02-07-2010
AAA |
Ocena: 1  0 głosów
Mała narracja recenzja spektaklu
"Mała narracja", reż. Wojciech Ziemielski, premiera marzec 2010, Teatr Studio.

Teatr Studio
Mała narracja to specyficzne przedstawienie. Jego źródłem są osobiste i intymne doświadczenia Ziemilskiego związane z oskarżeniem jego dziadka, Wojciecha Dzieduszyckiego, o współpracę z SB. Jednocześnie dramat ten w pewnej mierze można uznać za społecznie zaangażowany. Porusza on problem prawdy historycznej, działalności IPN.

Atmosfera spektaklu jest bardzo kameralna. Widownia usytuowana jest blisko sceny, na tej zaś znajduje się niewiele rekwizytów – ekran, komputer i krzesło. Intymność Małej narracji pozwala na płynne przechodzenie między tym, co osobiste, a tym, co dotyczy nas wszystkich. Osiągnięta ona została poprzez czytanie performatywne, które wykonuje sam Ziemilski. Tekst, który odczytuje na scenie, może kojarzyć się z zapiskami w pamiętniku. Jego język jest bardzo prosty, pojawiają się kolokwializmy, narrację charakteryzuje swoboda łączenia wątków. Odczyt wspomagają i urozmaicają pokazy slajdów oraz filmy pojawiające się na ekranie. Formy te stanowią bardzo dobre dopełnienie tekstu, uplastyczniają go i redukują zbędne opisy, które wpłynęłyby niekorzystnie na tempo spektaklu. Przykładowo, wspomniawszy o problemie z kodekami w filmach, Ziemilski, zamiast dokładnie opisywać skutki tego zjawiska, po prostu wyświetla uszkodzony plik. Podobny zabieg zostaje zastosowany w kontekście przywołania nazwisk Jérôme’a Bela i Xaviera Le Roy’a – opis ich twórczości zostaje zastąpiony fragmentem ich spektaklu na ekranie. Co więcej, taka forma przekazu znacznie bardziej absorbuje to uwagę widza aniżeli suchy opis. W rezultacie zaangażowanie widowni wzrasta, a jednocześnie forma nie przerasta treści. Warto też zaznaczyć, że Ziemilski w Małej narracji nie jest Ziemilskim-autorem, na co wskazuje sposób, w jaki tekst jest odczytywany. Ziemilski-performer robi to w sposób spokojny, zdystansowany. Nie ulega żadnym emocjom w trakcie czytania. W rezultacie, odczyt ten, przypomina bardziej relację. Dzięki temu ma się pewność, iż sytuacja oraz wynikające z niej osobiste problemy, o których czyta Ziemilski-performer, dla Ziemilskiego-autora stanowią do pewnego stopnia etap zamknięty. Stąd też, Mała narracja nie służy rozwiązywaniu osobistych problemów czy walce z emocjami, ale zyskuje szerszy, uniwersalny, a także społeczny wymiar.

Prostota Małej narracji działa na jej korzyść, gdyż problematyka spektaklu dotyczy trudnych kwestii sposobu funkcjonowania historii w naszym życiu. Nadrzędne pytanie, które zostaje postawione w dramacie, dotyczy granic historii: czy można je wytyczyć, dokładnie określić, gdzie nasza biografia przestaje być prywatna, a staje się wspólna czy sprzężona z cudzą? Wraz z tymi wątpliwościami istotna staje się także kwestia tożsamości. Zostaje częściowo zatracona w momencie, kiedy w intymną sferę “prywatnej historii” wkracza brutalnie ta cudza.Tak było w przypadku Ziemilskiego, kiedy dowiedział się o agenturalnej przeszłości swego dziadka. Wykreowany przez narratora Małej narracji obraz Dzieduszyckiego ulega gwałtownej weryfikacji. Następuje burzliwy proces przyswajania nowych informacji, które powodują, iż fragment biografii narratora spektaklu związany z jego dziadkiem zostaje diametralnie zmieniony. Tym bardziej że ta część historii Ziemilskiego, którą można określić mianem “prywatnej” lub “intymnej”, staje się nagle wspólna grupie ludzi czy wręcz narodowa. Stanowi to źródło wątpliwości odnośnie granic “prywatnych historii”, szczególnie, że o tej należącej do Dzieduszyckiego orzekają osoby z zewnątrz – historycy IPN. To z kolei sprawia, że czujemy bezsilność, poczucie bezradności u Ziemilskiego. Utrata wpływu na tę część historii, która stanowi element jego “intymnej biografii”, wywołuje także uczucie zagubienia, stąd też Ziemilski stara się odnaleźć punkt w swoim życiu, od którego mógłby dosłownie zacząć. Jednakże zamiast jasno wytyczonej “linii startu” pojawia się lista różnorodnych życiowych momentów, takich jak ten, w którym ciotka Ziemilskiego po wyjeździe do Ameryki zmienia mu imię albo w którym pojawia się sugestia noszenia dwóch nazwisk.

 Zarówno ta rozbieżność, jak i liczba przytaczanych sytuacji wskazuje na płynność wszelkich historycznych czy biograficznych granic, a jednocześnie pokazuje, jak duży wpływ na naszą biografię mają inne osoby. Jest to kolejna ważna kwestia poruszana w Małej narracji. Rodzina Ziemilskiego do tej pory nie może otrząsnąć się z szoku po otrzymaniu informacji odnośnie współpracy Wojciecha Dzieduszyckiego z SB. Jak stwierdza sam Ziemilski, przez kilka miesięcy nie wychodził z domu, nie wiedział, co ze sobą zrobić. Richard Schechner w wywiadzie przeprowadzonym przez Joannę Warszę i Ziemilskiego w ramach projektu Komuny/Warszawy* stwierdził, że ludzie są podobni do chmur – kształtują się pod wpływem wiatrów z zewnątrz, nie posiadają rdzenia osobowości, jak twierdził Freud. Dlatego też postać Wojciecha Dzieduszyckiego zostaje postawiona obok Jérôme’a Bela, Xaviera Le Roy’a czy Neila Simona Bowesa. Obok fragmentów ich spektakli pojawiają się slajdy ze zdjęciami dziadka Ziemilskiego. Są to bardzo płynne przejścia, niemal niezauważalne, co tylko potwierdza wypowiedź Schechnera. Dzieduszycki wpływa na biografię Ziemilskiego zarówno jako jego dziadek, jak i artystyczna inspiracja. Potwierdza to cały spektakl, który, jak stwierdza sam narrator, powstał z potrzeby konfrontacji z wiadomością na temat agenturalnej przeszłości jednego z członków rodziny. Ważnym aspektem Małej narracji jest to, iż Ziemilski nie stara się nikogo osądzać, to nie jest cel spektaklu. Istotny w nim jest proces dochodzenia do prawdy, próba zrozumienia zaistniałej sytuacji czy wreszcie usiłowanie udzielenia sobie odpowiedzi na pytanie, gdzie zaczyna i kończy się czyjaś historia. Jej uzyskanie zaś sprawiłoby, że Ziemilski mógłby odzyskać z powrotem życiową pewność związaną ze swoją tożsamością, biografią. Jednakże jedynym, czym może się posłużyć w tym przypadku, są notatki Ludwika Wittgensteina O pewności, których fragmenty cytuje. To z kolei pokazuje, iż problem “prywatnej historii” może wynikać z niewłaściwego rozumienia przymiotnika “prywatny”. W związku z tym jakiekolwiek próby rozgraniczania historii mogą być bezsensowne, jako że uzyskanie pewności co do jej granic jest niemożliwe.

Dlatego też błędne nie powinno być stwierdzenie, iż historia jest tak naprawdę jedna, zaś jej rozgraniczenie jest pozorne. Udowadnia to zarówno siła, z jaką potrafimy być sprzężeni z cudzą biografią, jak i jej ogromny wpływ na nas samych. Ziemilski, wystawiając Małą narrację, której źródłem są przecież jego osobiste doświadczenia, pokazuje, że mogą one dotyczyć także nas samych – widzów. Pomimo tego, iż spektakl w dużej mierze czerpie z prywatnej części życia narratora, to jego problematyka jest uniwersalna. Kwestie tożsamości czy osobistej historii dotyczą wszystkich. Ziemilskiemu doskonale udało się, poprzez pryzmat własnych doświadczeń, ukazać tę ogólność i ponadczasowość.

Spektakl jest bardzo dobrze wyważony, zestawienie ze sobą obrazów dziadka uczącego małego Wojtka czytać z artykułami na temat jego współpracy z SB nie nosi znamion naiwności. Na dodatek forma przedstawienia jest niezwykle prosta oraz przejrzysta, angażuje widza w to, co się dzieje na scenie, mimo że ma on do czynienia z typowym performancem. Ziemilski, wykorzystując rzutnik oraz ekran, świetnie sobie poradził z odpowiednim absorbowaniem atencji widowni, jednocześnie nie załamując tempa tekstu, który czyta. W związku z tym Małą narrację można uznać za przedstawienie dopracowane, a także bardzo ciekawe, zarówno pod względem treści, jak i formy.


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Liczby to domena działu Gry i Technika, a jednak teatr też się ma czym pochwalić w tej dziedzinie. Teatr Polonia poinformował bowiem, że już niebawem spektakl Darkroom wystawiany od 6 lat przekroczy pewną magiczną liczbę. >>

Zero futbolu w Capitolu! >>

Sztuka "Ten fantasyczny burdel" opowiada o zakłamaniu świata z jednej strony, a z drugiej o nadziei, że w człowieku jest także miłość, która zmienia świat na lepsze.  >>

IV edycja Międzynarodowych Warsztatów Teatru Sztuki Mimu w teatrze IMKA >>

AB OVO URODZINOWO! To nasze 2 urodziny. Zapraszamy ciepło 16 maja, o godzinie 20:20. Wejściówki po 15pln. Grupę TEATRALNĄ AB OVO tworzą: -Katarzyna Michalska - ZAŁOŻYCIELKA GRUPY -Agnieszka Bajer -Jasiek Aleksandrowicz-Krasko -Rober >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS