04-06-2010
AAA |
Ocena: 1  0 głosów
Umowa, czyli Łajdak ukarany recenzja spektaklu
Spektakl na podstawie komedii francuskiego osiemnastowiecznego pisarza Pierre de Marivaux można obejrzeć w Teatrze Narodowym w Warszawie. Mistrzowskie aktorstwo i wyśmienita zabawa reżysera komedią dell’arte.

Materiał pormocyjny

Bardzo prosta historia miłosna z domieszką pieniądza. Lelio ma ożenić się z Hrabiną. Dla zabezpieczenia małżeństwa „zakochani” podpisali umowę, na podstawie której ten, kto zerwie zaręczyny, płaci coś w rodzaju odszkodowania. Lelio znajduje lepszą kandydatkę na żonę – z większym majątkiem. W tym samym czasie bogata panna mająca być wydana za Lelia postanawia sprawdzić swojego narzeczonego. W tym celu podszywa się pod młodzieńca, którego Lelio chce użyć w celu pozbycia się Hrabiny. Sytuacja ta wywołuje ciekawe i śmieszne scenki.

 

„Umowa, czyli Łajdak ukarany” to zabawa komedią dell’arte. Są błazeńskie epizody, ale uzasadnione i w ciągu przyczynowo-skutkowym. Występuje gra słów, które prowokują działanie. Postaci występują razem i ich losy są splecione, uzależnione wzajemnie od siebie. Pojawiają się radośni i śmieszni służący oraz gorący kochankowie. Przede wszystkim są charakterystyczni komedii dell’arte bohaterowie: dwaj panowie i dwaj słudzy. Przez większość spektaklu panami są Lelio i kobieta przebrana za kawalera. Ta przebieranka jest charakterystyczna dla komedii dell’arte. Z tego gatunku pochodzi Arlekin, sługa Lelia. Z bohatera komedii dell’arte posiada wiele. Zna pojęcia moralności, ale nie jest przewrotny ani złośliwy. Jest niezdolny do myślenia o więcej niż jednej rzeczy naraz – jeśli jakaś myśl przychodzi mu do głowy to radośnie wprowadza ją w czyn, bez względu na to, w jakie tarapaty przez to popadnie; nigdy nie zyskuje na doświadczeniu – w minutę później goni za inną myślą, która musi nabawić go nowych kłopotów. Rzadko sam inicjuje intrygę. Wydaje się głupcem. Ten Arlekin niestety nie odznacza się bystrością umysłu i poczuciem humoru. Także jest bojaźliwy, zlękniony, porusza się niepewnie. W spektaklu nie ma charakterystycznej dla komedii dell’arte improwizacji. 

 

Atutem tego spektaklu jest mistrzowskie aktorstwo. Niezastąpiony Jerzy Radziwiłlowcz, znakomita dykcja i gra. Jako służący, który przez dumę nie chce być nazywany swoim zawodem, sprawdził się wyśmienicie. Cwany, sprytny, błyskotliwy i inteligentny – taki jest bohater Radziwiłłowicza. Piękny jest dialog Frontina (Jerzego Łapińskiego) i Trivelina (Jerzy Radziwiłłowicz) służących z komedii dell’arte. W ww. scenie jest apogeum aktorstwa tego spektaklu. Mężczyźni mnóstwo mówią, niewiele się ruszają, ale nie jest to scena przegadana, wręcz przeciwnie. A ruch, gest jest dokładnie przemyślany, świadomy i uzasadniony. Praca ciałem podkreśla emocje, które towarzyszą postaciom granym przez ww. aktorów. W tym spektaklu pojawia się nowa Małgorzata Kożuchowska – świeża, młoda, uśmiechnięta, trochę kokieteryjna, subtelna i delikatna. Gra aktorska iście w konwencji komedii dell’arte – giętkość ciała i żywa wyobraźnia.

 

 Specyficzna dla tego gatunku jest także muzyka. W spektaklu mamy jej dwa rodzaje: ludowe przyśpiewki z wesela oraz operowe arie. Wraz z dźwiękiem pojawił się także taniec. Pokaz taki buduje scenę w „Umowie”. Nadaje to dynamizmu spektaklowi.

 

 Kostiumy z epoki, czyli z XVIII wieku. Jednak peruki są śmieszne, widać po prostu, że do krótkich włosów mężczyźni mają doczepiane kucyki. Wygląda to zabawnie. Scenografia skromna, czasami jedynie pojawiają się drzewa w parku czy lesie. Jest to efektowne.

 

„Umowa, czyli Łajdak ukarany” to sztuka ze sprawnie użytymi  elementami komedii dell’arte. Taki gatunek we współczesnym teatrze to rzadkość, a w Teatrze Narodowym jest pokazany nieźle.

 

Bilety: normalny 70-50 zł, ulgowy 60-40 zł i wejściówka 25 zł.


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Liczby to domena działu Gry i Technika, a jednak teatr też się ma czym pochwalić w tej dziedzinie. Teatr Polonia poinformował bowiem, że już niebawem spektakl Darkroom wystawiany od 6 lat przekroczy pewną magiczną liczbę. >>

Zero futbolu w Capitolu! >>

Sztuka "Ten fantasyczny burdel" opowiada o zakłamaniu świata z jednej strony, a z drugiej o nadziei, że w człowieku jest także miłość, która zmienia świat na lepsze.  >>

IV edycja Międzynarodowych Warsztatów Teatru Sztuki Mimu w teatrze IMKA >>

AB OVO URODZINOWO! To nasze 2 urodziny. Zapraszamy ciepło 16 maja, o godzinie 20:20. Wejściówki po 15pln. Grupę TEATRALNĄ AB OVO tworzą: -Katarzyna Michalska - ZAŁOŻYCIELKA GRUPY -Agnieszka Bajer -Jasiek Aleksandrowicz-Krasko -Rober >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS