami ze wspólnej klasy w kontekście minionych zdarzeń historycznych. Tu klaruje się bardzo wyraźnie, jak wielki wpływ na ludzi ma otaczający ich świat, jak kształtuje poglądy człowieka, przewartościowuje dotychczas wyznawane zasady. Całość tych mechanizmów można by humorystycznie, ale jakże prawdziwie, skwitować jednym zdaniem: „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”, bo w rzeczy samej działanie, jego cel jest ściśle związany z położeniem w danej sytuacji. Drugim filarem jest problem „teraźniejszości”. Pod tym pojęciem kryje się dla mnie przedstawienie problemów silnie obecnych w naszych czasach, pod którymi można widzieć, np. sceny opisywane przez Mariannę (wcześniej noszącą imię Rachelki) o tym, co dzieje się w telewizji, jaka jest reakcja lokalnych społeczności na ujawnienie przez jej męża, Władysława, prawdziwej wersji historii na szeroką skalę poprzez media. Trzecim ostatnim filarem jest, w moim odbiorze, pokazanie funkcjonowania wewnętrznego „ja” bohaterów, które z biegiem czasu reaguje na popełnione przestępstwa, grzechy, złamanie własnych zasad, raptowne, wymuszone zmiany w sposobie życia. Bohaterzy pod koniec swojego życia przeprowadzają „samo osąd”, by w większości stwierdzić, że całe ich życie, było niczym. Razem z bohaterami, ich wewnętrznym rozliczeniem ze swojego losu, analizujemy swoje zachowania w obliczu tych, które tak szeroko zostały przedstawione w spektaklu. To swoiste katharsis i zapalnik dyskusji nad kondycją dzisiejszych Polaków, odbioru historii, relacji społecznych, tolerancją. Stajemy przed próbą odpowiedzi na pytanie, co jest tak naprawdę w dzisiejszym świecie prawdą, jak oddziałowuje na nas przeszłość, doświadczenie. To również analiza własnej autonomiczności i szczera ocena tego, jak bardzo podlegają nasze zachowania polityce, mediom, ogólnie wydarzeniom świata zewnętrznego. Z tego względu, że jest to sztuka, wobec której nie zostaje się obojętnym, która zmusza do myślenia nad tak istotnymi problemami, warto ją zobaczyć. Moim zdaniem, jest to swoista lekcja historii i etyki, która przydałaby się każdemu. Może w ten sposób otworzą się oczy niektórych na, zamiecione skrzętnie pod dywan, tak ważne kwestie.

Co sprawia, że przedstawienie odbierać można na tak wielu płaszczyznach? Myślę, że atutem, naprawdę bardzo dobrze przemyślanym zabiegiem, było zastosowanie minimalizmu w scenografii. Nie ma rekwizytów, poza ławkami i krzesłami, drzwiami i zmieniającymi się symbolami panujących dyktatur/ ustroi. Nie ma sztucznej krwi przy okrutnych scenach bijatyk, butelek, kieliszków na weselnym stole Marianny i Władysława. Widz nie rozprasza się na rekwizycie, a skupia na aktorach, których gra jest naprawdę wyborna.

To nie jest łatwa sztuka, nie są przyjemnymi tematy, które porusza spektakl. Sceny gwałtu, bójki, zabójstwa, śmierci, mimo swojego minimalizmu, przerażają, dotykają naprawdę odbiorcę. Mimo to, a może raczej dzięki temu, spektakl ten powinien zobaczyć każdy, ponieważ mało jest, moim zdaniem, widowisk, które tak odważnie poruszają sporne, kontrowersyjne, a przede wszystkim okrutnie trudne tematy, nie dając widzowi gotowej odpowiedzi na postawione pytania, jedynie budząc go do dyskusji, której dziś jest wciąż mało. Ceni się spektakle, wobec których nie przechodzi się obojętnie. „Nasza klasa” to z pewnością przykład jednego z takich przedstawień.



wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Liczby to domena działu Gry i Technika, a jednak teatr też się ma czym pochwalić w tej dziedzinie. Teatr Polonia poinformował bowiem, że już niebawem spektakl Darkroom wystawiany od 6 lat przekroczy pewną magiczną liczbę. >>

Zero futbolu w Capitolu! >>

Sztuka "Ten fantasyczny burdel" opowiada o zakłamaniu świata z jednej strony, a z drugiej o nadziei, że w człowieku jest także miłość, która zmienia świat na lepsze.  >>

IV edycja Międzynarodowych Warsztatów Teatru Sztuki Mimu w teatrze IMKA >>

AB OVO URODZINOWO! To nasze 2 urodziny. Zapraszamy ciepło 16 maja, o godzinie 20:20. Wejściówki po 15pln. Grupę TEATRALNĄ AB OVO tworzą: -Katarzyna Michalska - ZAŁOŻYCIELKA GRUPY -Agnieszka Bajer -Jasiek Aleksandrowicz-Krasko -Rober >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS