07-11-2010
AAA |
Ocena: 1  0 głosów
W poszukiwaniu nieśmiertelności: rozdz. I
Historia młodych przyjaciół, którzy starając się odkryć przyczynę samobójczej śmierci kolegi, zostają wciągnięci w wir niesamowitych przygód, gdzie filozofia i psychologia łączą się z...

Rozdział I


W DRODZE DO PAMIĘTNIKA


Stali ze spuszczonymi głowami, wpatrzeni ze smutkiem w świeży grób swojego przyjaciela. Mnóstwo pytań i wątpliwości przelatywało przez ich umysły. Pochyleni teraz nad zakopanym trupem człowieka, który chcąc nie chcąc miał pewien wpływ na ich własne życie, zastanawiali się co tak naprawdę się wydarzyło.
Jesienny wiatr grał na liściach klonów. Mokli tak chyba z godzinę, zapominając o upływającym czasie. Żaden z przyjaciół nieboszczyka nie potrafił przełknąć tego, co się stało. A stało się jasne, że ich dawny szkolny kolega nie żyje.

 

– Co mu się przytrafiło? Był taki młody.
– Nie mam pojęcia. Wiecie, że spędził kilka tygodni w szpitalu psychiatrycznym i nie raz mówił o samobójstwie. Wcześniej czy później musiało się tak skończyć. Tylko doprawdy nie mogę uwierzyć, że to już koniec.
– Pamiętacie, wiele razy mówił o swoich notatkach. Gdyby udało nam się do nich dostać, może dowiedzielibyśmy się, co tak naprawdę się wydarzyło?
- Boże, on naprawdę się zabił!
– Skoczmy jutro po pracy do jego rodziców i zapytajmy, czy nie pozwoliliby zerknąć na jego komputer. Może ma gdzieś tam swoje zapiski.
- Najlepiej zadzwonię do nich dziś wieczorem i ewentualnie umówię się na jutrzejszą wizytę - zaproponował Marek, który zawsze lubił konkretne sprawy i zdecydowanie działanie.
- Dobrze. Tylko daj znać w miarę szybko, jak ci poszło – grupa zgodnie przyjęła propozycję Marka.
- Strasznie ciekawi mnie ta historia – odezwała się Ela. Podobno profesor, który go leczył zamierzał nawet opublikować jego teksty. Coś szczególnego musiało się wydarzyć, że zdecydował się na tak drastyczny krok…

 

Zapadła chwila ciszy. Każdy z nich miał swoje własne przemyślenia, każdy z przyjaciół osobiście odczuł stratę starego kompana ze szkolnych lat, ale w tej chwili wszyscy czuli przede wszystkim rosnące podniecenie na myśl, że być może uda im się odkryć tajemnicę, jaką skrywał Arek. Uchylić zasłonę niewiedzy mogły tylko jego pamiętniki. Czy zdawali sobie wtedy sprawę, że dali się wciągnąć w jedną z najbardziej niebezpiecznych przygód ich życia? Gdyby nieboszczyk mógł teraz obserwować ich z góry, jak płoną ich inteligentne, lecz niewinne jeszcze umysły, miałby swoją nagrodę. Tak, jestem wszechwiedzącym narratorem i czasem będę występował w tej a czasem w innej roli - takiej, jaką on każe mi odegrać.

 

Zmoczeni popołudniowym deszczem, wsiedli do samochodów zaparkowanych przy bramie cmentarza i rozjechali się do swoich domów.


Marek usiadł wieczorem w fotelu, wyciągnął nogi przed sobą, nabrał głęboko powietrza do płuc i chwycił za telefon. Kiedy wykręcił numer rodziców Arka, usłyszał płaczliwy głos jego mamy: – Słucham – jej głos załamywał się.
- Dobry wieczór pani. Mówi Marek Marecki, przyjaciel Arka – wstrzymał na chwilę potok słów, żeby zarejestrować reakcję zrozpaczonej kobiety.
- Dobry wieczór. Czy mogę panu jakoś pomóc?
- Tak, właśnie dzwonię do państwa w pewnej bardzo delikatnej sprawie, związanej z pani synem. Nie wiem, czy powinienem, ale.. Arek, jak pani pewnie się orientuje pisał swój pamiętnik. I to od wielu lat.
- Tak. Pisał. A o co chodzi? Chce pan dostać te pamiętniki?
- No właśnie, mówiąc wprost, tak.
- Niestety, wiem tylko, że Arek wydrukował jakąś jego część i zawiózł profesorowi do Łodzi. Gdzie ma resztę – nie wiem, chociaż domyślam się, że trzymał to wszystko na swoim komputerze u siebie w pokoju.
- Czy zatem moglibyśmy z przyjaciółmi wpaść do państwa jutro po południu i sprawdzić, czy rzeczywiście te teksty tam są? Bardzo chcielibyśmy dowiedzieć się, co naprawdę się wydarzyło, a mamy powody sądzić, że Arek wiele ze swoich przemyśleń notował w prowadzonym dzienniku. Odczytanie tych zapisków pozwoliłoby nam rzucić odrobinę światła na całą sytuację.
- No nie wiem, to jego prywatne notatki, nie wiem, czy mi wolno. Porozmawiam o tym z mężem, dobrze? Proszę zadzwonić dziś przed dwudziestą drugą, albo jutro z rana.
- Dobrze, zrobię to na pewno. W takim razie jutro przed południem pozwolę sobie zatelefonować do państwa… Bardzo dziękuję i do usłyszenia.
- Do widzenia panu.

[...]

Niewielkie molo w kształcie litery T było bardzo wysłużone. Stare, spróchniałe deski ledwo utrzymywały ciężar spacerujących latem turystów. Stąpając nawet ostrożnie, można było nabawić się lęków, gdyż pod stopami słychać było skrzypienie a drewno uginało się jakby zaraz miało pęknąć. Do słupów przy molo umocowano kilka rowerów wodnych w jaskrawych kolorach. Cumowała tam jedna żaglówka, której linki z haczykami stukając na wietrze wydawały charakterystyczny dźwięk dla przystani. Delikatne fale uderzały o piaszczysto-kamienisty brzeg jeziora, kiedy Marek wszedł na pomost. Obrócił się żeby zobaczyć restaurację za swoimi plecami, teraz jednak zamkniętą na głucho. Złożone parasole na tarasie wyglądały żałośnie. Stoliki wydawały się dawno nieużywane. Całe szczęście, że drzwi do baraku ze sprzętem wodnym były lekko uchylone, więc można było mieć nadzieję na wypożyczenie rowerka na jakąś godzinkę. Już wcześniej upatrzył sobie czerwony rower na cztery osoby i mimo że miał zamiar płynąć sam, ten najbardziej przypadł mu do gustu. Zapukał do drzwi.


  - Proszę - usłyszał w odpowiedzi chrapliwy, męski głos.
Wszedł do środka, rozejrzał się, lecz nie mógł wypatrzyć źródła głosu. Dopiero po chwili zza kotary w lewym rogu pomieszczenia wychylił głowę starszy mężczyzna z siwizną na głowie.
- Za momencik, już kończę - wycharczał.
Marek nie odpowiedział, tylko rozsiadł się wygodnie w fotelu dla klientów i podniósł ze stolika dzisiejszą gazetę. Chwilę wodził wzrokiem po nagłówkach artykułów, gdy zza kotary wyszedł uśmiechnięty pracownik wypożyczalni, zacierając ręce.
- Słucham pana? Żaglóweczka, rowerek wodny, łódka, kajak? Co pan sobie życzy? A może motorówka? Mamy jedną na składzie, w bardzo dobrym stanie, niedawno zamontowaliśmy nowiutki silnik.
- Chciałbym tylko rower wodny, ten czerwony, czteroosobowy, na godzinkę - Marek uciął potok słów staruszka.
- Oczywiście - pracownik wypożyczalni wyciągnął spod blatu stolika zeszyt - Pana godność?

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Zastanawialiście się kiedyś, kim jest i co robi osoba stojąca obok w Was w kolejce sklepowej? Jeśli tak, to "Marzyciele i Pokutnicy" rozwinie Waszą ciekawość jeszcze bardziej… >>

Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu.  >>

Nie było Cię na Warszawskich Targach Książki? Nic straconego - końcówka maja to świetna okazja do nadrobienia zaległości. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Na początku miesiąca przyznano Nagrodę DONGA. >>

Każdego z nas dopada myśl o nieuchronnym końcu naszego życia. Rafleksja ta budzi się, spowodowana upływem czasu oraz wydarzeniami, które budują nasze życie, a tym samym nas samych... >>

Świetnie napisany reportaż pokazujący co najmniej dziewięć ścieżek wiary i dziewięć historii życia. >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
"Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią?" to książka zachęcająca do dokonania wglądu we własne życie i do podążenia drogą harmonii, która jest tak potrzebna w dzisiejszym życiu. Zapraszamy więc do konkursu z tą pozycją.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS