Autor: Katarzyna Suś
05-03-2010
Don't worry - be Vampire
"Skoro i tak chciałaś umrzeć, zabrałam cię w śmierć. Jeżeli nadal chcesz umrzeć, natychmiast spełnię twoją prośbę, chyba że skorzystasz z wachlarza możliwości, jakie oferuję".
- Chyba jednak za mało wypiłam – oświadczyła Amanda. Laura podeszła do niej z małym pojemniczkiem. Gdy go otworzyła Amanda poczuła głód, pragnienie, podniecenie jednocześnie. Wyrwała koleżance kubek i wypiła go jednym haustem.
- Teraz rozumiesz?
- Zaczynam.
- Masz zapewne masę pytań, jak zmieni się twoje życie.
- Dlaczego ja?
- Bo miałaś tak smutne oczy jak ja pewnego dnia. No i zawsze byłaś dobrą przyjaciółką.
- Przyjaźń…myślałam, że wampiry no wiesz…
- Nie mają uczuć? – spytała unosząc brwi.
- W rzeczy samej – odparła podejrzanie spokojnie.
- Skąd to nagłe opanowanie – chciała wiedzieć wampirzyca.
- Przeżyłam zawód miłosny, samobójstwo i dowiedziałam się, że wampiry istnieją i na dodatek zostałam jednym z nich. Czy coś może mnie dziś jeszcze zaskoczyć? – uśmiechnęła się w sposób sugerujący raczej rezygnację niż radość. Laura wstała i podeszła do eleganckiego barku. Po otworzeniu drzwiczek okazał się być zgrabnie wbudowaną lodówką. Kobieta wyjęła kubek termiczny i podała przyjaciółce.
- Wypij, głodna narobisz mi wstydu – poleciła.
- Czyżbyś coś planowała?
- Tak, ale najpierw umyj się, przebierz i umaluj – poleciła – aha i tym razem się nie tnij – uśmiechnęła się złośliwie.
- Tak, jasne – odbąknęła, zwlekła się z łóżka, dopiła krew i poczłapała pod prysznic. Dotyk wody na skórze był inny, jakby bardziej intensywny. Krople zdawały się spływać jakby pod skórą. Amanda była zafascynowana nowym sposobem odczuwania. Niemalże obsesyjnie dokładnie nałożyła makijaż z znalezionych w łazience kosmetyków. W szafie znalazła tylko dwa zestawy ubraniowe wybrała zestaw dwuczęściowy. Czarna półkoronkowa bluzka z szerokimi rękawami i podkreślonym falbaną dekoltem sprawiła, że jej biust optycznie wydawał się większy, a ręce zgrabniejsze. Bordowa spódnica podkreśliła biodra, a długie rozcięcie sprawiło, że nogi wydały się dłuższe. Z dwóch par butów wybrała te na niższym obcasie, choć i tak była pewna, że za chwilę skręci kostkę. Niepewnie wyszła z pokoju gotowa stawić czoło wszystkiemu.
- Już myślałam, że nie skończysz – znudzonym głosem poinformowała Laura
- Miałam ciężki dzień – odparła.
- Choć już. Musisz nauczyć się kilku rzeczy. Dam ci nasz kodeks, nauczysz się go i spalisz. Jeżeli przyczynisz się do złamania prawa lub też ujawnienia naszego istnienia, zabiję cie – powiedziała z uśmiechem, jakby opowiadała o lunchu z przyjaciółmi.
- Tak, tylko przyjaciela stać na taką szczerość – westchnęła Amanda, gdy schodziły krętymi schodami.
- W rzeczy samej – tym razem ton miała poważny
- Gdzie mnie prowadzisz? – chciała wiedzieć.
- To niespodzianka – uśmiechnęła się zadziornie.
- Tak jak zmiana w wampira?
- Źle ci?
- Źle to będzie jak powiesz mi, że czekają nas jeszcze jakieś stopnie. Nogi mi odpadną.
- Nie marudź.
- Przynajmniej wiesz, że żyje.
- Kochanie ty nie żyjesz, jesteś martwa zimna, sztywna i niezmiernie seksowna – powiedziała z tym swoim uśmiechem.
W pomieszczeniu panowało przyciemnione światło, z niewidocznych głośników sączyła się przyjemna muzyka.
- Wampiry lepiej widzą – zauważyła Amanda.
- Światło ma tworzyć nastrój – tym razem westchnęła Laura – przedstawię cie mojej rodzinie.
- Hmmm?
Salon był imponujący. Miękkie kanapy, stylowe fotele, fortepian i antyki tworzyły niepowtarzalny klimat. Dopiero po chwili zauważyła kilka osób stojących w różnych miejscach.
- Moi drodzy, a oto Amanda, o której tyle wam mówiłam – poinformowała, po czym odeszła w cień. Amanda przyjrzała się pozostałym, podeszli do niej.
- Miło cię poznać Amando – powiedziała niewysoka blondynka w oszałamiającej kreacji.
- Świeża, twórcza, doskonały wybór – pochwalił rudowłosy, ubrany niezwykle niechlujnie, wysoki mężczyzna, jednocześnie obejmując blondynkę.
- Nie przejmuj się nim, jestem Alicja – przedstawiła się czarnowłosa, starsza kobieta.
- Niezwykle piękna – oświadczył czarujący brunet, po czym nonszalancko pocałował ją w dłoń.
- Spokojnie pięknisiu, ona jest moja – elegancko ubrany blondyn niedbałym gestem odsunął bruneta.
- Skąd ten pomysł – uśmiechnęła się Amanda, jego bezczelność przełamała jej niepokój.
- Bo jestem dokładnie w twoim typie Aniele – jego zielone oczy wpatrywały się w nią magnetycznie – a teraz mam zamiar porwać cię od tego stada sępów – delikatnie ujął jej dłoń i pociągnął w stronę ogrodu.
- Jesteś bezczelny.
- Jestem bezpośredni, nazywam się Arazjel i jestem do twych usług Pani – ukłonił się teatralnie.
- Czemuż zawdzięczam ten zaszczyt? – igrała z nim, jego oczy płonęły.
- Cóż, jedni podziwiają twe piękno, inni charakter, a ja wprost nie mogę oprzeć się pustce.
- Pustce?
- Po tym, co usłyszałem od Laury spodziewałem się ujrzeć w twych oczach ból i wzgardę, lecz widzę tylko pustkę, którą pragnę wypełnić.
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Zastanawialiście się kiedyś, kim jest i co robi osoba stojąca obok w Was w kolejce sklepowej? Jeśli tak, to "Marzyciele i Pokutnicy" rozwinie Waszą ciekawość jeszcze bardziej… >>

Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu. >>

Nie było Cię na Warszawskich Targach Książki? Nic straconego - końcówka maja to świetna okazja do nadrobienia zaległości. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Każdego z nas dopada myśl o nieuchronnym końcu naszego życia. Rafleksja ta budzi się, spowodowana upływem czasu oraz wydarzeniami, które budują nasze życie, a tym samym nas samych... >>

Świetnie napisany reportaż pokazujący co najmniej dziewięć ścieżek wiary i dziewięć historii życia. >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

"Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią?" to książka zachęcająca do dokonania wglądu we własne życie i do podążenia drogą harmonii, która jest tak potrzebna w dzisiejszym życiu. Zapraszamy więc do konkursu z tą pozycją.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
























